Nipah na liście priorytetów WHO. "Ma cechy, które budzą duży niepokój epidemiologów"

Kilka potwierdzonych zakażeń Nipah w Indiach wystarczyło, by temat wrócił na epidemiologiczne radary. Jak podkreśla prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska, "w różnych ogniskach śmiertelność waha się od około 40 do nawet 75-100 proc.", a "w porównaniu z COVID 19 czy grypą to skala znacznie wyższa".

mDlaczego wirus Nipah jest tak niebezpieczny?
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Marta Słupska

Wysoka śmiertelność związana z wirusem Nipah

Wirus Nipah to groźny paramyksowirus (z tej samej rodziny co wirus odry), który WHO zalicza do patogenów o potencjale wywołania poważnych epidemii. Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska, wirusolożka i immunolożka z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, podkreśla w swoim wpisie na Facebooku, że obecne ognisko w Indiach na razie jest niewielkie, ale zarazem "sam wirus ma cechy, które budzą duży niepokój epidemiologów".

Rezerwuarem wirusa są duże owocożerne nietoperze z rodzaju Pteropus, które – jak zaznacza badaczka – wydalają wirusa ze śliną, moczem i kałem, a do zakażeń ludzi dochodzi m.in. po spożyciu skażonych produktów. Ścieżek przenoszenia jest kilka: bezpośrednio od nietoperzy (np. spożywanie skażonego soku z palmy daktylowej albo owoce nadgryzione przez nietoperze), pośrednio przez zwierzęta gospodarskie – szczególnie świnie – oraz z człowieka na człowieka.

"W różnych ogniskach śmiertelność waha się od około 40 do nawet 75–100 proc., zależnie od jakości opieki, wczesnego rozpoznania i sposobu zgłaszania przypadków. W porównaniu z COVID 19 czy grypą to skala znacznie wyższa – bliżej Eboli niż "zwykłych" wirusów oddechowych" –pisze ekspertka.

Prof. Szuster-Ciesielska zwraca uwagę, że transmisja międzyludzka "nie jest na szczęście łatwa ani powszechna", a gdy już się pojawia, dotyczy głównie osób z bliskiego otoczenia chorego: "występuje głównie wśród opiekunów i personelu medycznego" – co ma być widoczne także w szpitalach w rejonie Kalkuty, gdzie część przypadków dotyczy właśnie pracowników ochrony zdrowia.

Objawy zakażenia wirusem Nipah

Początek zakażenia wirusem Nipah bywa myląco grypopodobny i – jak opisuje prof. Szuster-Ciesielska – ma niespecyficzny charakter: pojawia się gorączka, silny ból głowy, bóle mięśni, wymioty, czasem także kaszel i duszność.

U części chorych dochodzi jednak do bardzo gwałtownego zajęcia ośrodkowego układu nerwowego: rozwija się ostre zapalenie mózgu z zaburzeniami świadomości, dezorientacją, sennością i drgawkami. Prof. Szuster-Ciesielska zwraca uwagę na dramatyczne tempo pogorszenia – śpiączka i zgon mogą nastąpić w ciągu 24-48 godzin od pojawienia się objawów neurologicznych – oraz na możliwe powikłania oddechowe (w tym ostra niewydolność oddechowa) i opisywane przypadki późnych lub nawrotowych zapaleń mózgu nawet miesiące po zakażeniu.

Z kolei WHO podkreśla jeszcze jedną ważną rzecz, o której warto pamiętać przy ocenie ryzyka i nadzorze epidemiologicznym: okres wylęgania zwykle wynosi 4-14 dni, ale opisywano okres wylęgania nawet do 45 dni, co utrudnia wykrywanie łańcuchów transmisji i ustalanie kontaktów. WHO zaznacza też, że przebieg kliniczny może być zróżnicowany (nie każda infekcja od razu wygląda "książkowo"), a u osób, które przeżyją ostrą fazę choroby, opisywano długoterminowe następstwa neurologiczne.

Czy możliwa jest globalna epidemia?

Jak zaznacza prof. Szuster-Ciesielska, nie ma dowodów, by wirus Nipah szerzył się drogą aerozolową na duże odległości, tak jak wirusy grypy czy SARS-CoV-2.

"Dynamika dotychczasowych ognisk (kilka-kilkadziesiąt przypadków, wygaszanych działaniami nadzoru) sugeruje ograniczony potencjał szybkiego, globalnego szerzenia się wirusa przy jego obecnym genotypie (materiale genetycznym). Ale… Rezerwuar wirusa jest szeroko rozpowszechniony w Azji, mamy udokumentowaną transmisję człowiek-człowiek, brak szczepionki i swoistej terapii, a wirus ma wysoki potencjał mutacyjny. Dlatego WHO utrzymuje go na liście patogenów wymagających pilnych badań, monitoringu i przygotowania systemów ochrony zdrowia" – ocenia ekspertka.

To trzymanie ręki na pulsie widać właśnie w podejściu WHO: Nipah (i inne henipawirusy) znajduje się na liście priorytetów WHO w ramach R&D Blueprint, czyli programu, który ma ukierunkować i przyspieszyć prace nad diagnostyką, szczepionkami i lekami dla patogenów o potencjale epidemicznym. Ważny niuans: WHO podkreśla, że taka lista nie wskazuje najbardziej prawdopodobnego sprawcę kolejnej epidemii – to narzędzie do planowania badań i gotowości, zanim sytuacja wymknie się spod kontroli.

Źródło: Facebook, who.int

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Masz słuchawki w uszach przez wiele godzin? Takie mogą być skutki
Masz słuchawki w uszach przez wiele godzin? Takie mogą być skutki
Stan zębów a choroba Alzheimera. Naukowcy odkryli zależność
Stan zębów a choroba Alzheimera. Naukowcy odkryli zależność
Będzie więcej polskich leków? MZ planuje wyższe dopłaty dla pacjentów
Będzie więcej polskich leków? MZ planuje wyższe dopłaty dla pacjentów
Zostawiasz wodę przy łóżku? Ten błąd może mieć znaczenie
Zostawiasz wodę przy łóżku? Ten błąd może mieć znaczenie
Brwi mogą zdradzać problemy z tarczycą. Na ten objaw warto zwrócić uwagę
Brwi mogą zdradzać problemy z tarczycą. Na ten objaw warto zwrócić uwagę
Nowa lista leków refundowanych od 1 kwietnia. Skorzystają m.in. chorzy na raka
Nowa lista leków refundowanych od 1 kwietnia. Skorzystają m.in. chorzy na raka
Szary pierścień wokół tęczówki. Co mówi o zdrowiu?
Szary pierścień wokół tęczówki. Co mówi o zdrowiu?
Wykonujesz to ćwiczenie na siłowni? Ginekolog: Prowadzi do nietrzymania moczu
Wykonujesz to ćwiczenie na siłowni? Ginekolog: Prowadzi do nietrzymania moczu
Przełom w leczeniu guza mózgu. W Polsce "nie wcześniej niż w przyszłym roku"
Przełom w leczeniu guza mózgu. W Polsce "nie wcześniej niż w przyszłym roku"
"Udar oka" po popularnym leku. Niektórzy pacjenci tracą wzrok
"Udar oka" po popularnym leku. Niektórzy pacjenci tracą wzrok
Kolejne wycofanie GIF. Chodzi o lek na choroby reumatyczne
Kolejne wycofanie GIF. Chodzi o lek na choroby reumatyczne
Zaczęło się od bólu w kolanie. Influencerka zmarła przez nowotwór
Zaczęło się od bólu w kolanie. Influencerka zmarła przez nowotwór