Helena Norowicz imponuje sprawnością. Zdradza najważniejszą zasadę
Helena Norowicz ma 91 lat i wciąż imponuje sprawnością. Robi szpagat, ćwiczy kilka razy w tygodniu, samodzielnie robi zakupy i nie zamierza wycofywać się z życia. Pytana o sekret długowieczności, odpowiada z uśmiechem, że choć nie ma żadnej cudownej recepty, trzyma się swoich zasad.
Umiar zamiast restrykcyjnej diety
Aktorka podkreśla, że nigdy nie była łakoma. Nie przepada za słodyczami i nie ma zwyczaju podjadać pod wpływem emocji. Je zwykle trzy posiłki dziennie, bez przejadania się. Stawia na warzywa, produkty pełnoziarniste, ryż, kasze, ryby, oliwę z oliwek. Lubi awokado, które często dodaje do sałatek.
88-latek zadziwia. Ujawnił tajemnicę dot. swojego zdrowia
Kolację stara się jeść wcześniej, a kiedy przybiera kilka kilogramów, szybko wraca do poprzedniej wagi. Jak sama przyznaje, kontrolowanie masy ciała traktuje jako element dbania o sprawność. - Nigdy nie przepadałam za słodyczami i słodkimi daniami i w ogóle nie jadłam dużo, więc nie dodawało mi to kalorii - ujawniła w rozmowie z portalem WP abcZdrowie.
Co ważne, nie zajada stresu. W trudnych momentach raczej traci apetyt niż szuka pocieszenia w jedzeniu. - Jak miałam jakieś problemy, to przestawałam jeść. Mówię, że mogę głodówkę prowadzić, jak trzeba zaprotestować przeciwko czemuś, bo ja mogę nie jeść. To zostało mi do tej pory. Miałam co prawda problemy z żołądkiem, ale to było na tle nerwicowym i zaczęło się jeszcze w szkole teatralnej - wyjaśniła. Uważa, że nadmiar kalorii i brak umiaru to jedna z głównych przyczyn problemów zdrowotnych.
Ruch jako codzienny obowiązek
Norowicz od młodości była aktywna fizycznie. Grała w siatkówkę, biegała, dużo spacerowała. Dziś ćwiczy rozciąganie około trzy razy w tygodniu przez godzinę. Ćwiczy boso, zwracając uwagę także na stopy. Traktuje to nie jako wyczyn sportowy, ale sposób na utrzymanie ciała w gotowości.
Mówi wprost: dopóki potrafi zrobić szpagat, wie, że "jest z nią dobrze". Nie forsuje się, bierze pod uwagę naturalne zmiany związane z wiekiem, ale nie rezygnuje z ruchu. Nawet codzienne czynności, takie jak sprzątanie, zamienia w formę gimnastyki.
Dużo chodzi po lesie. Kontakt z naturą, zbieranie grzybów i jagód, przebywanie na świeżym powietrzu to dla niej stały element życia. - Chodzi o zachowanie dobrej formy. Chcę być sprawna, dlatego muszę być w ruchu. Nawet ze zwykłego sprzątania można zrobić rodzaj gimnastyki. Gdy wycieram kurze, robię dodatkowe okrężne ruchy z napięciem mięśni. Podczas oglądania telewizji, można ściągać pośladki lub rozprostowywać nogi - wyjaśniła.
Aktorka zwraca uwagę na profilaktykę osteoporozy. Sama sprawdziła gęstość kości po upadku i podkreśla, że wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy z ryzyka złamań. Jej zdaniem każda kobieta po 65. roku życia powinna wykonać densytometrię, bo utrata samodzielności po złamaniu biodra czy nadgarstka potrafi całkowicie zmienić życie.
Dla niej długowieczność to nie tylko liczba lat, ale przede wszystkim zachowanie niezależności. - To dlatego tak ważne jest, by im człowiek jest starszy, tym bardziej dbał o regularny ruch. Jeśli to zaniedba, wpada w błędne koło. Bolą go stawy i dlatego nie chce ćwiczyć, ale z drugiej strony dopóki nie zacznie się ruszać, ból nie minie, tylko z czasem się nasili - dodała.
Być w zgodzie ze sobą
Helena Norowicz przez lata była związana z teatrem, a po osiemdziesiątce rozpoczęła karierę modelki. Nie traktuje popularności jako celu samego w sobie. Najważniejsze jest dla niej poczucie sensu i aktywność. - Moją główną pasją była praca - zadeklarowała.
Podkreśla, że możliwość wykonywania wybranego zawodu była dla niej ogromnym wsparciem psychicznym. Uważa, że każdy powinien znaleźć zajęcie, które daje radość i motywuje do działania. To pomaga zachować dobrą kondycję nie tylko fizyczną, ale i psychiczną.
Jej najważniejsza zasada jest prosta - żyć w zgodzie ze sobą, ale z uwzględnieniem innych ludzi. Zastanawiać się, co naprawdę jest ważne i co daje poczucie spokoju. Unikać krzywdzenia innych i nie działać pod wpływem chwilowych emocji. - Nie mam żadnej metody. Poza tym nie wiem, jak to się stało, ale mam taki organizm, który umie rezygnować z rzeczy niekorzystnych, a lubi rzeczy dobre dla zdrowia - podsumowała.
Nie idealizuje starości. Mówi otwarcie o demencji, utracie sprawności i cierpieniu, które może jej towarzyszyć. Dlatego tym bardziej stawia na ruch, samodzielność i świadome decyzje.
Długowieczność to nie efekt jednej magicznej metody. To suma codziennych wyborów - umiarkowanego jedzenia, regularnego ruchu, troski o kości, pasji do pracy i uczciwości wobec samego siebie.
Źródło: WP abcZdrowie
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.