Jeden lekarz, dwa dyżury?
Chodzi o Wojewódzki Szpital Zespolony im. Ludwika Rydygiera w Toruniu. Porozumienie Rezydentów zarzuca mu poważne nieprawidłowości w obsadzaniu dyżurów na SOR i domaga się pilnej i niezależnej kontroli w tej placówce.
- Podczas części dyżurów w SOR brakuje lekarza, a pacjentami opiekują się lekarze zatrudnieni w innych oddziałach szpitalnych, którzy jednocześnie wykonują swoje podstawowe obowiązki w oddziałach macierzystych i na blokach operacyjnych - podkreśla w rozmowie z WP abcZdrowie Władysław Krajewski, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów. I alarmuje o zagrożeniu dla życia i zdrowia pacjentów w stanach nagłych.
Dodaje, że szpital, zamiast rozwiązywać problem, maskuje go, tworząc "kreatywną dokumentację". Wyjaśnia, że tacy lekarze są wykazani w grafiku jako personel SOR, a jeśli ktoś nie zgadza się na takie warunki pracy, jest zastraszany.
- Sygnaliści, którzy zgłaszali sprawę, byli zastraszani i karani naganami. Jak w soczewce widać tu, czemu polska ochrona zdrowia nie umie wyrwać się z ciągłej patologii - bo jej zgłoszenie jest uciszane - zauważa Krajewski.
- Nieprawidłowości w obsadzie dyżurów na SOR w wojewódzkim szpitalu w Toruniu to nie były jednostkowe sytuacje, to się działo notorycznie. Mówię to z pełną odpowiedzialnością, bo byłam tam dwukrotnie w tym roku. Lekarze apelowali o interwencję i pomoc - potwierdza w rozmowie z nami Grażyna Cebula-Kubat, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.
Wyjaśnia, że spotkała się z personelem, obejrzała kopię listy dyżurów na SOR, a także rozmawiała z dyrekcją w obecności prawnika i przewodniczącej oddziału terenowego OZZL w Toruniu.
- W Toruniu zapełniano luki w grafikach na SOR lekarzem, który w tym samym czasie miał dyżur na oddziale macierzystym. To jest niezgodne z prawem i osobiście tłumaczyłam to pani dyrektor - zaznacza dr Cebula-Kubat.
Rzecznik szpitala Janusz Mielcarek zaprzeczył temu w rozmowie z WP abcZdrowie. Zaznacza też, że nie ma oficjalnej informacji o osobie z potwierdzonym statusem sygnalisty.
"Przymuszani i zastraszani"
Tymczasem szefowa OZZL punktuje kolejne nieprawidłowości w toruńskim szpitalu.
- Lekarz może zejść z oddziału, ale po to, by skonsultować pacjenta. Konsultacja to nie jest opieka nad pacjentem, lekarz nie ma wówczas prawa podpisywać żadnej dokumentacji medycznej, np. wypisu. Tymczasem w tym szpitalu lekarze byli przymuszani do godzenia się na takie dyżury. Znam sytuacje zastraszania rezydentów, którzy odmawiali pracy w takich warunkach. Słyszeli, że jeśli odmówią, to mogą się już pakować - mówi nam lekarka.
Dodaje, że czytała m.in. notatki rezydenta z dyżuru na oddziale macierzystym, z których wynika, że pracował tam non stop, a cały czas dostawał telefony z SOR-u, że ma zejść do kolejnych pacjentów oczekujących na przyjęcie.
- Jeśli coś stanie się z pacjentem na oddziale, a lekarz będzie na SOR, odpowiedzialność poniesie lekarz, a nie ten, kto narzucił mu takie warunki pracy. Mamy odpowiedzialność zawodową, cywilną i karną. Czasem decydują minuty, w których może dojść do tragedii - podkreśla lekarka.
Różnice w grafikach
Szefowa OZZL tłumaczy, że w szpitalach wielospecjalistycznych, a takim jest szpital w Toruniu, każda specjalność powinna mieć jednego lekarza na konkretnym oddziale i jednego na SOR.
- Jeśli takiej obsady nie ma przez miesiąc, dwa miesiące, to dyrekcja powinna o tym uczciwie poinformować pacjentów, wywiesić kartkę, że konkretne świadczenia nie będą realizowane ze względu na brak obsady w takiej czy innej dziedzinie - zwraca uwagę lekarka.
Tymczasem szpital twierdzi, że wszystko działa, jak należy. Rzecznik wyjaśnia, że na SOR jest na stałe zatrudnionych dwóch lekarzy specjalistów medycyny ratunkowej oraz trzech lekarzy pracujących jako lekarze dyżurni SOR.
- Ponadto każdorazowy zespół dyżurujący SOR składa się z lekarzy delegowanych z poszczególnych oddziałów szpitalnych - chirurg, neurolog, internista, kardiolog, ortopeda - którzy na czas pełnienia dyżuru w SOR zwolnieni są od udzielania świadczeń zdrowotnych w ramach oddziałów macierzystych - tłumaczy Mielcarek.
- W razie potrzeby konsultacji z innych jeszcze dziedzin pacjenci konsultowani są przez lekarzy specjalistów innych oddziałów, którzy nie są wykazywani jako lekarze SOR - dodaje, powołując się na brak takiego wymogu ustawowego.
Dr Krajewski ripostuje, że chirurdzy i ortopedzi nie są z niczego zwolnieni: - Zajmują się SOR-em, oddziałami i operacjami jednocześnie.
Co się dzieje na szpitalnych oddziałach ratunkowych?
Porozumienie Rezydentów chce "weryfikacji zgodności dokumentacji ze stanem faktycznym i wyjaśnienia przyczyn ewentualnej rozbieżności". Na takie rozbieżności wskazuje też dr Cebula-Kubat.
- Na własne oczy widziałam grafik dyżurów na SOR z jednego miesiąca, w którym były luki. Lekarze poprosili NFZ o informacje, jaki grafik dyżurów został do nich oficjalnie wysłany ze szpitala. W odpowiedzi Fundusz przekazał, że wszystko jest jak należy, ale ja widziałam grafik z nieobsadzonymi dyżurami - dodaje.
Wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów także zwraca uwagę, że dotychczasowe zgłoszenia m.in. do NFZ i dyrekcji szpitala nie przyniosły rezultatu.
Jak przekazał nam rzecznik szpitala, zgłaszane przez personel SOR problemy "są na bieżąco rozwiązywane przez kierownika oddziału lub przez dyrekcję szpitala", a kontrole wojewody kujawsko-pomorskiego nie wykazały nieprawidłowości zarówno w zakresie zasobów kadrowych SOR, jak również prowadzonej dokumentacji medycznej.
Dr Cebula-Kubat wskazuje tymczasem, że takie "patologie" to szerszy problem i mają miejsce także na innych SOR-ach w Polsce. - Dostaję pisma z całego kraju o tych patologiach. Ekstremalnym przykładem był szpital w Tworkach, a problem wypłynął w ubiegłym roku podczas afery ze śmiercią jednego z pacjentów. Dwóch rezydentów miało tam pod opieką 600 pacjentów, bez lekarza specjalisty na dyżurze. To było szokujące - przyznaje lekarka.
- Problemem są też koneksje. Dyrektorzy szpitali nie powinni być członkami partii politycznych ani nie powinni być z nimi powiązani. Powinni być wybierani w transparentnych konkursach - podkreśla.
Katarzyna Prus, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła: Porozumienie Rezydentów, WP abcZdrowie
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.