Kardiolodzy cenią go od lat. Wykazuje silne działanie na serce
Medycyna ludowa już od stuleci stosuje głóg w dolegliwościach serca, a część tych obserwacji potwierdza dziś nauka. Jego kwiaty, liście oraz owoce kryją związki pozytywnie wpływające na pracę serca i naczyń krwionośnych. Warto wiedzieć, komu może posłużyć, a kto powinien na niego uważać.
Co kryje głóg?
Głóg należy do rodziny różowatych, czyli tej samej, do której zalicza się jabłoń oraz dziką różę. W Polsce najczęściej rosną dwa gatunki, czyli głóg jednoszyjkowy oraz głóg dwuszyjkowy, a oba mają zbliżony do siebie skład. Jego drobne, czerwone owoce mają lekko mączysty miąższ i cierpki smak. Zawierają witaminę C, karotenoidy oraz pektyny - rozpuszczalny błonnik usprawniający trawienie.
Za pozytywne działanie na organizm odpowiadają głównie flawonoidy, barwniki roślinne z silnymi właściwościami przeciwutleniającymi, oraz procyjanidyny - związki z grupy garbników. Garbniki działają przeciwzapalnie, antybakteryjnie i ściągająco. Dodatkowo są przeciwutleniaczami, więc neutralizują wolne rodniki. To właśnie ich stężenie decyduje o sile surowca, a najwyższe wartości notuje się w kwiatach oraz młodych liściach zbieranych wiosną.
Najgorsze produkty dla serca
Jak głóg wpływa na pracę serca?
Głóg działa na serce na kilku płaszczyznach. Przede wszystkim rozszerza naczynia wieńcowe, drobne tętnice, które odżywiają sam mięsień sercowy. Przez lepsze ukrwienie do serca dociera więcej krwi razem z tlenem i składnikami odżywczymi. Drugim ważnym działaniem jest delikatne wzmocnienie siły skurczu, dlatego serce pompuje krew odrobinę sprawniej przy tym samym obciążeniu.
Związki głogu wpływają też na przewodzenie bodźców elektrycznych w sercu i starają się wyrównywać jego rytm. Trzeba jednak wiedzieć, że to działanie jest powolne i stopniowe, a nie gwałtowne. Głóg nie pobudza serca tak jak kofeina, lecz poprawia warunki jego pracy, dlatego odczuwalne zmiany następują dopiero po kilku tygodniach regularnego stosowania.
Ciśnienie i naczynia krwionośne
Naczynia krwionośne od środka pokrywa cienka warstwa komórek nazywana śródbłonkiem. To on decyduje o tym, jak bardzo naczynia się rozluźniają oraz kurczą. Procyjanidyny z głogu pobudzają śródbłonek do produkcji tlenku azotu, cząsteczki, która rozluźnia mięśnie w ścianach naczyń. Rozluźnione naczynia mają większą średnicę, więc krew napotyka mniejszy opór i serce pompuje ją mniejszym wysiłkiem.
To właśnie przez ten mechanizm następuje łagodne obniżenie ciśnienia obserwowane u niektórych osób. Trzeba jednak przyznać, że spadki są niewielkie i niestałe, a głóg nie zastąpi leków na nadciśnienie. Badania nad ciśnieniem dają mieszane wyniki, dlatego w głogu powinno widzieć się wsparcie, a nie rozwiązanie problemu.
Co wskazują badania o niewydolności serca?
Przy niewydolności serca mięsień sercowy nie nadąża z pompowaniem krwi tak, jak potrzebuje tego organizm. Przez to tkanki dostają mniej tlenu i pojawia się zmęczenie, duszność lub różnego rodzaju obrzęki. To właśnie w tym aspekcie głóg został przebadany najdokładniej. Standaryzowany wyciąg z liści oraz kwiatów, oznaczany symbolem WS 1442, sprawdzano w licznych próbach wśród osób z łagodną postacią choroby. Wyniki pokazały mniejsze zmęczenie, lepszą tolerancję wysiłku oraz słabszą duszność, gdy wyciąg dodawano do standardowego leczenia.
Trzeba jednak znać drugą stronę medalu. Duże badanie obejmujące pacjentów z cięższą niewydolnością nie wykazało wydłużenia życia ani spadku liczby zgonów. Wniosek jest więc ostrożny. Głóg łagodzi objawy w lekkich przypadkach, lecz nie leczy samej choroby i nie zastępuje leków.
Antyoksydanty i ochrona naczyń
W organizmie nieustannie powstają wolne rodniki - niestabilne cząsteczki, które uszkadzają komórki. Ich nadmiar nazywamy stresem oksydacyjnym i to on z czasem niszczy ściany naczyń krwionośnych. Szczególnie groźne jest utlenianie cholesterolu LDL, potocznie nazywanego "złym". Tak zmieniony cholesterol łatwiej odkłada się w ścianach tętnic i prowadzi do miażdżycy.
Związki głogu wyłapują wolne rodniki, zanim te zdążą uszkodzić komórki, i chronią śródbłonek przed takim niszczeniem. Trzeba jednak zaznaczyć, że większość tych obserwacji pochodzi z badań laboratoryjnych oraz na zwierzętach. U wielu ludzi głóg jest z pewnością drobnym wsparciem dla naczyń, ale nie zatrzyma miażdżycy ani nie cofnie istniejących zmian.
Formy stosowania i czas działania
Głóg jest dostępny w kilku formach, a różnią się one stężeniem związków aktywnych. Najsłabszy jest napar z suszonych kwiatów lub owoców, ponieważ do wody przechodzi tylko część jego substancji. Mocniejsze są nalewki oraz standaryzowane wyciągi w tabletkach i kapsułkach, ponieważ mają z góry określoną zawartość procyjanidyn, więc działają w sposób unormowany.
W badaniach pod kątem serca stosowano dawki rzędu od 160 do 900 miligramów wyciągu dziennie, podzielone na dwie lub trzy porcje. Same suszone owoce nadają się raczej do herbatek oraz przetworów niż do leczenia. Pojedyncza filiżanka naparu pita raz na jakiś czas nic nie zdziała, ponieważ głóg wymaga regularnego i długotrwałego stosowania. W próbach klinicznych kuracje trwały od kilku tygodni do kilku miesięcy.
Kiedy zachować ostrożność?
Głóg ma opinię bezpiecznego, ale niestety nie dla każdego i nie w każdej sytuacji. Największą ostrożność powinny zachować osoby przyjmujące leki nasercowe z grupy glikozydów, czyli preparaty naparstnicy. Głóg może wpływać na działanie leków nasercowych, dlatego przy takich preparatach wymaga konsultacji z lekarzem. Ostrożne muszą być też osoby stosujące leki na ciśnienie oraz azotany, ponieważ ich połączenie może obniżyć ciśnienie zbyt mocno i wywołać zawroty głowy.
Sam głóg rzadko daje skutki uboczne, a te zgłaszane to głównie nudności, lekkie zawroty oraz dyskomfort w żołądku. Kobiety w ciąży oraz karmiące powinny go unikać z powodu braku danych. Przy bólu w klatce piersiowej, silnej duszności lub obrzękach nóg nie wolno leczyć się głogiem na własną rękę. To objawy wymagające pilnej wizyty u lekarza.
Głóg ma pozytywne, ale łagodne działanie na serce i naczynia, najlepiej potwierdzone przy lekkiej niewydolności serca. Nie zastąpi jednak leczenia ani diagnozy lekarskiej. Największą wartość ma wtedy, gdy stosuje się go rozsądnie w porozumieniu z lekarzem.
Źródła:
- NLM, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12844126/
- NLM, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3891531/
- NLM, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3249900/
- NLM, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC11753770/
- NLM, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7047282/
- NLM, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC5772138/
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.