FDA zatwierdza nową metodę leczenia raka trzustki. Terapia wykorzystuje pole elektryczne
Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) dopuściła do stosowania nową metodę leczenia miejscowo zaawansowanego raka trzustki z wykorzystaniem tzw. pól elektrycznych TTFields (Tumor Treating Fields). To pierwsza od wielu lat nowa technologia terapeutyczna w tej chorobie, która została zatwierdzona w USA. Terapia ma być stosowana łącznie ze standardową chemioterapią.
Na czym polega terapia TTFields?
Rak trzustki należy do nowotworów o najgorszym rokowaniu. W Stanach Zjednoczonych pięcioletnie przeżycie dotyczy około 13 proc. chorych. Choroba często jest rozpoznawana w zaawansowanym stadium, a możliwości leczenia radykalnego są ograniczone. W zależności od stopnia zaawansowania stosuje się zabieg operacyjny, radioterapię oraz leczenie systemowe.
Rak trzustki. Jak pokonać cichego zabójcę?
Problem polega na tym, że wielu pacjentów ma nowotwór miejscowo zaawansowany, który nie daje jeszcze przerzutów odległych, ale nacieka kluczowe struktury anatomiczne, co uniemożliwia bezpieczne przeprowadzenie operacji. Zatwierdzona przez FDA metoda wykorzystuje zmienne pola elektryczne o niskiej intensywności, które zakłócają proces podziału komórek nowotworowych. Działanie polega na destabilizacji struktur odpowiedzialnych za prawidłowe dzielenie się komórek, co prowadzi do ich uszkodzenia i obumierania.
Na skórze pacjenta, w okolicy brzucha i pleców, umieszczane są samoprzylepne elektrody połączone z przenośnym urządzeniem generującym pole elektryczne. Terapia jest prowadzona równolegle ze standardową chemioterapią opartą na gemcytabinie i nab-paklitakselu. Aby leczenie było skuteczne, urządzenie powinno być używane przez większość doby, nawet do 18 godzin dziennie.
Obiecujące wyniki badania
Podstawą decyzji FDA było badanie kliniczne III fazy Panova-3. Wykazano w nim statystycznie istotne wydłużenie całkowitego przeżycia oraz opóźnienie narastania bólu u pacjentów z miejscowo zaawansowanym rakiem trzustki leczonych terapią TTFields w połączeniu z chemioterapią, w porównaniu do samej chemioterapii. Metoda została dopuszczona wyłącznie dla chorych z rakiem trzustki w stadium nieresekcyjnym, bez przerzutów odległych, ale z miejscowym naciekiem struktur uniemożliwiających operację.
Z dostępnych danych wynika, że terapia jest stosunkowo dobrze tolerowana. Najczęściej zgłaszanym działaniem niepożądanym są miejscowe reakcje skórne w miejscach przyklejenia elektrod. W odróżnieniu od klasycznej chemioterapii metoda ta nie wiąże się z typową ogólnoustrojową toksycznością.
Czy to już przełom?
Technologia TTFields nie jest całkowitą nowością w onkologii. FDA wcześniej zatwierdziła jej stosowanie w leczeniu glejaka wielopostaciowego, jednego z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu. W tym wskazaniu terapia jest stosowana jako uzupełnienie standardowego leczenia opartego na temozolomidzie.
W Polsce prowadzone są badania nad jej zastosowaniem w glejaku, m.in. w połączeniu z radiochirurgią stereotaktyczną wspomaganą obrazowaniem FET-PET. Terapia ta nie jest jednak refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia i pozostaje dostępna komercyjnie.
Rak trzustki od lat pozostaje obszarem o ograniczonych możliwościach terapeutycznych. Wprowadzenie terapii TTFields nie oznacza wyleczenia choroby, ale może stanowić dodatkową opcję dla pacjentów, u których wyczerpano klasyczne możliwości leczenia operacyjnego. Decyzja FDA otwiera drogę do dalszych badań nad wykorzystaniem pól elektrycznych w innych nowotworach litych oraz nad optymalizacją schematów leczenia skojarzonego.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.