W tym artykule:
Jak objawia się insulinooporność?
Warto zacząć od tego, że insulinooporność sama w sobie nie jest chorobą, ale zaburzeniem metabolicznym, które polega na upośledzonej reakcji organizmu na działanie insuliny. Hormon insuliny z kolei produkowany jest przez trzustkę i ma za zadanie m.in. regulować stężenie glukozy we krwi. Gdy wrażliwość na działanie insuliny jest zmniejszona, glukoza utrzymuje się na wysokim poziomie, a trzustka wydziela jeszcze więcej insuliny. Nie dzieje się to jednak samoistnie.
- Insulinooporność to bezpośredni skutek otłuszczenia komórek. Im więcej waży pacjent, tym więcej insuliny jest potrzebne, aby organizm mógł przetworzyć glukozę, dlatego insulinooporność to naturalna reakcja organizmu na otyłość - tłumaczy prof. Leszek Czupryniak, specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii, kierownik Kliniki Diabetologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w rozmowie z WP abcZdrowie.
Nieleczona inslulinooporność prowadzi do cukrzycy, na którą cierpi ok. 4 mln Polaków. Niestety to już tylko krok do uszkodzenia trzustki.
Nadwaga i alkohol. Lekarz punktuje Polaków
Do najczęstszych objawów wskazujących na obniżenie wrażliwości na insulinę należą m.in.: osłabienie, przewlekłe zmęczenie, problemy z koncentracją, napady tzw. "wilczego głodu" czy też ciemne, lekko zgrubiałe zmiany skórne pojawiające się zwykle w okolicy karku, szyi czy pach.
Nie możesz schudnąć? Insulinooporność nie jest powodem
Wielu ekspertów alarmuje, że problemem w diagnozowaniu i leczeniu insulinooporności jest traktowanie jej jak oddzielnego schorzenia, które może być przyczyną problemów z wagą i wszystkich wynikających z niej powikłań.
- Największym problemem w narracji wokół insulinooporności jest odwrócenie skutku z przyczyną. Pacjenci z nadwagą przychodzą do dietetyków, endokrynologów i mówią, że nie mogą schudnąć, a w odpowiedzi słyszą: "To dlatego, że ma pan/pani insulinooporność". Insulinooporność jest skutkiem otyłości, a nie na odwrót. Osoby, które wierzą, że jest odwrotnie, ulegają swego rodzaju oszustwu naukowemu - ocenia prof. Czupryniak.
Lekarz podkreśla, że źródłem tego i wielu innych problemów metabolicznych są fatalne nawyki żywieniowe i niezwykle szkodliwy aspekt psychologiczny wokół samej czynności spożywania posiłków, które bezpośrednio przyczyniają się do plagi otyłości.
Ta z kolei jest już poważną i oficjalnie zaklasyfikowaną jednostką chorobową o przewlekłym przebiegu i dużej tendencji do nawrotów. U jej podstaw leży niewłaściwa relacja z jedzeniem.
Nie umiemy zdrowo jeść?
- Przyczyn jest tu wiele, zaczynając od dostępności do niezdrowego jedzenia, napakowanego cukrem, przetworzonego, które jest relatywnie niedrogie, za czym stoi oczywiście gigantyczny i bardzo dochodowy przemysł spożywczy. Ale jeszcze większy wpływ ma zjawisko kultywowania tego jedzenia. Jest tyle programów, tyle treści, które promują jedzenie wyłącznie dla przyjemności i robią z niego wręcz rytuał psychologiczny. To jest bardzo szkodliwe, bo napędza szeroko pojęte zaburzenie odżywiania jakim jest otyłość, którego podłoże prawie zawsze siedzi w głowie - mówi specjalista WUM.
Ekspert podkreśla także zgubną rolę jedzenia jako funkcji towarzyskiej. A ta jest kolejnym czynnikiem budującym w nas nawyk sięgania po określone, przeważnie zupełnie sprzeczne z zasadami zdrowego odżywiania produkty, takie jak alkohol, dania świąteczne (w kuchni polskiej przeważnie dość tłuste i ciężkie), torty czy ciasta okolicznościowe i inne.
Otyłość jedną z najgorszych chorób
Według danych opublikowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia i Główny Urząd Statystyczny, aż trzech na pięciu Polaków powyżej 15. roku życia ma obecnie nadwagę, a jeden na czterech cierpi na otyłość. Prognozy ekspertów przewidują jednak pogorszenie sytuacji, bo już do 2025 roku liczba otyłych Polaków może wynosić aż 30 proc. wśród mężczyzn i 26 proc. wśród kobiet. Co więcej, problem otyłości i nadwagi dotyczy już 10 proc. dzieci i młodzieży na świecie, a w Polsce - aż 31 proc. chłopców i 20 proc. dziewczynek.
- Otyłość jest matką nawet dwustu chorób. Wśród nich jest prawie zawsze nadciśnienie, ale poza nim także cukrzyca, zaburzenia lipidowe, choroby układu krążenia, choroby układu ruchu, a nawet znaczne zwiększenie ryzyka występowania zaburzeń psychicznych, takich jak depresja. Trzeba to powiedzieć głośno: otyłość to praprzyczyna większości problemów zdrowotnych. Osoba otyła ma nawet o 20-30 proc. większe szanse na zachorowanie na nowotwór. Warto jednak pamiętać o tym, że dzisiaj mamy już dostępne leki (m.in. glutydy podawane iniekcyjnie – red.), które są bardzo skuteczne, choć niestety nadal jeszcze drogie - podkreśla prof. Czupryniak.
Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) rocznie z powodu chorób związanych z nadwagą i otyłością umiera ponad 2,5 mln osób na świecie.
Aleksandra Zaborowska, dziennikarka Wirtualnej Polski
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.