"Nie będziemy umierać na kolanach". Będzie protest przed Ministerstwem Zdrowia
3 marca przed resortem zdrowia w Warszawie ma się odbyć duża manifestacja organizowana przez szpitale powiatowe i samorządy. "Najwyższy czas skończyć z pozorowaniem działań" – zaznaczają w stanowisku.
Dotychczasowe działania doprowadziły do kryzysu
3 marca pod siedzibą Ministerstwa Zdrowia w Warszawie ma dojść do protestu, który organizują Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych oraz Związek Powiatów Polskich. Hasło zapowiadanej manifestacji jest ostre i emocjonalne: "Nie będziemy umierać na kolanach". To sygnał, że cierpliwość samorządowców i dyrektorów lokalnych placówek się kończy, a sytuacja finansowa – w ich ocenie – zbliża się do punktu krytycznego.
O problemach szpitali powiatowych mówi się od dawna, ale organizacje podkreślają, że kolejne lata nie przyniosły przełomu. W jednym ze styczniowych stanowisk pada gorzka diagnoza dotycząca polityki zdrowotnej prowadzonej przez kolejne ekipy rządzące.
"Niestety, poszczególne rządy bezrefleksyjnie nie wsłuchiwały się w głos samorządowych praktyków, a w ślad za radami różnych grup interesu podążały ścieżką, która doprowadziła do obecnego kryzysu. Rozumiemy dzisiejszą polityczną pokusę udawania, że problemu nie ma – z nadzieją, że w ten sposób uda się dotrwać do końca kadencji parlamentu. Problem jednak w ten sposób nie zniknie, a jedynie jeszcze bardziej narośnie – ze szkodą dla obywateli" – zaznaczono w stanowisku.
Powiaty przekonują, że nie chodzi wyłącznie o pojedyncze kłopoty organizacyjne, lecz o mechanizm, który z definicji pcha placówki w zadłużenie. W apelu kierowanym do premiera samorządowcy piszą wprost.
"Najwyższy czas skończyć z pozorowaniem działań. Związek Powiatów Polskich stwierdza, że realizacja obowiązku udzielania świadczeń zdrowotnych przez szpitale powiatowe w obecnym stanie prawnym, organizacyjnym i finansowym nieuchronnie prowadzi do narastania zadłużenia w skali niemożliwej do opanowania, a w konsekwencji do paraliżu funkcjonowania systemu na poziomie lokalnym. Jednocześnie w obecnych uwarunkowaniach realizacja programów naprawczych przez szpitale nie przyniesie rezultatu w postaci zapewnienia stabilnego i trwałego bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli" – czytamy.
Medycy na proteście
Co ma być bezpośrednim powodem wyjścia na ulicę? Rządowy Monitoring Konfliktów Społecznych opisuje tło protestu jako "fatalną sytuację finansową, likwidowanie kolejnych oddziałów i mniejsze pieniądze na świadczenia". Wśród wątków przewija się też spór o wyceny świadczeń i kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia.
W monitoringu pojawia się też informacja: "Niewykluczone, że w zaplanowanej na 3 marca manifestacji wezmą udział też przedstawiciele zawodów medycznych".
Źródło: Polityka zdrowotna, TOK FM, Alert medyczny
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.