Gorszy niż olej palmowy. Sprawca otyłości, raka

Naukowcy odkryli, że nadmiar jednego rodzaju tłuszczu potrafi uruchamiać procesy sprzyjające stanom zapalnym i odkładaniu tkanki tłuszczowej, zwłaszcza w okolicach brzucha. Niestety olej ten należy do najtańszych i zarazem najpopularniejszych olejów na świecie.

olejNajpopularniejszy, ale i wyjątkowo szkodliwy olej
Źródło zdjęć: © Getty
Mateusz Różański

Olej sojowy jest drugim najpopularniejszym i najczęściej produkowanym olejem roślinnym na świecie, ustępując miejsca jedynie olejowi palmowemu. Globalnymi liderami w jego bezpośrednim spożyciu są Stany Zjednoczone, Chiny oraz kraje Ameryki Południowej, z Brazylią na czele. W Europie – w tym w Polsce – konsumujemy go w ogromnych ilościach często całkowicie nieświadomie, jako niewidoczny składnik żywności wysokoprzetworzonej. 

Niska cena, neutralny smak

Największym źródłem tego tłuszczu są gotowe sosy oraz przetwory rybne, po które przemysł sięga wyjątkowo chętnie ze względu na neutralny smak i niską cenę. Olej ten stanowi bazę tanich majonezów, sosów sałatkowych oraz marek własnych oferowanych przez dyskonty, które często mieszają go z olejem rzepakowym. Wypełnia on również wnętrza popularnych puszek z rybami, takich jak szproty, śledzie czy tuńczyk, a także wchodzi w skład gotowych past kanapkowych i hummusów o przedłużonej trwałości.

Olej sojowy jest także bardzo pożądany przy produkcji słodyczy, wypieków i margaryn, ponieważ przemysłowe słodkości wymagają tłuszczu odpornego na szybkie jełczenie. Osobnym i niezwykle masowym rynkiem zbytu dla oleju sojowego są polskie restauracje oraz fast foody. Idąc na obiad, rzadko mamy wgląd w etykiety, tymczasem bary szybkiej obsługi, kebabownie i tradycyjne restauracje nagminnie kupują tłuszcz sojowy w wielolitrowych beczkach.

25 najbardziej uzależniających produktów spożywczych

Przyczyna stanów zapalnych

Dlaczego powszechność tego oleju tak bardzo niepokoi medyków? Zespół naukowców z University of California, Riverside dowiódł w badaniach opublikowanych w piśmie "Journal of Lipid Research", że substancja ta wybitnie sprzyja przyrostowi masy ciała i uszkodzeniom narządów wewnętrznych. Profesor Frances Sladek, autorka pracy, wskazuje, że już badania z 2015 r. dowiodły, że olej sojowy może promować otyłość. Okazuje się, że jest gorszy pod tym względem od oleju kokosowego. Przyczyną jest to, w co tłuszcz przekształca się wewnątrz naszego organizmu.

Podczas eksperymentów na myszach karmionych dietą bogatą w olej sojowy odnotowano potężny przyrost masy ciała, jednak osobniki zmodyfikowane genetycznie okazały się odporne na ten efekt. Zmienione myszy wytwarzały alternatywną formę białka wątrobowego HNF4a, które kontroluje setki genów odpowiedzialnych za metabolizm tłuszczów. U ludzi również występują obie wersje tego białka, z tym że forma alternatywna aktywuje się zazwyczaj w warunkach silnego stresu metabolicznego, takiego jak post, przewlekła choroba.

Czym są oksylipiny?

Głównym składnikiem oleju sojowego jest kwas linolowy z grupy omega-6. W małych ilościach jest on człowiekowi potrzebny, jednak jego drastyczny nadmiar sprawia, że organizm zaczyna masowo przekształcać go w cząsteczki zwane oksylipinami. Wyraźny wzrost ilości tych związków w organizmie wywołuje przewlekłe stany zapalne w tkankach, przyspiesza i ułatwia odkładanie nowej tkanki tłuszczowej oraz poważnie zaburza pracę mitochondriów, co upośledza naturalną zdolność komórek do efektywnego spalania energii.

Wspomniane myszy odporne na tycie charakteryzowały się znacznie niższym poziomem enzymów produkujących oksylipiny. Jest to niezwykle ważne odkrycie, ponieważ mechanizm działania tych enzymów jest identyczny u wszystkich ssaków, w tym u ludzi. Analizy laboratoryjne przyniosły jeszcze jedną istotną przestrogę: poziom oksylipin powiązany z rosnącą masą ciała drastycznie rośnie w samej wątrobie, a nie w krwioobiegu. W praktyce oznacza to, że standardowe, rutynowe badania krwi mogą całkowicie przeoczyć wczesne stadium dewastacji metabolizmu wywołane złą dietą.

Wzrost cholesterolu i podsumowanie ekspertów

Eksperymenty wykazały także inną niebezpieczną zależność, ponieważ regularne spożywanie oleju sojowego drastycznie podnosiło ogólny poziom cholesterolu u badanych osobników, mimo że sam olej tej substancji w sobie nie zawiera. Naukowcy sprawdzają obecnie, czy tak samo destrukcyjne efekty wywołują inne tłuszcze bogate w kwas linolowy, do których zalicza się olej kukurydziany, słonecznikowy oraz z krokosza.

Sama soja pozostaje wartościowym źródłem białka roślinnego, jednak olbrzymie, przemysłowe ilości oleju sojowego przemycane w gotowej żywności zmuszają ludzki organizm do uruchamiania procesów metabolicznych, do których nie jesteśmy ewolucyjnie przystosowani. Profesor Sladek podsumowuje to odkrycie dosadnym porównaniem, przypominając, że od pierwszego odnotowania związku między żuciem tytoniu a rakiem do wprowadzenia ostrzeżeń na paczkach papierosów minęło całe stulecie. Badacze wyrażają głęboką nadzieję, że współczesne społeczeństwo nie będzie potrzebowało aż tyle czasu, aby dostrzec jasny związek między nadmiernym spożyciem oleju sojowego a negatywnymi skutkami dla zdrowia.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie