Koszty mogą sięgnąć setek tysięcy. "Najgorsze, co może spotkać turystę"

Nagła choroba lub wypadek za granicą mogą oznaczać ogromne koszty i problemy organizacyjne. O niektórych przypadkach stało się głośno w mediach, ale eksperci twierdzą, że więcej Polaków zmagało się z podobnymi problemami. Doradca ubezpieczeniowy Mateusz Kluczny wyjaśnia, jak przygotować się do wyjazdu, by uniknąć przykrych niespodzianek.

Zdj. ekspertów: FB Doktorek radzi / Arch. prywatneZdj. ekspertów: FB Doktorek radzi / Arch. prywatne
Źródło zdjęć: © Getty Images
Magdalena Pietras

Wypadki Polaków za granicą

W ostatnich tygodniach nasza redakcja opisywała kilka dramatycznych historii Polaków, którzy po nagłym pogorszeniu stanu zdrowia za granicą mieli problemy z powrotem do kraju.

Klaudia Uciechowska, młoda polska studentka, trafiła do szpitala w Chinach, gdzie wycięto jej potworniaka jajnika. Do tego doszły komplikacje po zabiegach, w tym perforacja dwunastnicy. Jej bliscy przez długi czas zabiegali o możliwość bezpiecznego sprowadzenia jej do Polski, głównie ze względu na problemy komunikacyjne z przedstawicielami chińskiej placówki. Dopiero dzięki działaniom Ministerstwa Obrony Narodowej udało się ją sprowadzić do kraju.

Piotr Moczulski z Białegostoku, po poważnym wypadku na Filipinach od dwóch lat przebywa w szpitalu w Cebu City. Wymaga specjalistycznego transportu i dalszego leczenia. Rodzina stara się usilnie o sprowadzenie go do Polski, na ten moment bez skutku.

Z kolei Janina Kosecka doznała na Cyprze krwotoku podpajęczynówkowego. Lekarz zalecił jej natychmiastową ewakuację ambulansem lotniczym, w pozycji leżącej i pod opieką personelu medycznego. Mimo polisy w wariancie "Premium" jej mąż przez wiele tygodni zabiegał o organizację transportu, zmagając się z barierą językową i innymi trudnościami. Małżeństwo jest już w Polsce, jednak utrudniony kontakt z ubezpieczycielem przyczynił się do stresu i pogorszenia stanu psychicznego Janiny.

To tylko pojedyncze przykłady opisane w mediach. Takich historii jest wiele, a może być jeszcze więcej, ponieważ jesteśmy w środku sezonu urlopowego. Jak uniknąć podobnych historii? Poprosiliśmy o komentarz Mateusza Klucznego, doradcę ubezpieczeniowego.

Bezgotówkowe rozliczenie kosztów

Jak podkreśla ekspert, jednym z najważniejszych elementów, na który należy zwrócić uwagę w polisie, jest bezgotówkowe rozliczenie kosztów leczenia. Oznacza ono, że ubezpieczyciel kontaktuje się bezpośrednio ze szpitalem, potwierdza pokrycie wydatków i przejmuje finansowanie świadczeń. Bez takiego zapisu pacjent lub jego rodzina mogą być zmuszeni do wyłożenia znacznej sumy z własnej kieszeni, a dopiero później ubiegać się o jej zwrot. – Najgorsze, co może spotkać turystę w stanie zagrożenia życia, to polisa, która zrzuca na niego ciężar finansowania pomocy – alarmuje.

Mateusz Kluczny
Mateusz Kluczny © Archiwum prywatne

Suma ubezpieczenia

Kluczny radzi również zwrócić uwagę na sumę ubezpieczenia kosztów leczenia, oznaczaną często skrótem KL. W przypadku podróży po Europie rekomenduje ochronę na poziomie co najmniej 200–500 tys. zł. Przy wyjazdach poza Europę warto rozważyć sumę zbliżoną do miliona złotych.

– Sam prywatny lot sanitarny może pochłonąć równowartość dobrego mieszkania. Jeśli suma ubezpieczenia w OWU jest niższa, przy poważnych zdarzeniach resztę kosztów będziemy musieli pokryć z własnej kieszeni – ostrzega.

Choroby przewlekłe

W Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia trzeba także sprawdzić, czy polisa obejmuje nagłe zaostrzenie chorób przewlekłych. W tańszych wariantach problemy wynikające z wcześniej rozpoznanych schorzeń mogą być wyłączone z odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wymagać wykupienia dodatkowego rozszerzenia.

Klauzula alkoholowa

Warto również sprawdzić, czy polisa zawiera klauzulę alkoholową. Bez niej ubezpieczyciel może odmówić wypłaty świadczenia, jeśli alkohol miał wpływ na zdarzenie.

– Standardowe OWU często wyłączają odpowiedzialność ubezpieczyciela, jeśli poszkodowany był pod wpływem alkoholu, a miało to wpływ na zdarzenie – tłumaczy. – Obowiązkowo szukajmy polis, w których tzw. klauzula alkoholowa jest włączona do standardu (często w pakietach premium) lub którą można dokupić w ramach rozszerzenia (np. za zapłatą dodatkowej składki w wariancie Komfort) – apeluje.

Transport medyczny

Szczególne znaczenie mają zapisy dotyczące powrotu do Polski. Umowa powinna jasno określać, że sposób transportu jest dopasowany do stanu pacjenta i zaleceń lekarza prowadzącego.

– W przypadku pacjentki na Cyprze ordynator jednoznacznie wskazał na ambulans lotniczy i transport w asyście medycznej na noszach. Unikajmy umów, które dają ubezpieczycielowi furtkę do zignorowania wskazań lekarza w celu optymalizacji i cięcia kosztów – mówi Mateusz Kluczny.

Jaki ubezpieczyciel?

Tu doradca wskazuje jasno – warto postawić na globalne instytucje ubezpieczeniowe. – Międzynarodowa marka to po prostu szybsze i sprawniejsze otwarcie drzwi do bezgotówkowego leczenia – wyjaśnia.

Nie można też zapominać, że fundamentalne znaczenie może mieć OC, które może pokryć szkody wyrządzone innej osobie. – Kolizja na zagranicznej ścieżce rowerowej, zderzenie z innym narciarzem na stoku a może zalany pokój hotelowy mogą skończyć się pozwem na astronomiczne kwoty. Celem umowy dodatkowej OC jest właśnie zapobieganie pokryciu szkody z własnej kieszeni – mówi ekspert.

Lekarz: takie kryzysy nie są jednostkowe

Lek. Łukasz Durajski, specjalista medycyny podróży, twierdzi, że nagłe problemy zdrowotne Polaków za granicą zdarzają się znacznie częściej, niż wynikałoby to z nagłaśnianych medialnie przypadków.

– Jako lekarz medycyny podróży mogę powiedzieć, że to kropla w morzu tragicznych zdrowotnych historii Polaków za granicą. Teraz takie sprawy się nagłaśnia – i bardzo dobrze – ale musimy mieć świadomość, że podobne rzeczy dzieją się na wielu wyjazdach. Dlatego trzeba się do nich odpowiednio przygotować – mówił w rozmowie z WP abcZdrowie. – Odpowiednie ubezpieczenie to jest standard i obowiązek. Nie żałujmy na to pieniędzy – apelował.

Ubezpieczenie to jednak nie wszystko. Lekarz przypomniał, aby przed podróżą zapisać numer alarmowy ubezpieczyciela oraz przygotować numer telefonu do bliskiego. – Zadbajmy też o posiadanie przy sobie tzw. ratunkowego kontaktu, czyli numeru osoby, do której będzie mógł zadzwonić np. personel szpitala, gdy coś nam się stanie – radzi lekarz.

Nie można zapominać o podstawowych lekach. Warto także sprawdzić lokalizację najbliższego szpitala i zasady przyjmowania pacjentów w kraju docelowym.

"Papier przyjmie wszystko"

– Przypadek pani Janiny i jej męża pokazuje, jak ważny jest odpowiedni dobór polisy turystycznej. Papier przyjmie wszystko, ale gdy w grę wchodzi pęknięty tętniak i prywatne wyceny lotu medycznego rzędu 200 tys. zł lub 35 tys. euro, ważny jest rzetelny dobór polisy przed wylotem – podsumowuje Mateusz Kluczny. Pod słowem "Premium" również mogą się kryć pułapki – dodaje.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie