Lekarze oburzeni słowami wiceminister Kęckiej. "Niezgodne z wiedzą medyczną"
Po słowach wiceminister zdrowia Katarzyny Kęckiej o przyczynach braku refundacji leków na otyłość, w środowisku medycznym nadal wrze. Oburzeni lekarze nagrali "manifest", w którym tłumaczą, dlaczego stanowisko wiceminister jest niezgodne z aktualną wiedzą medyczną.
Lekarze krytykują stanowisko wiceminister Kęckiej
Specjaliści onkologii, diabetologii, obesitologii, chorób wewnętrznych i psychiatrii nagrali specjalny manifest, bo słowa wiceminister Katarzyny Kęckiej o przyczynach braku refundacji leków na otyłość ewidentnie ich oburzyły.
"Jako wielogłos medyków i medyczek z sieci mamy dla Pani Minister jasną wiadomość: to stwierdzenie jest niezgodne z aktualną wiedzą medyczną" - podkreślają w opublikowanym w weekend w mediach społecznościowych nagraniu.
Przypomnijmy, że chodzi o stanowisko Kęckiej w sprawie refundacji leków na otyłość. - Refundacja nie może obejmować terapii możliwych do zastąpienia zmianą stylu życia - powiedziała w ubiegłym tygodniu wiceminister zdrowia podczas ostatniego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia.
Wśród lekarzy, którzy pojawili się w nagraniu, jest dr n. med. Szymon Suwała, endokrynolog, obesitolog, dr hab. n. med. Karolina Kędzierska-Kapuza, specjalistka diabetologii, nefrologii i transplantologii, Kamil Karpowicz, onkolog kliniczny i Maja Herman, specjalistka psychiatrii.
"Brak wiedzy medycznej"
Dr Suwała podkreślił, że otyłość to przewlekła i wieloczynnikowa choroba. - Istotną rolę odgrywa aspekt zaburzeń neurohormonalnych. Nierefundowane na tę chwilę analogi-GLP1 pozwalają te zaburzenia regulować, zwłaszcza wtedy gdy konieczna zmiana stylu życia zwyczajnie zwodzi - podkreślił lekarz. Zaznaczył, że otyłość to nawracająca, nieustępująca samoistnie, a nie brak silnej woli.
- U pacjentów z otyłością stosowanie analogów GLP-1 wymiernie zmniejsza częstość występowania powikłań takich, jak choroby sercowo-naczyniowe. Wysiłek fizyczny i dieta są podstawą leczenia otyłości, lecz nie wystarczą, by ograniczyć rozwój tych powikłań - podkreśliła z kolei dr Kędzierska-Kapuza. Dodała, że leczenie otyłości to nie jest wybór pomiędzy zmianą stylu życia a stosowaniem leków.
Z kolei Kamil Karpowicz zwrócił uwagę, że leczenie powikłał otyłości, czyli nowotworów, cukrzycy, chorób serca kosztuje system wielokrotnie więcej niż skuteczne leczenie samej otyłości.
Fala krytyki spadła na wiceminister zdrowia niedługo po jej wystąpieniu. "Rozumiem, że nie można refundować wszystkich terapii, ale traktowanie choroby, którą jest dla wielu osób otyłość, jako 'styl życia' to brak wiedzy medycznej" - podkreślił we wpisie na X kardiolog dr hab. n med. Michał Chudzik.
Jeszcze dosadniej skomentował to prof. Mariusz Wyleżoł, chirurg i bariatra. - Skoro NFZ nie refunduje leków na otyłość z takiego powodu, to być może należałoby się zastanowić, czy refundować leczenie chorych na raka płuc palących papierosy albo przyjmować na ostry dyżur osoby z urazami głowy, które chwilę wcześniej piły alkohol - wskazał lekarz, cytowany przez PAP.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.