W tym artykule:
Żelki łatwo pomylić ze słodyczami
Dr Amir Khan, znany brytyjski lekarz występujący m.in. w programach ITV "Lorraine" i "Good Morning Britain", odniósł się do popularności suplementów w formie żelków. - Większość suplementów występuje teraz w formie żelków, więc niezależnie od tego, czy chodzi o witaminę D, witaminę K, magnez czy kreatynę, wszystko jest dostępne w formie żelków i to jest w porządku - powiedział w programie "Lorraine".
Lekarz przyznał, że najlepsza forma suplementu to taka, którą pacjent będzie w stanie przyjmować regularnie. Żelki mogą więc pomagać osobom, które nie lubią tabletek lub kapsułek. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynają być traktowane jak słodycze.
- Niebezpieczeństwo związane z żelkami polega na tym, że mogą zawierać cukier i substancje słodzące, co tak naprawdę jest złe, jeśli jest ich zbyt dużo. Ale także dlatego, że tak dobrze smakują, ludzie wracają po nie i jedzą je dalej. Można więc przedawkować żelki - ostrzegł dr Khan.
Suplementy nie są kontrolowane jak leki
Ekspert zwrócił uwagę także na szerszy problem rynku suplementów. - Problem z branżą suplementów jako całością polega na tym, że nie jest regulowana w taki sam sposób jak leki, więc nie wiemy dokładnie, ile czego znajduje się w tych produktach. Niektóre badania pokazały, że w rzeczywistości zawierają one 10 albo 12 razy więcej niż zalecana dawka, a niektóre zawierają bardzo mało. I nie ma nad tym regulacji, a to jest problem.
Lekarz przyjmuje tylko trzy suplementy
Zapytany, które suplementy uważa za warte rozważenia, lekarz wymienił tylko trzy. - Witaminę D, powiedziałbym. Kwasy tłuszczowe omega-3, tak. I kreatynę - wskazał. - To właśnie tam są dowody. To jedyne trzy, które sam przyjmuję.
Witamina D jest potrzebna m.in. do utrzymania zdrowych kości, zębów i mięśni, ponieważ pomaga regulować poziom wapnia i fosforanów. Organizm wytwarza ją pod wpływem słońca, ale jesienią i zimą wiele osób może mieć jej za mało. Z kolei kwasy omega-3 są kojarzone przede wszystkim z ochroną serca i układu krążenia. Ich dobrym źródłem są tłuste ryby, orzechy i nasiona. Kreatyna wspiera pracę mięśni. Znajduje się m.in. w mięsie, owocach morza i mleku.
Suplementacja nie powinna zastępować zbilansowanej diety ani leczenia. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby przewlekle chore, kobiety w ciąży i pacjenci przyjmujący leki. W ich przypadku nawet popularny suplement warto wcześniej skonsultować z lekarzem.
Źródło: express.co.uk
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.