Tak Polacy ocenili minister zdrowia. Zaskakujący wynik sondy

Przemysław Czarnek i Adrian Zandberg chcą odwołania minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Frustrację opozycji podsyca fakt, że rośnie liczba oczekujących na badania - najwięcej osób czeka obecnie na rezonans magnetyczny i kolonoskopię. Pacjentów w kolejkach jest znacznie więcej niż kwartał wcześniej. Zapytaliśmy, co o tej sytuacji sądzą Polacy.

Polacy czekają dłużej na badaniaPolacy czekają dłużej na badania
Źródło zdjęć: © Getty Images
Marta Słupska

Sobierańska-Grenda do dymisji?

Z najnowszego raportu NFZ wynika, że dostęp do badań jest mocno ograniczony, a pacjenci czekają nieraz wiele miesięcy na ważne świadczenia. Ograniczanie finansowania wysokokosztowych badań diagnostycznych, jak podkreślają eksperci, w praktyce oznaczałoby powrót do limitowania świadczeń.

W przestrzeni publicznej pojawia się pytanie, czy zamieszanie wokół limitów na badania doprowadzi do dymisji minister zdrowia. Domaga się tego Przemysław Czarnek oraz Andrian Zandberg, choć pytany o to Donald Tusk odpowiedział wcześniej, że tego nie przewiduje.

Wyniki badania przeprowadzonego dla Wirtualnej Polski na panelu Ariadna pokazują nastroje Polaków. Przeprowadzono je na grupie 1090 dorosłych w terminie 10-13 kwietnia. Wynika z niego m.in., aż 48 proc. ankietowanych deklaruje, że nie słyszało nigdy o takiej osobie jak Jolanta Sobierańska-Grenda. Z pozostałych pytanych 23 proc. ocenia jej działania w roli ministry zdrowia pozytywnie, a 29 proc. – negatywnie.

Jak oceniasz Jolantę Sobierańską-Grendę w roli ministry zdrowia?
Jak oceniasz Jolantę Sobierańską-Grendę w roli ministry zdrowia? © Licencjodawca

Pośród osób, które wiedzą, kim jest obecna ministra zdrowia, 46 proc. pytanych nie ma zdania, czy powinna zostać odwołana. Za dymisją opowiada się natomiast 32 proc. osób, a przeciwko – 22 proc.

Pytanie o dymisję ministry zdrowia
Pytanie o dymisję ministry zdrowia © Licencjodawca

Pytani mieli także odpowiedzieć na pytanie, czy wprowadzenie limitów na badania obrazowe takie jak rezonans magnetyczny i tomografia komputerowa doprowadzi do wzrostu niewykrytych zachorowań i zgonów z powodu chorób nowotworowych. Zdecydowana większość odpowiedziała, że tak – 73 proc.

Limity na badania obrazowe
Limity na badania obrazowe © Licencjodawca

Na te badania czeka się najdłużej

Narodowy Fundusz Zdrowia opublikował sprawozdanie za IV kwartał 2025 roku, w którym przedstawił m.in. dane dotyczące kolejek do poradni, szpitali i badań diagnostycznych. Zestawienie pokazuje wyraźnie, że dostęp do świadczeń pozostaje poważnym problemem, a planowane ograniczenia finansowania mogą go jeszcze pogłębić.

Od kwietnia NFZ płaci mniej za część badań wykonywanych ponad ustalony kontrakt. W przypadku tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego jest to połowa stawki, natomiast za gastroskopię i kolonoskopię fundusz pokrywa 60 proc. kosztów. Jak wskazują eksperci, w praktyce może to oznaczać powrót do limitowania świadczeń, ponieważ placówki nie będą chciały wykonywać większej liczby badań kosztem własnego zadłużania się.

Już dziś skala oczekiwania jest ogromna. Najwięcej pacjentów czekało pod koniec IV kwartału 2025 roku na rezonans magnetyczny i kolonoskopię. W grupie pacjentów stabilnych na MRI zapisanych było 224 883 osób, czyli o 5 244 więcej niż kwartał wcześniej. Na kolonoskopię czekały 204 644 osoby, a więc o 5 492 więcej niż w III kwartale.

Duże były także kolejki wśród pacjentów pilnych. Na rezonans magnetyczny czekało 102 227 takich osób, czyli o 3 253 więcej niż kwartał wcześniej. W przypadku kolonoskopii liczba pacjentów pilnych wyniosła 61 851, co oznacza wzrost o 3715 osób.

Tyle czekają pacjenci

Nie mniej istotny jest sam czas oczekiwania. Mediana rzeczywistego czasu oczekiwania dla pacjentów stabilnych wyniosła 44 dni w przypadku rezonansu magnetycznego i aż 142 dni dla kolonoskopii. Oznacza to, że na badanie jelita wielu chorych czekało ponad cztery i pół miesiąca. W porównaniu z poprzednim kwartałem czas oczekiwania na MRI skrócił się o 4 dni, ale na kolonoskopię wydłużył się o 8 dni. W trybie pilnym mediana wynosiła odpowiednio 25 dni dla rezonansu i 65 dni dla kolonoskopii.

Kolejki są długie również do innych badań objętych ograniczeniami finansowania. Na tomografię komputerową pacjenci stabilni czekali przeciętnie 24 dni, a na gastroskopię 81 dni. W kolejkach do TK było 159 188 osób, czyli o 5 935 więcej niż kwartał wcześniej. Na gastroskopię czekały 119 134 osoby, co oznacza wzrost o 2 013.

Problem nie dotyczy wyłącznie diagnostyki obrazowej i endoskopowej. NFZ odnotował najwyższe mediany czasu oczekiwania przy endoprotezoplastyce stawu kolanowego – 202 dni – oraz w fizjoterapii ambulatoryjnej, gdzie mediana wyniosła 178 dni.

Raport pokazuje też, do jakich poradni specjalistycznych ustawiają się największe kolejki pacjentów stabilnych. Najwięcej osób czekało do poradni okulistycznych - 328,4 tys. pacjentów. Na kolejnych miejscach znalazły się poradnie stomatologiczne z liczbą 243,2 tys. oczekujących, poradnie chirurgii urazowo-ortopedycznej - 204 tys., neurologiczne - 184,4 tys. oraz dermatologiczne - 178,7 tys.

W tych przypadkach również trudno mówić o szybkiej dostępności. Połowa pacjentów stabilnych na wizytę u okulisty czekała 92 dni, czyli o 12 dni dłużej niż kwartał wcześniej. Do chirurga urazowo-ortopedy czas oczekiwania wynosił 55 dni, do neurologa 75 dni, a do dermatologa 42 dni.

W grupie pacjentów pilnych największe kolejki dotyczyły zakładów i ośrodków rehabilitacji leczniczej dziennej. Pod koniec IV kwartału 2025 roku czekało tam 79,8 tys. chorych, a mediana oczekiwania wynosiła 104 dni. Dalej znalazły się poradnie neurologiczne, gdzie w trybie pilnym czekało 71 tys. osób, ze średnim czasem oczekiwania na poziomie 42 dni, oraz poradnie chirurgii urazowo-ortopedycznej - 70,5 tys. osób i 28 dni oczekiwania.

Duże obciążenie widać także w lecznictwie szpitalnym. Wśród pacjentów stabilnych najwięcej osób czekało na przyjęcie na oddziały otorynolaryngologiczne - 89,1 tys., chirurgii ogólnej - 84,4 tys., chirurgii urazowo-ortopedycznej - 79,7 tys., położniczo-ginekologiczne - 39,9 tys. oraz neurochirurgiczne - 27,6 tys.

W debacie wokół cięć Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że diagnostyka onkologiczna dla pacjentów posiadających kartę DiLO pozostaje "nielimitowana i w pełni finansowana". Nie zmienia to jednak faktu, że dla ogromnej grupy pozostałych pacjentów dostęp do badań może stać się jeszcze trudniejszy.

Źródła

  • Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna,
  • Rynek Zdrowia

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Leszczyna o zmianach w ochronie zdrowia. "Musimy podjąć decyzję"
Leszczyna o zmianach w ochronie zdrowia. "Musimy podjąć decyzję"
Wpływ leków na rozwój autyzmu. Niepokojące doniesienia
Wpływ leków na rozwój autyzmu. Niepokojące doniesienia
Zmiany w Centrum e-Zdrowia. Jest nowy dyrektor, znamy nazwisko
Zmiany w Centrum e-Zdrowia. Jest nowy dyrektor, znamy nazwisko
Kolejki do badań dramatycznie się wydłużają. Trwa protest w szpitalach
Kolejki do badań dramatycznie się wydłużają. Trwa protest w szpitalach
Pielęgnacja cery mieszanej. Fakty i mity
Pielęgnacja cery mieszanej. Fakty i mity
Czy 10 tys. kroków dziennie ma sens? Eksperci radzą zupełnie inne podejście
Czy 10 tys. kroków dziennie ma sens? Eksperci radzą zupełnie inne podejście
Zaczyna dotykać coraz młodszych. Proktolog wskazuje główną przyczynę
Zaczyna dotykać coraz młodszych. Proktolog wskazuje główną przyczynę
Czy NFZ działa zgodnie z prawem? Posłanka pyta o zmiany w stomatologii
Czy NFZ działa zgodnie z prawem? Posłanka pyta o zmiany w stomatologii
Sallmonella w produkcie. Biedronka pilnie wycofuje go ze sklepów
Sallmonella w produkcie. Biedronka pilnie wycofuje go ze sklepów
Duża ilość soli w diecie szkodzi nie tylko sercu. Nefrolog ostrzega
Duża ilość soli w diecie szkodzi nie tylko sercu. Nefrolog ostrzega
Prawdziwe paliwo dla mózgu. Dłużej pozostanie sprawny
Prawdziwe paliwo dla mózgu. Dłużej pozostanie sprawny
Zakazana roślina w ogrodzie. W 2027 roku nawet milion złotych kary
Zakazana roślina w ogrodzie. W 2027 roku nawet milion złotych kary