Szczepionki przeciwko HPV od stycznia 2027 r. mają zostać wpisane do obowiązkowego kalendarza szczepień. Nowy obowiązek ma dotyczyć dzieci w wieku od 9 do 15 lat. Szczepienia mają obejmować zarówno dziewczynki, jak i chłopców. Obowiązkowe szczepienia przeciw HPV miałyby objąć m.in. dzieci urodzone w 2018 r., czyli obecne ośmiolatki i młodsze. Szczepionka ma być bezpłatna, finansowana ze środków publicznych. Budzi to sprzeciw części polityków skrajnej prawicy.
Szczepienie przeciwko HPV
Europosłanka mówi o eksperymencie
– Zmuszanie dzieci do eksperymentu medycznego, jakim jest szczepienie na HPV, gdzie w wielu krajach ta szczepionka została zakazana ze względu na powikłania, niepożądane odczyny poszczepienne, również powinno podlegać pod jakiś paragraf – mówiła w podkaście Cypriana Majchera europosłanka Konfederacji, Ewa Zajączkowska-Hernik. – Ministerstwo Zdrowia, z teg,o co wiem, nie ma przebadanych konsekwencji wynikających z przyjęcia takiej szczepionki – dodała.
Prawicowa polityczka jako jeden z niepożądanych odczynów poszczepiennych wskazała bezpłodność. Prowadzący program poszedł w swoich wnioskach jeszcze dalej, sugerując wprost, że wprowadzanie obowiązkowych szczepień na HPV robi z polskich dzieci "króliki doświadczalne".
"Kłamstwo na kłamstwie, zero faktów"
Dawid Polak, autor popularnonaukowego profilu biotech.geek, zajmujący się dzieleniem się najnowszymi odkryciami, skomentował sprawę: "Kłamstwo na kłamstwie. Zero faktów. Uważam, że karalne powinno być wypowiadanie się na takie tematy bez żadnego kierunkowego wykształcenia. Nic mnie tak nie obrzydza, jak propagowanie fake newsów" – napisał na Instagramie. Jego zdaniem wypowiedzi takie, jak europosłanki Hernik u Cypriana Majchera, powinny być karalne.
"Zła renoma szczepionek przeciw HPV wzięła się głównie z nagłośnionych medialnie doniesień o podejrzeniach działań niepożądanych, zwłaszcza w Japonii, Danii i Kolumbii. W wielu przypadkach późniejsze, duże badania oraz analizy prowadzone przez niezależne instytucje nie potwierdziły związku przyczynowego między szczepionką a ciężkimi przewlekłymi schorzeniami, o które ją początkowo podejrzewano" – wskazał Dawid Polak.
"Mimo to początkowe informacje były szeroko rozpowszechniane i do dziś są często powielane w mediach społecznościowych, już bez uwzględnienia późniejszych ustaleń naukowych. Dodatkowo wokół szczepionki narosło wiele dezinformacji, w tym nieprawdziwe twierdzenia o jej rzekomym zakazie w różnych krajach. Obecnie szczepionki przeciw HPV są nadal rekomendowane przez najważniejsze organizacje zdrowia publicznego na świecie jako skuteczny i bezpieczny sposób zapobiegania nowotworom wywoływanym przez wirusa HPV" – napisał na Instagramie.
O szczepionkach na HPV od dawna piszemy na naszym portalu, przekazując rzetelną, popartą badaniami i praktyką wiedzę.
Obawy, a czasem i histeria
– Wprowadzenie obowiązkowych szczepień przeciwko HPV to bardzo dobry ruch, bo to najlepszy sposób na ochronę przed zachorowaniem na HPV-zależne nowotwory, zarówno u kobiet, jak i mężczyzn – mówił w rozmowie z WP abcZdrowie dr n. med. Michał Bulsa, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Szczecinie. – Niestety, obawy – czy wręcz w niektórych przypadkach histeria rodziców w odpowiedzi na tę decyzję – to dowód na to, jak bardzo potrzebujemy szerokiej kampanii informacyjnej na ten temat – podkreślał.
Sytuacja epidemiologiczna w kraju pozostaje poważna. Wirus brodawczaka ludzkiego (HPV), przenoszony przez bezpośredni kontakt ze skórą oraz drogą płciową, odpowiada za 99 proc. przypadków raka szyjki macicy. W Polsce nowotwór ten zajmuje 14. miejsce pod względem częstotliwości występowania u kobiet. Statystyki pokazują, że każdego dnia diagnozę słyszy nawet 10 Polek, a rocznie z tego powodu umiera około 2 tys. chorych, co stanowi jeden z najwyższych wskaźników umieralności w Europie.
Źródła dezinformacji a weryfikacja naukowa
Z kolei wirusolożka prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie odniosła się do tych doniesień we wpisie w mediach społecznościowych. "Dostaję masę pytań i komentarzy na temat bezpieczeństwa szczepionek. Do szerszego przekazu przedostaje się często dezinformacja na temat rzekomych masowych powikłań po szczepieniu, w tym bezpłodności czy problemów autoimmunologicznych" – napisała.
Ekspertka podkreśliła, że obie szczepionki, dostępne między innymi w Polsce, są bezpieczne. "Zanim trafiły na rynek, badania nad nimi trwały 15–16 lat. Są stosowane powszechnie na całym świecie od 2006 r., więc mamy też bardzo dobre obserwacje, udokumentowane badaniami na temat ich działania" – tłumaczyła naukowczyni.
W swoich mediach społecznościowych przywołała badania dot. bezpieczeństwa szczepionek na HPV. "W dużych, kohortowych badaniach na temat bezpieczeństwa, na 696 420 podanych dawek odnotowano zaledwie 53 (0,008 proc.) przypadki konieczności hospitalizacji w ciągu 180 dni po szczepieniu z powodu chorób neurologicznych czy zakrzepowo-zatorowych. Należy mieć świadomość, że te 180 dni to bardzo długi okres, który trudno przyczynowo powiązać z faktem podania szczepionki" – napisała prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.
Odniosła się również do historii z 2015 r. dotyczącej powikłań u duńskich dziewcząt (m.in. silne bóle głowy, omdlenia, przewlekłe zmęczenie, zespół posturalnej tachykardii ortostatycznej), zaznaczając, że – mimo licznych testów – zarzuty te "nie zostały poparte dowodami naukowymi".
Brytyjski sukces
Długofalowe analizy medyczne z krajów, które programy profilaktyczne wdrożyły wiele lat temu, potwierdzają realną skuteczność tej metody. Badania opublikowane w Wielkiej Brytanii dowodzą, że szczepionka przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego realnie ratuje ludzkie życie. U młodych kobiet, które przyjęły ją w wieku nastoletnim, ryzyko śmierci z powodu raka szyjki macicy spadło niemal do zera.
Program bezpłatnych szczepień szkolnych ruszył w Anglii w 2008 r. Szacuje się, że uratowało to przed śmiercią co najmniej 200 kobiet poniżej 35. roku życia. Najbardziej spektakularny sukces odnotowano jednak w najmłodszej grupie: w latach 2020–2024 na terenie Anglii nie zarejestrowano ani jednego zgonu z powodu raka szyjki macicy wśród kobiet w wieku 20–24 lat. Gdyby program szczepień nie istniał, w tym samym czasie zmarłyby co najmniej 23 młode dziewczyny.
– To niesamowite, że pojedynczy zastrzyk może prawie całkowicie wyeliminować konkretny rodzaj nowotworu – komentował te dane dla BBC prof. Peter Sasieni, lider projektu badawczego z Queen Mary University of London.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.