Leki mogą sprawić kłopoty w podróży. Sprawdź przed wyjazdem na ferie
Planujesz wyjazd na ferie i pakujesz leki? Niektóre preparaty wymagają urzędowego dokumentu, a zasady różnią się w zależności od kraju. Sprawdź, zanim dojdzie do nieprzyjemnej sytuacji na lotnisku.
Jak leki potrafią zepsuć podróż?
Kłopoty zaczynają się tam, gdzie w grę wchodzą tzw. substancje kontrolowane, obecne m.in. w części leków neurologicznych i psychiatrycznych oraz w silnych środkach przeciwbólowych (np. z fentanylem). Nawet jeśli lek jest legalnie przepisany i stosowany na stałe, jego wywóz za granicę może wymagać formalności. Efekt? Stres na lotnisku, zatrzymanie podczas kontroli celnej albo konieczność tłumaczenia się z zawartości bagażu.
Główny Inspektorat Farmaceutyczny przypomina, że przewożenie leków to nie tylko kwestia zdrowego rozsądku, ale czasem także procedury administracyjnej. Z myślą o pacjentach powstał poradnik "Farmaceutyczny kompas pacjenta - wiedza o lekach bliżej Ciebie. Przewóz leków kontrolowanych na własny użytek".
Najpierw sprawdź substancję czynną, potem urząd
Pierwszy krok jest zaskakująco prosty: ustal, jaką substancję czynną zawiera twój lek (to nie to samo co nazwa handlowa). Zwykle znajdziesz ją na opakowaniu albo w ulotce, a gdy to nie wystarczy, pomoże Rejestr Produktów Leczniczych. Dopiero potem ma sens porównanie z polskim wykazem substancji kontrolowanych. Tu pojawia się jeden z niuansów: w bazach i aktach prawnych mogą występować różne nazwy (np. łacińskie i polskie), więc łatwo o pomyłkę.
Jeśli okaże się, że potrzebujesz dokumentu, ważny jest kierunek podróży. Przy wyjeździe do kraju UE w strefie Schengen właściwy bywa wojewódzki inspektor farmaceutyczny. W pozostałych przypadkach decyzję wydaje GIF. To ważne np. przy wyjazdach do Irlandii lub na Cypr (UE, ale poza Schengen), a także do państw Schengen nienależących do UE, jak Szwajcaria, Norwegia czy Islandia.
Polska zgoda nie gwarantuje wjazdu
Załatwienie formalności w Polsce to dopiero połowa sukcesu. Polskie zaświadczenie nie jest automatycznie przepustką do wwozu leku w innym kraju, dlatego przed wyjazdem trzeba sprawdzić wymagania państwa docelowego (najlepiej w serwisach informacyjnych MSZ). Podobną ostrożność warto zachować przy przywozie do Polski leków z zagranicy.
Warto też pamiętać, że w Polsce za substancje kontrolowane nie uchodzą m.in. liczne leki przeciwdepresyjne i przeciwlękowe (np. sertralina, paroksetyna, fluoksetyna, citalopram, wenlafaksyna), a także część leków przeciwpadaczkowych i przeciwbólowych ośrodkowych (np. pregabalina, gabapentyna), przeciwpsychotycznych (np. kwetiapina) czy niektórych przeciwhistaminowych i przeciwwymiotnych (np. hydroksyzyna, metoklopramid). Ale za granicą klasyfikacja może wyglądać inaczej.
Łykają suplementy i pożyczają sobie leki. Lekarze o słabościach pacjentów
Poradnik GIF podpowiada też, jak skompletować dokumenty, ile czeka się na decyzję i kiedy złożyć wniosek: możliwie wcześnie, minimum 15 dni przed wyjazdem. Dokument jest ważny tylko 30 dni, więc termin ma znaczenie.
oprac. Aleksandra Zaborowska, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródło:
- Prawo.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.