Produkcja leków krytycznych powinna być priorytetem. Ekspert apeluje

Polski przemysł farmaceutyczny alarmuje o braku zabezpieczeń w dostawach leków w razie kryzysu. Krzysztof Kopeć z Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego podkreśla, że bez leków szpitale nie będą mogły funkcjonować. O sprawie informuje "Gazeta Wyborcza".

Zappasy leków są niezbędne w trakcie wojnyZappasy leków są niezbędne w trakcie wojny
Źródło zdjęć: © Getty Images / East News
Magdalena Pietras

Eksperci apelują

Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Obrony Narodowej są świadome problemu, jednak premier koncentruje się obecnie na innych kwestiach. Tymczasem Krzysztof Kopeć, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, zauważa w rozmowie z "GW", że brak leków w sytuacji kryzysowej może mieć dramatyczne skutki.

– Oczywiście priorytetem są ludzie, szpitale, przychodnie, to zrozumiałe. Ale ustawodawca zapomniał, że aby te przychodnie i szpitale funkcjonowały, ratowały życie żołnierzom i cywilom, potrzebne są leki – wyjaśnia Krzysztof Kopeć.

Ekspert zwraca też uwagę, że polskie fabryki leków nie mają zapewnionej ciągłości dostaw prądu w sytuacjach kryzysowych. Co z tego, że w szpitalu będzie prąd, gdy zabraknie antybiotyków i leków przeciwzapalnych – wskazuje.

Produkcja leków w Europie

Prezes PZPPF podkreśla, że kluczowe leki powinny być produkowane w Polsce i Europie. Obecnie wiele z nich jest wytwarzanych poza kontynentem, co stanowi zagrożenie w przypadku przerwania dostaw. Leki na cukrzycę, astmę czy choroby kardiologiczne są szczególnie narażone na braki.

– Część z nich w Europie produkujemy. Ale tych z listy leków krytycznych w większości nie. I to nasz dramat. Bo leki krytyczne to leki populacyjne – na cukrzycę, astmę, choroby płucne, onkologiczne, choroby kardiologiczne. W kardiologii możemy zaczekać, bo konsekwencje braku leków nie odezwą się od razu, ale po pół roku, po roku. Natomiast w cukrzycy poczekamy kilka dni i niestety ludzie będą umierać, bo bez insuliny nie jesteśmy w stanie ich utrzymać przy życiu. A większość leków na te właśnie choroby ze względów finansowych – jako Unia i płatnicy tacy jak nasz NFZ – wypchnęliśmy z Europy do Azji – tłumaczy ekspert.

Kopeć zaznacza, że produkcja leków krytycznych powinna być priorytetem, aby zapewnić bezpieczeństwo zdrowotne w sytuacjach kryzysowych.

Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie