Pobudka o 5 rano? Nie każdemu będzie służyć
Wstawanie o 5 rano bywa przedstawiane jako prosty przepis na lepsze życie: większą produktywność oraz lepszą formę. Jednak dla części osób taka rutyna może oznaczać nie poprawę, a narastający deficyt snu i pogorszenie samopoczucia. Kluczowe jest to, czy plan dnia jest zgodny z indywidualnym rytmem biologicznym, czyli chronotypem.
Znaczenie chronotypu
Skutku pobudki o tak wczesnej porze są zależne od chronotypu, czyli biologicznej skłonność do tego, o jakich porach organizm najłatwiej zasypia, budzi się oraz kiedy ma najwięcej energii i najlepszą koncentrację.
Najczęściej mówi się o chronotypach:
- poranny ("skowronek") – wcześnie zasypia i wcześnie wstaje, szczyt formy ma rano,
- wieczorny ("sowa") – później robi się senny i później się budzi, najlepiej funkcjonuje po południu i wieczorem,
- pośredni – typ pomiędzy wspomnianymi dwoma (najczęstszy).
Co istotne, chronotyp zmienia się wraz z wiekiem, u nastolatków częściej obserwuje się przesunięcie snu na późniejsze godziny, natomiast u osób starszych rytm dobowy jest w typie porannym. Dlatego narzucanie wszystkim jednej, bardzo wczesnej rutyny — szczególnie młodzieży — może być dla części osób zwyczajnie niezgodne z ich naturalnym zegarem biologicznym.
Różnice uwidocznione w badaniach
W badaniach często obserwuje się różnice w funkcjonowaniu między typami porannymi i wieczornymi. U osób o porannym chronotypie częściej obserwuje się korzystniejsze nawyki zdrowotne — rzadziej sięgają po używki (np. papierosy, alkohol czy inne substancje) i częściej regularnie się ruszają. Mają tez lepsze wyniki w nauce
Z kolei osoby o wieczornym chronotypie częściej skarżą się na przemęczenie i objawy wypalenia, a także gorsze samopoczucie psychiczne i fizyczne. Nie musi to jednak oznaczać, że są "w gorszej formie" — częściej problemem jest to, że ich naturalny rytm dobowy nie pasuje do godzin narzucanych przez szkołę czy pracę, co sprzyja niedosypianiu i chronicznemu zmęczeniu.
Społeczny jet lag
Różnicę między naturalnym zegarem biologicznym a godzinami narzucanymi przez szkołę, pracę i obowiązki określa się jako społeczny jet lag. To sytuacja, w której żyjemy "nie w rytmie" własnego organizmu — na przykład wstajemy bardzo wcześnie, choć najlepiej funkcjonujemy dopiero później.
Bywa to łączone z gorszym samopoczuciem i częstszymi trudnościami w nauce. Długotrwałe niedopasowanie do naturalnych pór snu może też sprzyjać problemom zdrowotnym, w tym zaburzeniom metabolicznym i chorobom układu krążenia (np. cukrzycy, nadciśnieniu czy otyłości). U części osób forsowanie bardzo wczesnych pobudek może więc pogłębiać różnicę między biologią a planem dnia.
Czy wstawanie wcześniej daje przewagę?
Sukces nie wynika więc z samej pobudki o świcie. Najlepiej działamy wtedy, gdy nasz harmonogram jest dopasowany do rytmu dobowego — czyli wtedy, gdy pracujemy i odpoczywamy w godzinach, w których organizm naturalnie jest najbardziej przytomny.
Dla organizmu ma to duże znaczenie: jeśli wcześniejsze wstawanie oznacza skracanie snu, z czasem może pojawić się narastający deficyt snu, spadek koncentracji i pogorszenie nastroju.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródło: Science Alert
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.