Leki GLP-1 mogą wpływać na układ nerwowy. Ciekawe wnioski z badań
Leki z grupy agonistów receptora GLP-1, stosowane głównie w leczeniu cukrzycy typu 2 i otyłości, mogą przynosić dodatkowe korzyści osobom z przewlekłą migreną. Takie wnioski płyną z wstępnego badania, które zostanie zaprezentowane podczas zjazdu American Academy of Neurology.
Leki GLP-1 z ból głowy
Badanie miało charakter obserwacyjny i nie dowodzi związku przyczynowo-skutkowego. Wskazuje jednak na istotne różnice w korzystaniu z opieki medycznej i leków przeciwmigrenowych między pacjentami przyjmującymi GLP-1, a tymi stosującymi standardową terapię profilaktyczną.
#dziejesienazywo: Czym jest aura migrenowa?
Przewlekłą migrenę rozpoznaje się, gdy ból głowy występuje co najmniej 15 dni w miesiącu przez minimum trzy miesiące, a przynajmniej przez osiem z tych dni spełnia kryteria migreny, takie jak pulsujący ból, nudności czy nadwrażliwość na światło. To postać choroby, która często wymaga wielokrotnych zmian leczenia i bywa przyczyną wizyt na oddziałach ratunkowych.
Naukowcy przeanalizowali bazę danych medycznych obejmującą osoby z rozpoznaną przewlekłą migreną. Porównano dwie grupy - pacjentów, którzy w ciągu roku od diagnozy zaczęli przyjmować leki GLP-1 z powodu innej choroby oraz tych, którzy rozpoczęli terapię topiramatem, jednym z najczęściej stosowanych leków profilaktycznych w migrenie.
W każdej grupie znalazło się około 11 tys. osób. Uczestników dopasowano pod względem wieku, wskaźnika masy ciała, chorób współistniejących i wcześniejszego leczenia migreny. Analizowane leki GLP-1 obejmowały m.in. liraglutyd, semaglutyd, dulaglutyd, eksenatyd i liksysenatyd.
Mniej wizyt na SOR i hospitalizacji
W ciągu roku od rozpoczęcia terapii 23,7 proc. osób przyjmujących GLP-1 odwiedziło oddział ratunkowy, w porównaniu z 26,4 proc. pacjentów stosujących topiramat. Po uwzględnieniu czynników zakłócających osoby z grupy GLP-1 były:
- o około 10 proc. rzadziej hospitalizowane na SOR,
- o 14 proc. rzadziej przyjmowane do szpitala,
- o 13 proc. rzadziej poddawane blokadom nerwów lub otrzymujące tryptany.
Pacjenci leczeni GLP-1 rzadziej rozpoczynali także nowe terapie profilaktyczne. W porównaniu z grupą topiramatu byli:
- o 48 proc. mniej skłonni do rozpoczęcia leczenia walproinianem,
- o 42 proc. rzadziej rozpoczynali terapię przeciwciałami anty-CGRP,
- o 35 proc. rzadziej zaczynali stosować trójpierścieniowe leki przeciwdepresyjne,
- o 23 proc. rzadziej otrzymywali leki z grupy gepantów.
Nie stwierdzono istotnej różnicy w zakresie rozpoczynania leczenia beta-blokerami.
Przewlekła migrena często współwystępuje z otyłością, insulinoopornością, obturacyjnym bezdechem sennym czy depresją. To czynniki, które mogą nasilać stan zapalny i wpływać na funkcjonowanie układu naczyniowo-nerwowego. Wstępne hipotezy zakładają, że leki GLP-1 mogą działać nie tylko poprzez redukcję masy ciała, lecz także dzięki właściwościom przeciwzapalnym i potencjalnemu wpływowi na układ nerwowy oraz naczynia krwionośne.
Autorzy podkreślają, że badanie miało charakter obserwacyjny. Choć grupy były dopasowane na początku analizy, nie uwzględniono zmian, które mogły zachodzić w ciągu roku, takich jak utrata masy ciała, zmiana stylu życia czy nasilenie objawów migreny. Te czynniki mogły wpłynąć na wyniki. Aby potwierdzić potencjalne działanie GLP-1 w leczeniu migreny, konieczne będą randomizowane badania kliniczne.
Źródło: American Academy of Neurology
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.