15 lipca (w środę) do sanepidu dotarły sygnały o podobnych symptomach u dzieci z przedszkola w podtoruńskim Grębocinie. Wkrótce zachorowali również podopieczni domu dziennego pobytu dla seniorów w Toruniu oraz maluchy ze żłobka w Łysomicach (ok. 12 km od Torunia).
Działania sanepidu i wyniki badań
Pracownicy sanepidu skontrolowali toruński żłobek oraz zaopatrującą go firmę cateringową. Do badań trafiły próbki jedzenia oraz wymazy pobrane od ponad 50 osób – pracowników firmy i placówek opiekuńczych.
WIDEOZepsute mięso w lodówce. Tych kilku oznak lepiej nie lekceważyć
Pierwsze wyniki, które pojawiły się 20 lipca, potwierdziły obecność bakterii w organizmie jednego z pracowników firmy cateringowej. Mężczyzna został natychmiast odsunięty od pracy, a sanepid bada obecnie bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy zakażonym pracownikiem a przeniesieniem patogenu na przygotowywane posiłki.
Sytuacja pod kontrolą
– Wszyscy pracownicy firmy cateringowej posiadali ważne badania do celów sanitarno-epidemiologicznych. Zostało to sprawdzone podczas poniedziałkowej, niezapowiedzianej kontroli w zakładzie – zapewnił w rozmowie z portalem nowosci.com Łukasz Betański, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy.
Według stanu na 20 lipca liczba chorych dzieci i dorosłych w Toruniu, Grębocinie i Łysomicach wzrosła łącznie do 67 osób.
Salmonella i salmonelloza
Salmonella to rodzaj chorobotwórczych bakterii (pałeczek jelitowych), które naturalnie bytują w przewodzie pokarmowym wielu zwierząt, a także ludzi. Wywołuje ona salmonellozę, ostrą chorobę zakaźną. Do zakażenia dochodzi niemal wyłącznie drogą pokarmową, najczęściej poprzez spożycie skażonej żywności pochodzenia zwierzęcego.
Główne źródła ryzyka to surowe lub niedogotowane jajka, mięso (zwłaszcza drobiowe), niepasteryzowane mleko oraz wyroby garmażeryjne. Bakterie mogą również z łatwością przenosić się na żywność, na przykład przez ręce zakażonego pracownika gastronomii.
Pierwsze objawy salmonellozy pojawiają się nagle, zazwyczaj od 6 do 72 godzin po zjedzeniu skażonego pokarmu. Obejmują one wodnistą biegunkę, silne skurcze brzucha, nudności, wymioty oraz wysoką gorączkę (często sięgającą 39-40°C). Choć u zdrowych, dorosłych osób choroba ustępuje zazwyczaj samoistnie po kilku dniach, stanowi ona śmiertelne zagrożenie dla tzw. grup ryzyka: małych dzieci, osób starszych oraz pacjentów z obniżoną odpornością. W ich przypadku infekcja może błyskawicznie doprowadzić do krytycznego odwodnienia organizmu, a w skrajnych przypadkach patogen może przedostać się do krwiobiegu, wywołując groźne zakażenie ogólnoustrojowe (sepsę).
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.