Zabiegi tylko w odpowiednich oddziałach
Od 1 stycznia 2027 r. wybrane operacje będą finansowane przez NFZ wyłącznie wtedy, gdy zostaną wykonane w oddziale właściwym dla danej specjalności. Placówka ma dysponować odpowiednim sprzętem oraz kadrą medyczną obecną na miejscu. Chodzi m.in. o artroskopie, niektóre zabiegi kończyny dolnej, operacje kręgosłupa oraz zabiegi dotyczące moczowodu i pęcherza moczowego.
Fundusz chce w ten sposób ograniczyć korzystanie z usług tzw. lekarzy walizkowych. Tak określa specjalistów, którzy przyjeżdżają do szpitala na zabieg, a po jego wykonaniu wyjeżdżają. Według NFZ taki model nie daje pacjentowi pewności, że w razie powikłań będzie miał na miejscu dostęp do specjalisty. Zdarza się, że zabiegi te wykonują obecnie szpitale powiatowe, choć nie prowadzą oddziału o odpowiednim profilu.
Prof. Bożena Muszyńska: Grzyby to żywność pierwszej kategorii
Zmiana dotyczy miejsca wykonania wskazanych świadczeń, a nie ich likwidacji. Pacjenci wymagający takiego leczenia mają trafiać do właściwych oddziałów. NFZ zapowiada, że będzie sprawdzał, które placówki przejmują zabiegi. Szpitale otrzymały też dodatkowy czas na dostosowanie się do nowych zasad i dokończenie leczenia osób już zakwalifikowanych do operacji. Początkowo przepisy miały obowiązywać od października 2026 r., lecz po konsultacjach termin przesunięto na styczeń.
Wyższa wycena leczenia przepukliny
Inna zmiana zacznie obowiązywać wcześniej. Od października 2026 r. NFZ podniesie o 40 proc. wycenę jednoczasowego leczenia obustronnej przepukliny pachwinowej. Dodatkowe środki mają trafić przede wszystkim do oddziałów chirurgicznych.
Jak wskazuje Fundusz, wykonanie zabiegu po obu stronach podczas jednej operacji oznacza dla pacjenta jedną rekonwalescencję i może ograniczyć potrzebę kolejnej hospitalizacji.
Przychodnie i szpitale rozliczane z jakości
NFZ zapowiedział również zmiany w płatnościach dla placówek medycznych. Od maja 2027 r. stawka kapitacyjna w podstawowej opiece zdrowotnej może zostać obniżona o 10 proc., jeśli przychodnia w ogóle nie realizuje wizyt domowych. Taka sama obniżka grozi placówkom, które nie udzielają teleporad lub w których stanowią one ponad połowę porad.
O 5 proc. niższa płatność może dotyczyć także przychodni, których pacjentki wyjątkowo rzadko korzystają z programów profilaktyki raka piersi i szyjki macicy. NFZ zaznacza, że wyznaczone progi są bardzo niskie, więc zmiana ma objąć placówki z najniższą zgłaszalnością na badania.
– Niższe wynagrodzenie będzie dotyczyć tylko tych placówek POZ, których pacjentki w niewielkim stopniu [...] korzystają z konkretnego programu profilaktycznego – wyjaśnia Paweł Florek z Centrali NFZ.
Nowy sposób rozliczania obejmie również szpitale. Fundusz zamierza uzależnić część płatności od 20 wskaźników jakości, co może oznaczać podwyżkę albo obniżkę wynagrodzenia placówki. W 2027 r. progi mają być łagodniejsze; bardziej wymagające zaczną obowiązywać od 2028 r.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.