Afera w prosektorium Szpitala Południowego. Nie będzie kolejnych wyjaśnień Trzaskowskiego

Filip Frąckowiak, radny miasta stołecznego Warszawy z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, ostro skrytykował decyzję o odrzuceniu wniosku dotyczącego nowych nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. Chodzi o doniesienia medialne związane z tamtejszym prosektorium.

sAfera w Szpitalu południowym, Filip Frąckowiak komentuje
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Mateusz Różański

O godz. 10 w czwartek rozpoczęła się sesja Rady Warszawy, podczas której radni zajmują się m.in. sprawą nieprawidłowości w Szpitalu Południowym, które nagłośnił Kanał Zero. Opozycja chciała rozszerzenia porządku obrad o informację prezydenta Rafała Trzaskowskiego dotyczącą doniesień o aferze w prosektorium placówki, jednak wniosek nie uzyskał poparcia większości rady.

- Czuję się nieusatysfakcjonowany tym, że Rada Warszawy zdecydowała się odrzucić wniosek o rozszerzenie porządku obrad o informację prezydenta na temat nieprawidłowości w prosektorium w Szpitalu Południowym – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską radny PiS Filip Frąckowiak, komentując decyzję podjętą podczas obrad stołecznej rady.

Sprawa dotyczy kolejnego kontrowersyjnego wątku wokół Warszawskiego Szpitala Południowego, tym razem związanego z doniesieniami o możliwych nieprawidłowościach w funkcjonowaniu prosektorium. Opozycja chciała, by prezydent Warszawy przedstawił radnym informacje w tej sprawie, jednak wniosek o rozszerzenie porządku obrad nie uzyskał poparcia większości. Decyzja ta wywołała krytykę części radnych, którzy podkreślają, że przy tak poważnych zarzutach rada miasta powinna jak najszybciej poznać stanowisko władz stolicy.

Radny zwraca uwagę, że choć prezydent informował o ogólnej sytuacji w szpitalu na poprzedniej sesji, to kwestia prosektorium to "zupełnie nowa i odrębna sprawa, z którą wiążą się inne osoby i inne problemy". Podkreśla przy tym, że "rolą Rady Warszawy jest między innymi kontrola organów wykonawczych, czyli w tym wypadku przede wszystkim prezydenta miasta stołecznego Warszawy w sprawie nieprawidłowości w Szpitalu Południowym". Polityk podchodzi ostrożnie do dotychczasowych ruchów Rafała Trzaskowskiego.

- Podjął pewne działania i zobaczymy, jaki będzie ich wynik, i czy one rzeczywiście będą nosiły znamiona działań obiektywnych - tak Frąckowiak ocenia prezydenta Warszawy. 

Aby kontrola działań ratusza była rzetelna, opozycja domaga się natychmiastowych zmian strukturalnych w samej radzie.

- Chcielibyśmy, żeby komisja rewizyjna miała nowy skład, czyli żeby to kluby opozycyjne miały większość w komisji rewizyjnej - tłumaczy radny Frąckowiak. - Jeśli większość w Radzie Warszawy będzie swojego prezydenta kontrolować, to wiadomo, że to jest mało efektywne – podsumowuje samorządowiec.

Afera z prosektorium w szpitalu południowym

Przypomnijmy, że sprawa prosektorium w Szpitalu Południowym dotyczy doniesień o możliwych nieprawidłowościach przy obsłudze zmarłych pacjentów oraz relacjach między pracownikami placówki a branżą pogrzebową, o czym alarmowała "Gazeta Wyborcza".

Według medialnych ustaleń miało dochodzić m.in. do promowania usług konkretnego zakładu pogrzebowego, a także do zachowań budzących poważne wątpliwości etyczne i prawne. Szpital poinformował o podjęciu działań wobec osoby odpowiedzialnej za koordynację pracy prosektorium, a sprawą zainteresowały się także organy ścigania.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie