Poród to nie rutyna. Ekspert ostrzega przed zamykaniem porodówek

Poród bywa postrzegany jako zdarzenie rutynowe, jednak w praktyce jest jednym z najbardziej nieprzewidywalnych momentów w medycynie. Prof. Przemysław Kosiński, kierownik kliniki położnictwa w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym WUM, zwraca uwagę, że nawet prawidłowo przebiegająca akcja porodowa może w bardzo krótkim czasie zmienić się w sytuację bezpośredniego zagrożenia życia. Dlatego decyzje o zamykaniu porodówek bez spójnego planu organizacyjnego budzą poważne obawy.

Zamykanie porodówek bez planu podnosi ryzyko. W nagłych sytuacjach nie ma miejsca na błędyZamykanie porodówek bez planu podnosi ryzyko. W nagłych sytuacjach nie ma miejsca na błędy
Źródło zdjęć: © Getty
Dominika Najda

Odległość ma znaczenie

Zdaniem eksperta dostęp do oddziału położniczego musi być szybki i realny. Wielokilometrowe dojazdy do najbliższej porodówki oznaczają utratę cennego czasu w sytuacjach nagłych, takich jak masywne krwawienie czy przedwczesne oddzielenie łożyska.

Prof. Kosiński podkreśla, że dystans rzędu kilkudziesięciu minut dojazdu powinien być granicą bezpieczeństwa, a odległość liczona w setkach kilometrów jest nie do zaakceptowania z punktu widzenia ochrony zdrowia.

- Krwawienie w ciąży nigdy nie jest objawem błahym. Może oznaczać przedwczesne oddzielenie się łożyska, czyli stan bezpośredniego zagrożenia życia. Taka pacjentka powinna jak najszybciej trafić do oddziału położniczego z pełnym zapleczem operacyjnym - zaznacza ekspert cytowany przez PAP.

Problemem są nie tylko likwidacje oddziałów, ale także utrzymywanie porodówek, w których porody odbywają się sporadycznie. W takich miejscach personel nie ma możliwości regularnego ćwiczenia procedur, a położnictwo wymaga stałej praktyki i zespołowego działania. Brak doświadczenia może przełożyć się na wolniejsze reakcje w sytuacjach krytycznych, co zwiększa ryzyko powikłań.

- Położnictwo jest dziedziną praktyczną, a niewyćwiczony personel w sytuacji nagłej może stanowić realne zagrożenie - dodał.

Niedoszacowane procedury i braki kadrowe

Ekspert zwraca uwagę na finansowanie porodów przez NFZ, które nie odpowiada rzeczywistym kosztom ich prowadzenia. Szpitale muszą utrzymywać całodobową gotowość zespołów, w tym anestezjologów i neonatologów, oraz specjalistyczny sprzęt. Tymczasem wycena świadczeń często nie pokrywa tych wydatków, co prowadzi do zadłużania oddziałów położniczych.

- NFZ płaci średnio kilka tysięcy złotych za poród, podczas gdy jego rzeczywisty koszt jest wielokrotnie wyższy. Szpitale dokładają do każdego porodu, bo muszą utrzymywać całodobową gotowość zespołu, w tym anestezjologów i neonatologów, oraz drogi sprzęt - zaznacza prof. Kosiński.

Szczególnie dotkliwy jest deficyt anestezjologów, zwłaszcza w mniejszych placówkach. Bez ich obecności nowoczesna porodówka nie jest w stanie zapewnić pełnego bezpieczeństwa. - Bez anestezjologa nowoczesna porodówka właściwie nie istnieje. Znieczulenie porodu to nie luksus, lecz element bezpieczeństwa - podkreśla ekspert.

Kolejnym problemem jest jednolita wycena porodów, niezależna od stopnia skomplikowania przypadku czy referencyjności ośrodka. Poród fizjologiczny i poród u pacjentki z ciężkimi powikłaniami są rozliczane w podobny sposób, mimo że wymagają zupełnie innych zasobów. Znacząca część ciężarnych wymaga opieki specjalistycznej z powodu chorób towarzyszących, takich jak nadciśnienie czy cukrzyca ciążowa.

W ocenie prof. Kosińskiego położnictwo nie może funkcjonować w oparciu o doraźne decyzje. Konieczne jest centralne planowanie sieci porodówek, z jasno określonym maksymalnym czasem dojazdu i odpowiednim rozmieszczeniem ośrodków o różnych poziomach referencyjności. Tylko takie podejście pozwala realnie zwiększyć bezpieczeństwo matek i noworodków oraz uniknąć sytuacji, w których miejsce zamieszkania decyduje o ryzyku porodu.

Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Walczy z nią już kilka milionów Polaków. Popularna witamina może zapobiec chorobie
Walczy z nią już kilka milionów Polaków. Popularna witamina może zapobiec chorobie
Znikają nawet najlepsze porodówki. "Jakość nie jest brana pod uwagę"
Znikają nawet najlepsze porodówki. "Jakość nie jest brana pod uwagę"
Polacy biorą takie leki masowo. "Bardzo poważne powikłania"
Polacy biorą takie leki masowo. "Bardzo poważne powikłania"
Urazy kolan, barków, obojczyków. Ortopeda mówi, z czym się mierzy zimą
Urazy kolan, barków, obojczyków. Ortopeda mówi, z czym się mierzy zimą
Pierwszy zawał miał przed 40-stką. "Wyprali" krew z cholesterolu
Pierwszy zawał miał przed 40-stką. "Wyprali" krew z cholesterolu
Zasiłek za zwyrodnienie. Tyle należy ci się za chorobę stawów
Zasiłek za zwyrodnienie. Tyle należy ci się za chorobę stawów
Sezon grypowy coraz cięższy. W tym regionie jest już siedem razy więcej zachorowań.
Sezon grypowy coraz cięższy. W tym regionie jest już siedem razy więcej zachorowań.
Amy Schumer schudła 23 kilogramy. Zmagała się z poważnym problemem
Amy Schumer schudła 23 kilogramy. Zmagała się z poważnym problemem
Nawet dwukrotnie wyższe ryzyko. Alkohol zwiększa ryzyko rzadkiego raka
Nawet dwukrotnie wyższe ryzyko. Alkohol zwiększa ryzyko rzadkiego raka
Na wzmocnienie odporności i serca. Domowa mikstura
Na wzmocnienie odporności i serca. Domowa mikstura
Kruche i maślane, uwielbiane na całym świecie. Jak wpływa na organizm?
Kruche i maślane, uwielbiane na całym świecie. Jak wpływa na organizm?
Tak przebiega zakażenie adenowirusowe. "Trwa dłużej niż zwykłe przeziębienie"
Tak przebiega zakażenie adenowirusowe. "Trwa dłużej niż zwykłe przeziębienie"