W tym artykule:
Profilaktyka zamiast leczenia
Brytyjski lekarz i popularyzator wiedzy medycznej dr Karan Rajan od lat przekonuje, że lepiej zapobiegać niż leczyć. "Systemy opieki zdrowotnej w większości krajów mają wady. (...) Ludzie zaczynają rozumieć, że profilaktyka jest tańszym i skuteczniejszym długoterminowym rozwiązaniem niż leczenie, gdy już zmaga się z chorobą" – podkreślił w rozmowie z "The Independent".
Jego porady cieszą się ogromnym zainteresowaniem, na TikToku śledzi go ponad 5 mln osób. Największą popularnością zyskują treści dotyczące żywienia i mikrobiomu jelitowego, które, jak sam podkreśla, "są często łatwe do wdrożenia, a jednocześnie słabo rozumiane".
Przepis na jelita w dobrej kondycji
Jednym z ulubionych trików zdrowotnych doktora Rajana jest prosty deser na bazie trzech składników: malin, nasion chia i jogurtu bądź kefiru. "To świetne połączenie, bogate w błonnik, białko oraz trzy P: prebiotyki, probiotyki i polifenole" – wyjaśnia.
Do przygotowania dania wystarczą:
maliny – 80 g,
nasiona chia – 1 łyżka,
jogurt lub kefir – 250 g.
Aby przygotować deser, należy najpierw podgrzać w mikrofalówce maliny przez około 30 sekund, a następnie je rozdrobnić. Potem dodać łyżkę nasion chia i mieszać, aż uzyska się odpowiednią konsystencję. Można też dodać łyżeczkę miodu dla dodatkowej słodyczy. Powstałą mieszankę można stosować zamiast dżemu do pieczywa czy naleśników lub jako dodatek do jogurtu bądź kefiru.
Podgrzane i rozgniecione maliny dostarczają antocyjanin, czyli silnych antyoksydantów, a także około 5 g błonnika. Z kolei nasiona chia zagęszczają całość do konsystencji dżemu, oferując kolejne 5 g błonnika. Całość najlepiej łączyć z jogurtem, kefirem, ponieważ dodatkowo wspierają mikrobiom dzięki zawartości probiotyków.
Dlaczego błonnik to podstawa?
Choć dietetycy podkreślają znaczącą rolę białka w diecie, dr Rajan przekonuje, że nie mniej istotny jest błonnik. "Zarówno białko, jak i błonnik są niezbędne. (...) Przeciętny człowiek prawdopodobnie spożywa wystarczająco dużo białka, ale zdecydowanie za mało błonnika" – tłumaczy.
Zalecana dzienna porcja to ok. 30 g, tymczasem większość osób nie przekracza 20 g. Skutki tego niedoboru mogą przyczynić się do problemów zdrowotnych. "Nie ma wielu procesów, w które błonnik nie byłby zaangażowany – bezpośrednio lub pośrednio. Jego zalety obejmują regulację hormonów, metabolizmu, apetytu, mikrobiomu jelitowego, nastroju, pracy jelit i wielu innych funkcji" – tłumaczy lekarz.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła
- The Independent
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.