Jak długo można wytrzymać na mrozie? Eksperci mają ważną przestrogę

Zimą łatwo przecenić własną odporność na chłód. Nawet krótki spacer może skończyć się wychłodzeniem lub odmrożeniami, zwłaszcza jeśli w mroźny dzień jest dodatkowo wietrzenie i wilgotno. Jak długo wobec tego możemy czuć się bezpiecznie na mrozie?

To, jak długo wytrzymamy na mrozie jest uzależnione od wielu czynnikówTo, jak długo wytrzymamy na mrozie jest uzależnione od wielu czynników
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Magdalena Pietras

Ile czasu można przebywać na mrozie?

Małopolska Grupa Szybkiego Reagowania na profiu facebookowym opublikowała w zeszłym roku post o tym, jak długo można przebywać na mrozie, bez narażanie zdrowia czy życia. Wyróżniają przy tym trzy zakresy temperatur:

  • 0 stopni Celsjusza do -10 – kilka godzin w odpowiednim ubraniu; przy silnym wietrze czas ten może skrócić się do 1-2 godzin;

  • -10 stopni do -20 - maksymalnie 30-60 minut bez ochrony twarzy i dłoni;

  • poniżej -20 stopni – już po kilkunastu minutach mogą pojawić się pierwsze oznaki odmrożeń; bez profesjonalnej odzieży lepiej nie wychodzić na dłużej niż 10-15 minut.

Inne czynniki też mają znaczenie

Ratownicy z Małopolskiej Grupy podkreślają jednak, że nie tylko temperatura jest znaczącym wyznacznikiem spędzania czasu na mrozie. Istotne są również inne czynniki, które mogą zarówno wydłużyć ten czas, jak i sprawić, że ryzyko wychłodzenia pojawi się znacznie szybciej.

Obraz
© Facebook
  • Temperatura i wiatr – im zimniej i im mocniej wieje, tym szybciej tracimy ciepło. Przy wietrze temperatura "odczuwalna" może być nawet o kilkanaście stopni niższa niż ta z termometru.

  • Ubiór – ubranie warstwowe, dobrze izolujące, a do tego czapka, rękawiczki i ciepłe buty potrafią wyraźnie wydłużyć bezpieczny czas na dworze. Najwięcej ciepła ucieka przez głowę i kończyny.

  • Wilgotność – mokre ubranie błyskawicznie nas wychładza, dlatego kluczowe jest niedopuszczenie do przemoczenia, zwłaszcza rąk i stóp.

  • Aktywność – ruch pomaga się ogrzać, ale jeśli doprowadzi do spocenia, wilgoć przyspieszy wychłodzenie.

  • Stan organizmu – dzieci, seniorzy oraz osoby z chorobami układu krążenia lub cukrzycą są bardziej narażone na wychłodzenie i odmrożenia.

"Ignorowanie zagrożeń związanych z zimnem może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych" - podkreślają autorzy wpisu. Zbyt długie przebywanie na mrozie może doprowadzić do hipotermii bądź odmrożenia. Czym one się charakteryzują?

Hipotermia – gdy organizm traci ciepło szybciej, niż potrafi je wytworzyć

Hipotermia to nie "zwykłe zmarznięcie", tylko realne wychłodzenie organizmu, gdy temperatura ciała spada poniżej normy (najczęściej mówi się o spadku poniżej 35 stopni Celsjusza). Wówczas ciało oddaje ciepło szybciej, niż potrafi je wytworzyć – a mózg i serce zaczynają pracować coraz gorzej. Najłatwiej o nią podczas dłuższego przebywania na zimnie, przy wietrze i wilgoci, ale najszybciej rozwija się w zimnej wodzie, która może wychładzać nawet około 20 razy szybciej niż powietrze. Skala problemu jest duża: według danych GUS co roku w Polsce z powodu hipotermii umiera ok. 330–600 osób.

Jak rozpoznać pierwsze sygnały? Najpierw pojawiają się dreszcze, drżenie, zimne dłonie i stopy, mrowienie palców, narastające osłabienie. Potem mogą dojść problemy z mówieniem, splątanie, chwiejny chód – człowiek bywa podobny do nietrzeźwego. W ciężkich przypadkach przychodzi senność, utrata przytomności, a przy głębokim wychłodzeniu (około 28 stopni Celsjusza) sytuacja staje się bezpośrednio zagrożeniem życia.

Odmrożenia – od podrażnienia skóry do poważnego uszkodzenia tkanek

Odmrożenia to miejscowe uszkodzenie skóry i tkanek spowodowane działaniem niskiej temperatury. Najczęściej dotyczą odsłoniętych części ciała: palców rąk i stóp, nosa, uszu, policzków i brody, ale w skrajnych warunkach mogą pojawić się praktycznie wszędzie. Szczególnie narażone są dzieci i seniorzy, bo szybciej tracą ciepło.

Ryzyko odmrożeń rośnie, gdy mrozowi towarzyszy wiatr i wilgoć, gdy stoimy bez ruchu, mamy mokre lub zbyt ciasne ubranie, jesteśmy zmęczeni, głodni, odwodnieni albo pod wpływem alkoholu (który "oszukuje" uczucie ciepła).

Jak je rozpoznać? Początkowo skóra może być czerwona lub sino-marmurkowa, z czasem robi się blada, woskowobiała, twarda i zdrętwiała. Po ogrzaniu często pojawia się silny, piekący ból. W cięższych przypadkach tworzą się pęcherze, może dojść do martwicy tkanek, a skrajnie nawet do utraty fragmentu odmrożonej części ciała.

- Najbardziej narażone na odmrożenia są palce rąk i stóp, nos oraz małżowiny uszne. Pod wpływem zimna naczynia krwionośne obkurczają się, a tkanki narażone są na niedotlenienie. Przy długim czasie ekspozycji na działanie zimna skutki niedokrwienia i niedotlenienia tkanek mogą być nieodwracalne – w skrajnych przypadkach dochodzi nawet do martwicy i amputacji fragmentów obumarłych tkanek – ostrzega dr n. med. Agnieszka Kardynał, dermatolog, cytowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Jeśli po ogrzaniu utrzymuje się brak czucia, ból narasta, pojawiają się pęcherze lub objawy ogólne (np. gorączka) – to sygnał, by pilnie skontaktować się z lekarzem.

Lepiej zapobiegać

Małopolska Grupa Reagowania przypomina we wpisie, że profilaktyka jest znacznie prostsza niż leczenie. Ratownicy zalecają wprowadzenie w życie następujących czynności:

  • warstwowe ubieranie się – "unikaj bawełny – lepsza jest odzież termoaktywna i wełna",

  • zabezpieczaj dłonie i stopy – "ciepłe rękawiczki i skarpety to podstawa",

  • zakrywaj twarz – "kominiarka lub szalik ochronią przed wiatrem".

  • ogranicz, jeśli to możliwe, czas przebywania na zimnie,

  • rób regularne przerwy na ogrzanie się,

  • unikaj alkoholu – "rozszerza naczynia krwionośne i przyspiesza utratę ciepła".

"Pamiętajcie – zimno to nie tylko dyskomfort, ale realne zagrożenie dla zdrowia i życia. Bądźcie ostrożni i dobrze przygotowani!" - apelują autorzy, podsumowując wpis.

Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. WP abcZdrowie
  2. Narodowy Fundusz Zdrowia
  3. FB Małopolska Grupa Szybkiego Reagowania

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Co naprawdę kończy życie w podeszłym wieku? Naukowcy zbadali mechanizm
Co naprawdę kończy życie w podeszłym wieku? Naukowcy zbadali mechanizm
Czarna wersja popularnego warzywa. Wspiera wątrobę i serce
Czarna wersja popularnego warzywa. Wspiera wątrobę i serce
Zastrzyk, który ratuje wzrok. Nowa terapia ma szansę pomóc setkom pacjentów
Zastrzyk, który ratuje wzrok. Nowa terapia ma szansę pomóc setkom pacjentów
Przysmak z PRL-u. Źródło białka i witamin
Przysmak z PRL-u. Źródło białka i witamin
Centralna e-Rejestracja przyspiesza. Ponad 30 proc. placówek dołączyło przed końcem pilotażu
Centralna e-Rejestracja przyspiesza. Ponad 30 proc. placówek dołączyło przed końcem pilotażu
Badali ludzi przez 33 lata. Tak mleko wiązało się z ryzykiem chorób serca
Badali ludzi przez 33 lata. Tak mleko wiązało się z ryzykiem chorób serca
Eksperci wskazują najgorsze mięso. "Zwiększa ryzyko tzw. nieszczelnego jelita"
Eksperci wskazują najgorsze mięso. "Zwiększa ryzyko tzw. nieszczelnego jelita"
Psychiatria bez psychiatry. Porozumienie Rezydentów OZZL ostrzega przed skutkami zmian
Psychiatria bez psychiatry. Porozumienie Rezydentów OZZL ostrzega przed skutkami zmian
Termin mija 31 stycznia. Za brak zgłoszenia przewidziane kary
Termin mija 31 stycznia. Za brak zgłoszenia przewidziane kary
539 zawieszonych i zamkniętych oddziałów szpitalnych. Powodem głównie braki kadrowe
539 zawieszonych i zamkniętych oddziałów szpitalnych. Powodem głównie braki kadrowe
100 tys. obserwujących i lekarz, którego nie było. Fikcyjny ekspert nabrał setki tysięcy osób
100 tys. obserwujących i lekarz, którego nie było. Fikcyjny ekspert nabrał setki tysięcy osób
Google wprowadza pacjentów w błąd? "Niebezpieczne" i "alarmujące"
Google wprowadza pacjentów w błąd? "Niebezpieczne" i "alarmujące"