Nowe badania dotyczące SM. Objawy mogą pojawiać się na kilkanaście lat przed diagnozą

Zaburzenia widzenia, niedowład, zaburzenia czucia i równowagi – to mogą być objawy stwardnienia rozsianego. Każdego roku taką diagnozę słyszy nawet 2 tys. Polaków. Jednak droga do jej poznania często nie jest prosta. – SM może być mylone nawet ze 100 innymi chorobami – podnosi neurolog prof. Konrad Rejdak.

Nowe badania dotyczące SM. Objawy mogą pojawiać się na kilkanaście lat przed diagnoząNowe badania dotyczące SM. Objawy mogą pojawiać się na kilkanaście lat przed diagnozą
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Anna Klimczyk

Stwardnienie rozsiane (SM) to choroba ośrodkowego układu nerwowego, która prowadzi do nieodwracalnych uszkodzeń mózgu. Atakuje przeważnie młodych ludzi w wieku 20-40 lat. W Polsce na stwardnienie rozsiane choruje ok. 55 tys. osób, a każdego roku diagnozę słyszy nawet 2 tys. kolejnych pacjentów. Z danych MZ wynika, że z SM częściej zmagają się kobiety. Niestety, z roku na rok chorych jest coraz więcej.

– Statystyki pokazują, że pod stałą kontrolą lekarza jest około 26 tys. chorych, więc połowa pacjentów jest leczona. Pozostali mają albo bardzo zaawansowaną postać choroby, przerwali leczenie lub są na bardzo wczesnym etapie choroby, gdzie te kryteria do leczenia nie są spełnione. Jednak należy pamiętać, że te oficjalne statystyki mogą być bardzo nieoszacowane. Powód? Wielu chorych ze względu na mało specyficzne objawy nie od razu zgłasza się do lekarza – zaznacza w rozmowie z WP abcZdrowie neurolog prof. Konrad Rejdak, członek Rady Programowej Europejskiej Akademii Neurologii.

Stwardnienie rozsiane – czas odgrywa ogromną rolę

Jak zaznacza ekspert, czas w tej chorobie gra ogromną rolę, bo wczesna diagnoza pozwala na szybkie okiełznanie schorzenia. – Im szybsza diagnoza, tym mniej zniszczeń w układzie nerwowym. Najważniejsze, by nie doszło do nieodwracalnych zmian w mózgu i rdzeniu kręgowym. Wtedy chory ma większe szanse na, potocznie mówiąc, normalne funkcjonowanie. Leczenie SM jest przede wszystkim przewlekłe i polega na ciągłym przyjmowaniu leków. One mają różne formy i postacie, na przykład tabletek czy zastrzyków. Dobieramy lek do potrzeb pacjenta i charakterystyki choroby. Ważna jest także rehabilitacja – podnosi prof. Rejdak.

Rozmowa z dr Natalią Stefanik

Z badań Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej, opublikowanych w JAMA Network Open, wynika, że najwcześniejsze objawy ostrzegawcze stwardnienia rozsianego mogą pojawić się znacznie wcześniej niż pierwsze objawy neurologiczne. Naukowcy przeanalizowali dokumentację medyczną ponad 12 tys. pacjentów z Kolumbii Brytyjskiej i okazało się, że osoby chore na SM zaczęły korzystać z opieki medycznej w zwiększonym stopniu już 15 lat przed pojawieniem się pierwszych objawów choroby.

– Sam brałem udział w podobnych badaniach w Polsce i rzeczywiście wynikało z nich, że zmiany patologiczne w układzie nerwowym chorego mogą być obecne dużo wcześniej niż manifestacja kliniczna. Podobnie jak w innych typach chorób układu nerwowego ogniska patologiczne nie muszą wywoływać odczuwalnych przez pacjenta objawów, gdyż mogą być zlokalizowane w obszarach niemych klinicznie – tłumaczy neurolog.

– Co to oznacza? Mam na myśli na przykład niewielkie ogniska w rezonansie magnetycznym. One rzeczywiście mogą pojawiać się nawet 15 lat przed postawieniem diagnozy czy pojawieniem się dotkliwych objawów. Co ciekawe, z tych badań wynika także, że pacjenci z rozpoznanym klinicznie SM nawet kilka lat przed diagnozą korzystali częściej z opieki medycznej niż populacja zdrowa. Okazywało się, że mieli oni mnóstwo niespecyficznych dolegliwości – dodaje lekarz.

Objawy stwardnienia rozsianego

Te dolegliwości to najczęściej:

  • bóle głowy,

  • zaburzenia układu kostno-stawowego,

  • zaburzenia funkcji płciowych.

Nie należy też bagatelizować:

  • utrzymujących się powyżej 24 godzin zaburzeń czucia (mrowienie, drętwienie, pieczenie rąk lub nóg),

  • uczucia dziwnej ciężkości nóg,

  • osłabienia rąk lub nóg, które pojawia się np. przy wchodzeniu po schodach,

  • zaburzeń równowagi, które nie wynikają z pionizacji.

– I to właśnie najczęściej będą pierwsze objawy stwardnienia rozsianego. Są dowodem na to, że dysfunkcje w układzie nerwowym pojawiają się na długo przed jawną manifestacją objawów choroby. Jednak nie wszyscy od razu łączą te symptomy ze stwardnieniem rozsianym. SM może być mylone nawet ze 100 innymi chorobami. Są to między innymi borelioza, migrena czy choroby naczyń mózgowych – wyjaśnia prof. Rejdak.

Skąd mamy wiedzieć, że mamy do czynienia ze stwardnieniem rozsianym?

– Powinno nas zaniepokoić przede wszystkim nieustępowanie objawów mimo wprowadzonego leczenia. Jeśli na przykład regularnie męczą nas zawroty głowy, stajemy się coraz słabsi i zmęczeni, to nie zrzucajmy tego na karb stresu czy pogody, tylko szukajmy przyczyny tych objawów. Wnikliwe badanie neurologiczne i rozmowa z pacjentem może naprowadzić na podejrzenie SM – mówi neurolog.

Diagnostyka polega przede wszystkim na wykonaniu rezonansu magnetycznego w zakresie mózgowia i rdzenia kręgowego. – Ponadto wykonujemy testy dodatkowe. Szczególnie istotna jest tu punkcja lędźwiowa, gdzie badamy płyn mózgowo-rdzeniowy. Wykonujemy także specjalistyczne badania krwi – wylicza lekarz. – Muszę przyznać, że w Polsce diagnostyka tego schorzenia i opieka nad pacjentami jest dobra. Mamy dostęp do wszystkich leków, które są zarejestrowane. Oczywiście cały czas pojawiają się nowe. Mam nadzieję, że będą one dodawane do listy refundacyjnej – mówi.

– Niepokojącym sygnałem jest to, że w tym roku mamy deficyt budżetowy w NFZ. Martwi nas bardzo, że nie są planowane budżety, które odpowiadałyby na potrzeby pacjentów. A liczba chorych stale rośnie. To wymaga planowania budżetu i zwiększania środków na leczenie tej choroby – tłumaczy prof. Rejdak.

Neurolog podnosi, że z roku na rok nie tylko poprawia się diagnostyka i leczenie stwardnienia rozsianego, ale zmienia się także oblicze choroby. – Jeszcze 20 lat temu dominowali chorzy na wózkach inwalidzkich z widoczną niepełnosprawnością czy dużymi deficytami ruchowymi. Teraz ten widok staje się coraz rzadszy. Chociaż nadal nie mamy leku, który pozwala wyleczyć chorobę, to możemy korzystać z preparatów, które pozwalają ją długoterminowo hamować. Kluczowe jest tu jednak utrzymanie terapii – podsumowuje prof. Rejdak.

Anna Klimczyk, dziennikarka Wirtualnej Polski

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie
Wyrok dla naturopaty. Wmawiał chorym pacjentkom, że nie mają raka
Wyrok dla naturopaty. Wmawiał chorym pacjentkom, że nie mają raka
Portal WP abcZdrowie inauguruje nowy rozdział. "Długowieczność zaczyna się od zdrowia"
Portal WP abcZdrowie inauguruje nowy rozdział. "Długowieczność zaczyna się od zdrowia"
Popularna roślina znika z rynku. Ministerstwo Zdrowia wprowadza zakaz
Popularna roślina znika z rynku. Ministerstwo Zdrowia wprowadza zakaz
Celine Dion wraca na scenę. "Nie pozwolę, żeby ta choroba rządziła moim życiem"
Celine Dion wraca na scenę. "Nie pozwolę, żeby ta choroba rządziła moim życiem"
Lekarze alarmują. Używasz air fryera? Musisz mieć świadomość
Lekarze alarmują. Używasz air fryera? Musisz mieć świadomość
Pstrąg wycofany z Biedronki. Jeśli zjadłeś, skontaktuj się z lekarzem
Pstrąg wycofany z Biedronki. Jeśli zjadłeś, skontaktuj się z lekarzem
Lek przeciwlękowy wycofany przez GIF. Natychmiastowa decyzja
Lek przeciwlękowy wycofany przez GIF. Natychmiastowa decyzja
Pogarsza jakość nasienia. Badacze wskazali istotny czynnik
Pogarsza jakość nasienia. Badacze wskazali istotny czynnik
Chirurg wskazuje 5 sygnałów alarmowych. Tak objawia się rak jelita grubego
Chirurg wskazuje 5 sygnałów alarmowych. Tak objawia się rak jelita grubego
Choroba z dzieciństwa, która zabija po latach. Dramatyczne skutki odry
Choroba z dzieciństwa, która zabija po latach. Dramatyczne skutki odry
Jesz codziennie jajka? Zobacz, co robią z twoim ciałem
Jesz codziennie jajka? Zobacz, co robią z twoim ciałem
Łyżka miodu w jogurcie. Lekarz mówi o skutkach
Łyżka miodu w jogurcie. Lekarz mówi o skutkach