Fala zachorowań na horyzoncie. "Może być gorzej niż w zeszłym sezonie"

Lekarze i epidemiolodzy nie mają wątpliwości, że nadciąga fala grypy. Sezon ma się rozkręcić na dobre w ciągu najbliższych tygodni i może być gorszy niż ubiegły. Do przychodni już trafiają pacjenci z ciężkimi objawami. - Nie wiedzą, czy boli ich kręgosłup, czy coś innego, bo mają obolałe całe ciało - przyznaje lekarka rodzinna Bożena Janicka.

Sezon grypowy już się rozkręcaSezon grypowy już się rozkręca
Źródło zdjęć: © East News/Facebook
Katarzyna Prus

Nadciąga fala zachorowań na grypę

Sezon grypowy może rozkręcić się na dobre w ciągu najbliższych tygodni. - Prognozujemy szybki wzrost zachorowań na grypę w najbliższych 6-8 tygodniach, tym bardziej że pogoda sprzyja infekcjom. Ten sezon może być nawet trudniejszy niż ostatni - przyznaje w rozmowie z WP abcZdrowie dr n. med. Paweł Grzesiowski. Szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego dodaje, że ma to związek z pojawieniem się nowego wariantu wirusa grypy, który już krąży m.in. w Europie Zachodniej i USA, powodując wzrosty zachorowań.

- Obserwujemy sytuację w Europie, mamy na zachodzie wyraźny sygnał wzrostu zachorowań na grypę, krąży nowy podtyp H3N2, którego nie obejmuje tegoroczna szczepionka, a nasza odporność go nie zna - zwraca uwagę dr Grzesiowski.

Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) wskazuje, że w porównaniu z poprzednimi latami zachorowania na grypę nasilają się wcześniej, a w ostatnich tygodniach wzrosty te są spowodowane właśnie nowym typem wirusa.

"Został wykryty na wszystkich kontynentach i stanowi jedną trzecią wszystkich sekwencji wirusa A(H3N2) na świecie" - czytamy w opublikowanym przez ECDC komunikacie.

Co więcej, w Europie H3N2 odpowiada już za prawie połowę przypadków. - Ten sezon może być wymagający - potwierdza w rozmowie z WP abcZdrowie dr n. med. Karolina Pyziak-Kowalska, specjalistka chorób zakaźnych z Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie.

- Zmieniony szczep grypy A(H3N2) częściowo różni się od składu szczepionki, a to może ułatwiać zakażenia i szybkie szerzenie się wirusa. H3N2 historycznie częściej powoduje powikłania u osób starszych i z chorobami przewlekłymi. Stąd liczba hospitalizacji może rosnąć, choć sam wirus nie musi być bardziej zjadliwy, a problemem bywa mniejsza odporność populacyjna - wyjaśnia lekarka.

Czterokrotny wzrost zachorowań

Dr Pyziak-Kowalska zaznacza, że "aktywność grypy wyraźnie rośnie", a równolegle zwiększa się liczba zakażeń RSV - zwłaszcza u niemowląt, małych dzieci i seniorów.

- Najbardziej odczuwalny wzrost przewidujemy na przełomie listopada i grudnia, z utrzymywaniem się wysokiej zachorowalności w grudniu i styczniu. Lokalne piki mogą różnić się między województwami - tłumaczy lekarka. I dodaje, że wzrost zachorowań zaczyna się od dzieci. - U dzieci w wieku przedszkolnym widać już czterokrotny wzrost zachorowań na grypę - zaznacza szef GIS.

- Wszystko wskazuje na to, że COVID-19 zaczyna wygasać, a ewidentnie zaczyna się sezon grypowy. W ciągu ostatniego tygodnia miałam zaledwie dwóch covidowych pacjentów, a u pozostałych potwierdziła się grypa. Aktualnie dominuje grypa typu A - wskazuje w rozmowie z WP abcZdrowie Bożena Janicka, lekarka rodzinna, prezes wielkopolskiego Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

Przypomina, że grypa potrafi zaatakować bardzo silnie, więc "może być gorzej niż w zeszłym sezonie". - Ostatni sezon był ciężki, ale z perspektywy 30 lat w zawodzie mogę powiedzieć, że nie był najcięższy. Pamiętam lata, kiedy dziennie mieliśmy po 100 pacjentów, a na korytarzu w jednym momencie czekało 20 osób - wskazuje dr Janicka.

- W takim wydaniu grypa lubi się odnawiać co kilka lat, a aura temu sprzyja. Zimno, ale z temperaturą około zera stopni Celsjusza to ulubiona pogoda wirusów - dodaje lekarka.

Masz takie objawy? Natychmiast na SOR

Choć w szpitalach nie widać jeszcze wzrostu hospitalizacji z powodu grypy, objawy, z którymi zgłaszają się obecnie pacjenci do lekarzy rodzinnych, są nasilone i charakterystyczne dla tego wirusa.

- To wysoka gorączka, przekraczająca nawet 39 stopni, utrzymująca się 3-4 dni. Do tego silny ból mięśni, głowy, gardła. To wszystko się ze sobą łączy i słyszę od pacjentów, że nie wiedzą już, czy boli ich kręgosłup, czy coś innego, bo mają obolałe całe ciało. Do tego dochodzi typowe dla grypy "rozbicie" - wyjaśnia lekarka.

- Wskazaniem do pilnej wizyty u lekarza czy SOR są duszność, sinica, bezdechy u niemowlęcia, trudność w piciu/karmieniu, odwodnienie, utrzymująca się powyżej trzech dni wysoka gorączka, splątanie (dezorientacja, zaburzenia świadomości - przyp. red.) lub nagłe pogorszenie choroby przewlekłej - wskazuje dr Pyziak-Kowalska.

Tłumaczy, że grypa zaczyna się nagle właśnie od wysokiej gorączki, ale też mogą to być:

  • dreszcze,

  • bóle mięśni i głowy,

  • suchy kaszel,

  • silne osłabienie,

  • wymioty/biegunka (u dzieci),

  • zaostrzenia chorób przewlekłych (u starszych).

2 miliony zaszczepionych

Dr Grzesiowski wskazuje, że przeciwko grypie zaszczepiło się już 2 mln Polaków (dane do końca października). To więcej niż przez cały ubiegły rok. - To nadal mało, ale rośnie i ten trend jest pozytywny - wskazuje szef GIS.

- Nie ma na co czekać, bo grypa przyjdzie, kwestia czasu. A odporność budujemy już po 7-10 dniach od przyjęcia szczepionki. Nawet jeśli jest nowy typ wirusa, dotychczas dostępna szczepionka nadal chroni przed cięższym przebiegiem - wskazuje dr Janicka.

Przypomina, że podobny mechanizm dotyczy szczepień covidowych. - Choć co chwilę pojawiały się nowe warianty, szczepionki skierowane przeciwko tym wcześniej dominującym także dawały nam ochronę - przypomina lekarka.

- Mimo możliwego niedopasowania szczepienie nadal wyraźnie zmniejsza ryzyko ciężkiego przebiegu i zgonu. To dobry moment na szczepienie przeciw grypie, ale też na zaplanowanie profilaktyki RSV w grupach ryzyka - dodaje dr Pyziak-Kowalska.

Warto o to zadbać, bo powikłania grypy mogą być bardzo ciężkie. - Może się skończyć wielomiesięcznym leczeniem i pobytem w szpitalu. U dzieci bardzo groźne jest zapalenie ucha środkowego, które może doprowadzić nawet do utraty słuchu, a u osób starszych - zapalenie mięśnia sercowego czy stawów - dodaje dr Janicka.

Katarzyna Prus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła: 1. Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) 2. Główny Inspektorat Sanitarny 3. WP abcZdrowie

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Wystarczy jedna impreza? Takie picie może uszkadzać jelito
Wystarczy jedna impreza? Takie picie może uszkadzać jelito
Czekolada może być prebiotykiem? Ekspertka wytłumaczyła
Czekolada może być prebiotykiem? Ekspertka wytłumaczyła
Szczepienie na półpasiec może ograniczyć ryzyko demencji? Badanie dostarcza mocne dane
Szczepienie na półpasiec może ograniczyć ryzyko demencji? Badanie dostarcza mocne dane
Spisek dentysty i ortopedy? Zaczęło się od szarpaniny
Spisek dentysty i ortopedy? Zaczęło się od szarpaniny
#DobroPączkuje. Rusza akcja "Zamień pączka na ciepły posiłek dla Dziecka"
#DobroPączkuje. Rusza akcja "Zamień pączka na ciepły posiłek dla Dziecka"
Eksperci zalecają te produkty. Obniżają cholesterol i wspierają serce
Eksperci zalecają te produkty. Obniżają cholesterol i wspierają serce
Rinowirus pod lupą naukowców. Może być "wyzwalaczem" przewlekłej choroby
Rinowirus pod lupą naukowców. Może być "wyzwalaczem" przewlekłej choroby
Bankowanie snu coraz popularniejsze. Eksperci komentują osobliwy trend
Bankowanie snu coraz popularniejsze. Eksperci komentują osobliwy trend
33 proc. większe ryzyko hospitalizacji z powodu infekcji. Dotyczy pacjentów z tym niedoborem
33 proc. większe ryzyko hospitalizacji z powodu infekcji. Dotyczy pacjentów z tym niedoborem
40-latka zmarła po porodzie. Znamy wstępne wyniki sekcji
40-latka zmarła po porodzie. Znamy wstępne wyniki sekcji
Objawy mogą przypominać zgagę. "To zapomniany nowotwór"
Objawy mogą przypominać zgagę. "To zapomniany nowotwór"
Przez tydzień piła herbatę z melisą. Zmiany zauważyła niemal natychmiast
Przez tydzień piła herbatę z melisą. Zmiany zauważyła niemal natychmiast