Pijesz wino? Oto co dzieje się w twojej wątrobie
Kieliszek wina towarzyszący randce, lampka wieczorem na kanapie w celu odprężenia, a czasem dwie lampki w weekend dla lepszej atmosfery do rozmów. Dla wielu osób to drobny element codzienności, który nie budzi większych pytań lub zagrożeń. Wątroba widzi to inaczej. Dla niej każda porcja alkoholu uruchamia konkretny, dobrze opisany proces, niezależnie od tego, czy mówimy o winie, piwie lub mocniejszym trunku. Warto wiedzieć, co dokładnie dzieje się w wątrobie po winie, zanim pojawią się sygnały, które trudno już zignorować.
W tym artykule:
Co wątroba robi w pierwszej kolejności po alkoholu?
Po wypiciu alkoholu wątroba natychmiast zmienia priorytety. Alkohol szybko trafia do wątroby wraz z krwią i od razu zostaje potraktowany jako coś, czym trzeba się pilnie zająć. W pierwszej kolejności uruchamiany jest enzym dehydrogenaza alkoholowa, który przekształca etanol w aldehyd octowy. To związek bardziej reaktywny i potencjalnie szkodliwy niż sam alkohol, dlatego organizm nie zatrzymuje się na tym etapie.
Kolejny enzym, dehydrogenaza aldehydowa, zamienia aldehyd octowy w octan, który może zostać wykorzystany w formie źródła energii. Cały proces ma ograniczoną wydajność. U większości dorosłych osób wątroba metabolizuje średnio około 7 do 10 gramów czystego alkoholu na godzinę. Dopóki alkohol krąży we krwi, inne procesy metaboliczne zostają odsunięte na dalszy, mniej istotny plan.
Dlaczego nawet małe ilości wpływają na wątrobę?
Nawet niewielka ilość alkoholu zmienia pracę wątroby, ponieważ jego pojawienie się natychmiast staje się dla niej priorytetem. Etanol dostarcza około 7 kcal w jednym gramie, ale nie może zostać zmagazynowany ani wykorzystany w standardowy sposób. Wątroba musi rozłożyć go od razu, dlatego na ten czas ogranicza inne zadania, takie jak spalanie tłuszczu oraz przetwarzanie węglowodanów. Oznacza to, że energia z posiłku zostanie wykorzystana później, a część kwasów tłuszczowych pozostanie w obiegu.
Zmienia się także stosunek NADH do NAD+, czyli układ odpowiedzialny za równowagę reakcji metabolicznych. Taka sytuacja występuje już po jednym kieliszku wina i nie zależy od tego, czy alkohol pojawia się okazjonalnie czy częściej.
Alkohol a gromadzenie tłuszczu w wątrobie
W obecności alkoholu wątroba jest zmuszona do zmian swoich decyzji dotyczących tłuszczu. Podczas metabolizowania etanolu zmienia się równowaga reakcji chemicznych w komórkach wątrobowych, a część kwasów tłuszczowych nie zostaje wykorzystana w formie źródła energii.
Zamiast tego zaczynają się one odkładać wewnątrz hepatocytów, czyli komórek wątroby. Ten proces jest określany stłuszczeniem wątroby i może pojawiać się nawet przy umiarkowanych ilościach alkoholu, jeśli są spożywane regularnie.
W początkowej fazie zmiany te często nie dają objawów i są odwracalne. Problem zaczyna się wtedy, gdy obciążenie powtarza się często, a wątroba nie ma czasu na pełną regenerację. Wtedy nagromadzony tłuszcz przestaje być zjawiskiem przejściowym.
Regeneracja wątroby po winie
Wątroba ma dużą zdolność do regeneracji, ale proces ten nie zachodzi natychmiast po wypiciu wina. Po zakończeniu metabolizowania alkoholu organizm stopniowo wraca do wcześniejszego rytmu pracy, a komórki wątrobowe biorą się za nagromadzone produkty przemiany materii. U zdrowej osoby pojedyncza porcja alkoholu zostanie rozłożona w ciągu kilku godzin, jednak pełne przywrócenie równowagi metabolicznej zajmuje znacznie dłużej.
Częstotliwość picia ma tu większe znaczenie niż sama ilość. Gdy alkohol pojawia się regularnie, wątroba nie otrzymuje wystarczająco dużo czasu na regenerację, a drobne zaburzenia zaczynają się kumulować. Dieta, masa ciała oraz ogólny stan zdrowia także wpływają na tempo tego procesu, choć różnice między osobami są spore.
Enzymy wątrobowe i sygnały ostrzegawcze
Enzymy wątrobowe są jednym z pierwszych wskaźników pokazujących, że wątroba pracuje przy zwiększonym obciążeniu. Najczęściej chodzi o ALT i AST, czyli aminotransferazy, których podwyższony poziom oznacza uszkodzenie lub nadmierne przeciążenie komórek wątrobowych. Alkohol może wpływać na ich wzrost nawet wtedy, gdy nie występują żadne inne dolegliwości.
Wiele osób przez długi czas nie odczuwa bólu ani dyskomfortu. Dlatego nieprawidłowości w badaniach pojawiają się wcześniej niż jakiekolwiek dolegliwości. Zmęczenie, uczucie ciężkości po jedzeniu oraz gorsze samopoczucie po tłustych potrawach to znaki, które zwykle pojawiają się dopiero po czasie.
Same wyniki badań trzeba zawsze oceniać razem z ogólnym stanem zdrowia. Pojedyncze odchylenie nie oznacza jeszcze choroby, ale utrzymujące się zmiany mogą sygnalizować narastający problem.
Wino, czyli alkohol z doklejoną aureolą
Przekonanie, że wino jest łagodniejszym trunkiem wynika przede wszystkim z obecności polifenoli oraz jego miejsca w diecie śródziemnomorskiej. Z punktu widzenia wątroby etanol to etanol, nieważne skąd pochodzi. Kieliszek wina dostarcza podobną ilość alkoholu jak porcja piwa lub mała porcja mocniejszego trunku, dlatego uruchamiane są te same procesy metaboliczne.
Polifenole obecne w winie wykazują działanie antyoksydacyjne, ale nie neutralizują alkoholu ani nie chronią wątroby przed jego działaniem. Z punktu widzenia biologii wino nie jest wyjątkiem, nawet jeśli jest tak postrzegane.
Cena powtarzalności, którą płaci wątroba
Wątroba zaczyna odczuwać skutki alkoholu przede wszystkim wtedy, gdy ma z nim często do czynienia. Pojedyncze porcje rozłożone w czasie zwykle nie prowadzą do trwałych zmian, ponieważ organizm ma szansę na odzyskanie równowagi. Sytuacja zmienia się, gdy alkohol staje się stałym bywalcem. To moment, w którym regeneracja przestaje nadążać, a zmiany metaboliczne zaczynają się nawarstwiać.
Może to obejmować narastające stłuszczenie, podwyższone enzymy wątrobowe oraz gorszą tolerancję tłuszczów. To nie sporadyczne epizody, lecz regularne sięganie po alkohol decyduje o jego długofalowym negatywnym wpływie na komórki wątroby.
Wątroba reaguje na alkohol w sposób konkretny, nawet jeśli na co dzień o tym nie informuje. Kieliszek wina uruchamia procesy, które chwilowo zmieniają jej pracę, a przy regularności zaczynają się kumulować. To nie kwestia straszenia ani oceniania, lecz potwierdzonych mechanizmów. Jest takie przysłowie "wszystko jest dla ludzi", ale dla wątroby już nie.
Źródło: https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3484320/
Źródła
- NaukaJedzenia.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.