Poroniła w 8 tygodniu. Swoją historią podzieliła się w sieci i zjednoczyła wiele kobiet

25-letnia Emily Christine Fauver była w ósmym tygodniu ciąży, kiedy trafiła na kontrolne badania do lekarza. Wtedy dowiedziała się o czymś, co całkowicie zmieniło jej życie. Nigdy nie przypuszczała, że będzie w swoim życiu odczuwać tak wielki ból.

Emily Christine Fauver i jej maż DylanEmily Christine Fauver i jej maż Dylan
Źródło zdjęć: © Facebook
Anna Krzpiet

Bolesna wiadomość

Młoda kobieta swoją historią postanowiła podzielić się na Facebooku. Publikując zdjęcie USG na początku napisała – "proszę najpierw przeczytaj, później oceń" . Swoją opowieść zaczęła od tych słów:

"Czułam, że muszę skorzystać z łazienki, jednak lekarz powiedział, że zaleca się wykonanie badania na pełnym pęcherz, twierdząc że jest wtedy dokładniejsze. Strasznie się martwiłam i byłam zdenerwowana. W pewnej chwili drzwi do gabinetu otworzyły się, a lekarz z uśmiechem zaprosił mnie do środka. Byłam bardzo podekscytowana, że już zobaczę moje dziecko. To był dzień, na który mój mąż Dylan i ja czekaliśmy od dłuższego czasu.

Ale moje zdjęcia USG były inne niż te, które widziałam na Facebooku wstawiane przez wszystkie moje koleżanki. Wiedziałam, że coś jest nie tak. Jeszcze wtedy nie wiedziałam tylko, że jestem kilka godzin po poronieniu" - pisała na Facebooku i Instagramie Emily.

"Poroniłam 3 razy". Dlaczego w Polsce to wciąż tabu?

Zdjęcie USG Emily, pod którym opublikowała list
Zdjęcie USG Emily, pod którym opublikowała list © Facebook

Kobieta opisuje, że w gabinecie nagle nastała wymowna cisza. W pewnym momencie lekarze przeprosił i wyszedł z sali. Mąż nieustannie zapewniał ją, że na pewno wszystko jest dobrze. Emily opowiada, że patrzać na swoje USG wiedziała, że obraz nie wyglądał tak samo, jak inne.

Zobacz także:

Dodała również, że prześledziła i oglądała wiele zdjęć w Internecie wpisując w wyszukiwarkę "zdjęcie USG 8 tygodni". Dziewczyna opisuje, że nie była w stanie powstrzymać łez. Jeszcze bardziej nie mogła patrzeć w oczy męża, które były pełne bólu. On też w głębi serca wiedział, że nie jest dobrze.

"Zostałam odesłana do domu, lekarz powiedział, że poroniłam. Nie powiedział mi jednak, że będę wrakiem człowieka przez kilka tygodni, bo moje ciało będzie w pewien sposób się "oczyszczać”. Nie powiedział mi, że będę widzieć jak mój mąż płacze. Nie powiedział mi, jak trudno będzie komukolwiek odpowiedzieć na pytanie "co się stało?" Nie powiedział także, jak trudno stracić kogoś, kogo nigdy się nie widziało. A najgorsze… nie powiedział mi, że moje ciało będzie nadal uważało, że jest w ciąży przez kilka kolejnych tygodni. Powiedział mi jednak bardzo ważną rzeczy, abym płakała kiedy tylko tego potrzebuję".

Emily, pomimo faktu, że miała wsparcie ze strony męża i najbliższych cały czas czuła się samotonie. W końcu doszła do wniosku, że powodem tego jest brak dzielenia się swoim doświadczeniem z innymi. Po otwarciu się na temat, dowiedziała się, że tak naprawdę zna wiele kobiet, które przeszły przez to samo.

Swój post skończyła, wyjaśniając, że dzieli się swoją historię, mając nadzieję, że może któraś z kobiet będzie czuć się dzięki temu mniej samotna. Emyly chce pokazać, że zawsze istnieje nadzieja i ukojenie nawet po tak wielkim bólu serca. Jej list na Facebooku trafił na fanpage Love What Matters. Historia Emily została udostępniona ponad 30 000 razy i przyciągnęła uwagę setek kobiet, które doświadczyły tego samego.

"Wierzę, że będziesz silna..."

"Czułam się samotna, czułam, że to moja wina, czułam, że nie mogę płakać. I wiedziałam, że jeśli nie jestem jedyna, która to odczuwa. Dlatego mam nadzieję, że nie czujesz się samotna i pozwalasz sobie na płacz. Mam nadzieję, że w twoim życiu pojawiła się nadzieja.

Koniecznie przeczytaj:

Wierzę, że będziesz silna, nawet jeśli twoja wiara zostanie wystawiona na największą próbę. Mam nadzieję, że znajdziesz spokój i zechcesz spróbować jeszcze raz. Mam ogromną nadzieję, że nie obwiniasz się za to, co się wydarzyło, a Twoi przyjaciele są dla ciebie oparciem. I na koniec mam nadzieję, że będziesz pamiętała o twoim dziecku. Ponieważ bez względu na to, jak krótkie jest życie, każdy zasługuje na pamięć."

Emily wyjaśniła również, że ona i jej mąż pozostają pozytywnie nastawieni i oczekują, co przyniesie pozostała część 2017 roku. Obydwoje są bardzo podekscytowani i czekają na powiększenie się rodziny. A kobieta czuje się o wiele lepiej, odkąd podzieliła się swoimi przeżyciami z innymi.

Emily i jej mąż
Emily i jej mąż © Facebook

Dlaczego w Polsce to wciąż tabu?

‐ Na początku był strach, bo nie wiedziałam, co dzieje się z moim ciałem. Potem była już tylko pustka i osamotnienie. Dziecka nie było. Wolałam myśleć o tym jako "galarecie" - mówi 31-letnia kobieta. Jak w Polsce wygląda sytuacja kobiet po poronieniu?

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Wycofanie produktu z popularnej sieci sklepów. GIS przestrzega
Wycofanie produktu z popularnej sieci sklepów. GIS przestrzega
"Pierwszy zabójca" w chorobach zakaźnych. W tych województwach umiera najwięcej chorych
"Pierwszy zabójca" w chorobach zakaźnych. W tych województwach umiera najwięcej chorych
Działa jak tarcza na raka. Jedz codziennie, onkolog zaleca
Działa jak tarcza na raka. Jedz codziennie, onkolog zaleca
Objawy guza mózgu mogą być nieoczywiste. Lekarka wskazuje najczęstszy
Objawy guza mózgu mogą być nieoczywiste. Lekarka wskazuje najczęstszy
Pielęgniarki mają dość. "Plebs na to tyra"
Pielęgniarki mają dość. "Plebs na to tyra"
Wycofanie leku. GIF ostrzega przed ryzykiem dla pacjentów
Wycofanie leku. GIF ostrzega przed ryzykiem dla pacjentów
Bolą cię kolana z rana? Lepiej nie ignoruj
Bolą cię kolana z rana? Lepiej nie ignoruj
Nie odstawiaj jej zbyt wcześnie. Dietetyczka ostrzega przed częstym błędem
Nie odstawiaj jej zbyt wcześnie. Dietetyczka ostrzega przed częstym błędem
Coraz mniej porodówek. W tych powiatach jest najwięszy problem
Coraz mniej porodówek. W tych powiatach jest najwięszy problem
Irena Santor ma 91 lat i nadal zachwyca formą. Zdradza swój sekret
Irena Santor ma 91 lat i nadal zachwyca formą. Zdradza swój sekret
Sprzedawali go od 2 lat. Teraz Action wycofuje produkt
Sprzedawali go od 2 lat. Teraz Action wycofuje produkt
Coraz więcej chorych na raka jelit, wątroby i trzustki. Onkolog wyjaśnia powód
Coraz więcej chorych na raka jelit, wątroby i trzustki. Onkolog wyjaśnia powód