Lekarz ostrzega przed "piecuchowaniem". "To jest absolutny dramat"
Ujemne temperatury znów skłaniają wielu rodziców do podnoszenia temperatury w domu i dokładniejszego ubierania dzieci. Eksperci zwracają jednak uwagę, że przegrzewanie najmłodszych nie jest korzystne, a w niektórych sytuacjach może sprzyjać problemom zdrowotnym.
W tym artykule:
Podczas mrozów w Polsce, wielu rodziców odruchowo robi jedno: podkręca kaloryfery i ubiera dziecko w kolejne warstwy. Lekarz Łukasz Durajski, rezydent pediatrii, przekonuje jednak, że to błąd utrwalony przez pokolenia. - To jest absolutny dramat w polskiej mentalności. To piecuchowanie jest katastrofą, jeśli chodzi o dzieci - i to pod każdym względem - mówi w rozmowie z tvn24.pl i podkreśla, że przegrzewanie nie buduje odporności, a może ją osłabiać. - W dzisiejszych czasach musimy bardzo mocno przestawić sposób myślenia, ponieważ dawne nawyki przynoszą dziś kłopoty zarówno pediatrom, jak i samym dzieciom - dodaje.
Chłód nie oznacza częstszych infekcji?
Ekspert zachęca do korzystania z naturalnych mechanizmów adaptacji i spacerów także w mrozie. - Dzieci w Skandynawii, mimo drzemek na mrozie, wcale nie chorują częściej i bardziej z tego powodu, a wręcz przeciwnie, ich organizmy lepiej tolerują infekcje - przekonywał. - Zamiast kolejnej warstwy wełny, potrzebujemy zmiany myślenia - najlepiej na model skandynawski, w którym mróz nie jest wrogiem, a sprzymierzeńcem odporności - ocenił.
Podobnego zdania jest prof. Krzysztof Zeman z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. - Nie powinniśmy przegrzewać naszych dzieci. Wychowanie w chłodzie, tak popularne w krajach skandynawskich, powoduje, że tamtejsze dzieci zdecydowanie mniej chorują. W efekcie, nie ma tam takiego problemu z nawracającymi infekcjami w okresie żłobkowym czy przedszkolnym, jak np. w naszym kraju - mówił Zeman cytowany przez PAP.
Przegrzewanie to również kwestia bezpieczeństwa niemowląt
Profesor przypomina też, że przegrzewanie niemowląt to nie tylko kwestia komfortu, ale i bezpieczeństwa. - We wskazaniach, które przeciwdziałają nagłej śmierci niemowlęcej w okresie od 1. do 12. miesiąca życia, które każda matka posiada w książeczce zdrowia, umieszcza się informacje wskazujące na zależność pomiędzy nagłą śmiercią dziecka w czasie snu, a trzema głównymi elementami: spaniem na brzuchu, dymem tytoniowym w pomieszczeniu i przegrzewaniem dziecka - podkreśla.
Jak ubierać dziecko zimą rozsądnie?
Prof. Zeman zaleca ubieranie dzieci na tzw. "cebulkę". - Poleca się, żeby nie używać syntetycznych tkanin, które sprzyjają nadmiernemu gromadzeniu ciepła i żeby ubierać dzieci na "cebulkę", bo wtedy możemy w zależności od zmiany temperatury łatwo regulować odbieranie przez jego termoreceptory bodźców cieplnych - radzi ekspert.
Źródło: tvn24.pl, zdrowie.pap.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.