Chcieli mieć "zero COVID", grozi im kolejny kryzys. "Skutki będą fatalne"
Po fali masowych protestów przeciwko bezkompromisowej polityce "zero COVID", niektore chińskie miasta zaczęły łagodzić obostrzenia. Tymczasem naukowcy ostrzegają, że Chiny są kompletnie nieprzygotowane na odejście od dotychczasowej strategii, bo skupiając się na blokadach, zaniedbały profilaktykę. - Nie dość, że znaczenie szczepień nie było dostatecznie propagowane, to bardzo dyskusyjna jest sama skuteczność chińskich szczepionek. To może skutkować falą ciężkich przypadków, hospitalizacji i zgonów - ocenia prof. prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.