Szpital Południowy zwolnił szefa prosektorium. Jest oświadczenie

Warszawski Szpital Południowy poinformował o rozwiązaniu umowy z pracownikiem pełniącym funkcję koordynatora prosektorium. Umowa została rozwiązana bez wypowiedzenia, z winy pracownika i ze skutkiem natychmiastowym. Decyzja ma związek z doniesieniami o nieprawidłowościach w prosektorium placówki.

Natychmiastowe zwolnienie w Szpitalu PołudniowymNatychmiastowe zwolnienie w Szpitalu Południowym
Źródło zdjęć: © Getty Images
Angelika Grabowska

Szpital wskazuje na naruszenie obowiązków

W oświadczeniu szpital wyjaśnił, że podstawą decyzji było ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. Placówka wskazała m.in. na obowiązek dbałości o dobre imię szpitala, lojalność wobec pracodawcy oraz poszanowanie godności osoby zmarłej i uczuć jej bliskich.

"Funkcja koordynatora prosektorium wiąże się z obowiązkiem zachowania najwyższego standardu postępowania z ciałem osoby zmarłej oraz poszanowania kultu osoby zmarłej i uczuć rodzin, a także z obowiązkiem dbałości o zaufanie rodzin zmarłych do Szpitala oraz o dobrą opinię Szpitala w oczach rodzin" - podkreślono w komunikacie wydanym przez nowy zarząd Szpitala Południowego.

Szpital zaznaczył też, że niedopuszczalne są działania, które mogłyby sprowadzać śmierć człowieka do wymiaru komercyjnego. "Wszelka bezpośrednia lub pośrednia próba sprowadzania śmierci człowieka do komercjalizacji albo nawet stworzenie przestrzeni na taką komercjalizację jest nieakceptowalna" - napisano.

Placówka odwołuje się do ustaleń prokuratury

W oświadczeniu odniesiono się również do publicznie pojawiających się zarzutów o rzekomy "handel zwłokami". Szpital przywołał stanowisko rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Antoniego Skiby z 1 lipca.

"Analizowany był materiał dowodowy w tym zakresie. Przesłuchiwani byli świadkowie i takie praktyki tj. narzucanie wyboru firmy pogrzebowej nie zostały stwierdzone. Nie zostały również zarejestrowane" - przekazano.

Placówka przypomniała, że prokuratura nie znalazła podstaw do prowadzenia postępowań karnych dotyczących funkcjonowania prosektorium. Chodziło m.in. o sprawy związane z założeniem urządzeń podsłuchowych oraz publikacją zdjęć z badań sekcyjnych.

Apel do mediów

Szpital zaapelował do mediów o ostrożność w formułowaniu ocen. "Apelujemy do mediów o wstrzemięźliwość w ferowaniu publicznych wyroków bez rzetelnego wyjaśnienia najcięższych zarzutów. Prawo społeczeństwa do informacji jest prawem do informacji rzetelnej. Nie jest ono realizowane przez upublicznianie niezweryfikowanych informacji wywołujących zrozumiałe, negatywne emocje opinii publicznej" - zaznaczono.

Sprawa jest pokłosiem publikacji portalu Zero.pl, który opisał możliwe nieprawidłowości w prosektorium. Według serwisu osoba kierująca nim miała promować firmę pogrzebową swojej wspólniczki, publikować zdjęcia ciał i szczątków ludzkich w mediach społecznościowych, a prosektorium miało być wykorzystywane jako plan filmowy.

Źródło: PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie