PiS domaga się przesłuchania Kacprzyka. "KO próbuje zamieść sprawę pod dywan"

- To afera na miarę dzikiej reprywatyzacji - mówi o sytuacji w Szpitalu Południowym radna PiS Michalina Szymborska. W rozmowie z WP abcZdrowie polityczka apeluje o przesłuchanie Dawida Kacprzyka przez prokuraturę.

mRadna PIS domaga się przesłuchania Kacprzyka
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Mateusz Różański

Radna PiS komentuje

Podczas trwającej teraz Sesji Rady m.st. Warszawy, Michalina Szymborska ostro skrytykowała w rozmowie z Wirtualną Polską decyzję o zablokowaniu wniosku o przedstawienie informacji na temat wyników audytu w Szpitalu Południowym. 

- Przeciąganie sprawy i sprawianie, że chcą, żebyśmy je poznali dopiero pod koniec lipca, to jest skandaliczne przedłużanie. Dlatego zgłosiliśmy ten wniosek, natomiast oczywiście nie zgodził się na to Jarosław Szostakowski, przewodniczący Koalicji Obywatelskiej – relacjonuje w rozmowie z WP abcZdrowie Michalina Szymborska.

"Koalicja Obywatelska próbuje zamieść sprawę pod dywan"

Radna krytycznie odniosła się również do stanowiska władz miasta, podkreślając, że sprawą musieli zająć się dziennikarze. Nawiązała też do ostatnich informacji o funkcjonowaniu szpitalnego prosektorium. - Obawiamy się tego, że Koalicja Obywatelska będzie próbowała zamieść tę sprawę pod dywan. Szczególnie po ostatnich doniesieniach, które wypłynęły, czyli mówię tutaj o bezczeszczeniu zwłok w prosektorium - punktuje radna.

W obliczu tych wydarzeń radni opozycji domagają się natychmiastowych kroków prawnych i pilnej interwencji prokuratury. Polityczka PiS z niepokojem zaznacza, że obecne działania śledczych skupiają się na lekarzu, który nagłośnił nieprawidłowości, zamiast na osobach kluczowych dla afery.

- My przede wszystkim oczekujemy wyników audytu i oczekujemy przesłuchania Dawida Kacprzyk. I tego, żeby w końcu prokuratura się obudziła. Widzimy, że sprawa jest przerzucana na doktora Emila Jędrzejewskiego i nie możemy do tego dopuścić. Jeżeli prokuratura bierze się za lekarza, jedynego, który ujawnił ten proceder, a nie bierze się za Dawida Kacprzyka, to jest niedopuszczalne – oburza się w rozmowie Michalina Szymborska.

Potrzebny jest kompas moralny

Zapytana o to, czy lekarze angażujący się w politykę nie powinni mieć odgórnie zawieszanego prawa do wykonywania zawodu, radna jednoznacznie odrzuciła taki pomysł, wskazując, że problemem nie jest profesja, lecz moralność konkretnych ludzi.

- Myślę, że nie, dlatego że mamy świetnych lekarzy, którzy byli też na stanowisku choćby ministra zdrowia i nie tylko i sprawdzali się świetnie w tej roli. Tutaj kwestia jest podstawowych zasad moralnych. Jeżeli ktoś ma kręgosłup moralny, to może być i politykiem i wykonywać swój zawód. Natomiast kwestia jest po prostu pewnego kompasu moralnego, czego brakuje tak naprawdę politykom Koalicji Obywatelskiej - podsumowuje polityczka PiS.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie