Kolejne porodówki zamknięte. Pacjentki "będą drżały, czy zdążą dojechać do szpitala"
Kolejne oddziały ginekologiczno-położnicze przestały działać. Tym razem los ten spotkał porodówki w Lesku i Leżajsku. Ministerstwo Zdrowia zapowiadało, że w razie nagłej potrzeby porody będą zabezpieczane na izbach przyjęć lub SOR-ach, a ciężarne dostaną transport do najbliższej porodówki przez całą dobę. Szpitale słyszą o tym głównie w deklaracjach, bo brakuje rozporządzeń i pieniędzy.
Źródło zdjęć: © Getty Images