Hepatolog mówi, co ratuje wątrobę. "Stłuszczenie cofnie się"
Liczba chorych na raka wątroby w Polsce i na świecie szybko rośnie, a za wzrost zachorowań odpowiadają już nie tylko zakażenia wirusowe, lecz coraz częściej zaburzenia metaboliczne. Niepokojąca jest również wysoka śmiertelność - w Polsce na 10 chorych w ciągu roku umiera ośmiu, a nawet dziewięciu.
Trzecia przyczyna zgonów nowotworowych
Pierwotny rak wątroby pozostaje jednym z najpoważniejszych wyzwań zdrowotnych na świecie. To trzecia najczęstsza przyczyna zgonów nowotworowych, a mimo postępów w profilaktyce i leczeniu, liczba zachorowań nadal jest bardzo wysoka.
W 2022 roku odnotowano blisko 870 tys. nowych przypadków, a prognozy wskazują, że do 2050 roku rocznie może ich być ponad 1,5 mln. Najczęstszą postacią tego nowotworu pozostaje rak wątrobowokomórkowy (80 proc. przypadków).
Co stoi za rakiem wątroby?
Brytyjscy lekarze alarmują o groźnym trendzie: u młodych mężczyzn stosujących sterydy anaboliczne rośnie liczba przypadków poważnych uszkodzeń wątroby, a nawet raka. Jak czytamy w "The Times", obserwacje te pochodzą z praktyki klinicznej m.in. prof. Stephena Wigmore’a z University of Edinburgh. Eksperci podkreślają, że problem dotyczy głównie niekontrolowanego stosowania preparatów kupowanych poza systemem medycznym.
Szczególnie niebezpieczne jest to, że choroba przez długi czas może rozwijać się bezobjawowo i bywa wykrywana dopiero w zaawansowanym stadium. – W praktyce wielu z tych mężczyzn czuje się zupełnie dobrze, dlatego uszkodzenie wątroby tak często pozostaje niezauważone – wyjaśnia dr Giedre Putelyte z kliniki Castle Craig w Edynburgu.
Zespół naukowców z Chin i Stanów Zjednoczonych również przyjrzał się przyczynom rosnącej liczby przypadków raka wątroby. Badacze przeanalizowali globalne dane, wykorzystując m.in. bazę GLOBOCAN 2022 oraz badanie Global Burden of Disease. Wyniki, opublikowane w "Portal Hypertension & Cirrhosis" pokazały wyraźną zmianę. Jeszcze niedawno głównym czynnikiem ryzyka były przede wszystkim wirusowe zapalenia wątroby typu B i C. Dziś, zdaniem autorów, coraz większym zagrożeniem staje się stłuszczeniowa choroba wątroby związana z dysfunkcją metaboliczną, czyli MASLD, wcześniej określana jako niealkoholowa stłuszczeniowa choroba wątroby.
Co jednak istotne, badanie było przeprowadzone ze szczególnym uwzględnieniem Chin. Jak sytuacja przedstawia się w Polsce?
Trwają badania długoterminowe
– Nie mamy takich bardzo dobrych badań polskich dotyczących raka wątrobokomórkowego. Dopiero prowadzimy pierwsze badanie długoterminowe – mówi hepatolog prof. dr hab. n. med. Jerzy Jaroszewicz, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Chorób Zakaźnych i Hepatologii Wydziału Nauk Medycznych w Zabrzu. Jak dodaje, wstępne wyniki pokazują, że nadal istotną rolę odgrywają wirusowe zapalenia wątroby, przede wszystkim zakażenie HCV.
– Natomiast bardzo ciekawy jest fakt, i tego trochę się nie spodziewaliśmy, że zespół metaboliczny, czyli zaburzenia metaboliczne, stłuszczenie wątroby razem z cukrzycą i otyłością, bardzo znacząco zwiększa ryzyko raka, na przykład w przebiegu zakażenia HCV – podkreśla ekspert.
Jak wyjaśnia, u pacjentów po wyleczeniu zakażenia HCV, którzy nie mają zaburzeń metabolicznych, ryzyko zachorowania na raka w ciągu 5 lat wynosi około 3 proc. Sytuacja zmienia się wyraźnie, gdy pojawia się stłuszczenie wątroby, cukrzyca czy nadciśnienie. – Ryzyko sięga wtedy ponad 10 proc. – zaznacza hepatolog.
Choroba coraz młodszych
Pacjenci mogą "zapracować" sobie na stłuszczenie wątroby. – Ponad 80 proc. z nich ma otyłość. Im większy stopień otyłości, tym większe ryzyko. 70 proc. ma cukrzycę, powiedzmy trzy czwarte. I około 60 proc. ma zaburzenia lipidowe, czyli to, co pacjenci rozumieją jako tzw. zły cholesterol, a chodzi oczywiście o podwyższone stężenie nie-HDL-u – tłumaczy lekarz. Według statystyk pacjentów z chorą wątrobą będzie coraz więcej, a w rejestrach lekarskich będą pojawiać się coraz młodsze osoby.
Ekspert zwraca uwagę na wyniki badania populacyjnego Białystok Plus, które objęło losowo wybranych mieszkańców miasta w wieku 18–80 lat i uwzględniało szczegółową ocenę stanu wątroby. Z obserwacji wynika, że wyraźny wzrost częstości istotnej otyłości, czyli ważnego czynnika rozwoju stłuszczenia, pojawia się szczególnie u mężczyzn około 30. roku życia. Młodsze osoby, w tym licealiści i studenci, relatywnie rzadziej mają tak nasilony problem, natomiast po trzydziestce sytuacja się pogarsza. Co istotne, otyłość, która pojawia się w tym okresie życia, utrzymuje się później także w kolejnych dekadach.
Czy można cofnąć stłuszczenie wątroby?
– To jest choroba z opóźnionym zapłonem. Większość pacjentów, żeby przejść ze stłuszczenia do marskości, potrzebuje 15–20 lat. I to jest ten czas, w którym naprawdę możemy jeszcze zadziałać – tłumaczy.
– Jeżeli w tym czasie uda nam się zadziałać niefarmakologicznie, głównie chodzi o redukcję masy ciała około 10 proc., o regularną aktywność i zdrową dietę, to stłuszczenie cofnie się u ponad połowy pacjentów – podkreśla.
W bardziej zaawansowanych przypadkach konieczne może być także leczenie farmakologiczne, ale u wielu chorych podstawą pozostaje zmiana stylu życia.
Największy problem? Późne rozpoznanie
Nie można lekceważyć wykrytych zaburzeń metabolicznych. Nieleczone MASLD może przejść w zapalenie wątroby określane jako MASH, a następnie prowadzić do marskości, czyli zaawansowanego, nieodwracalnego bliznowacenia tego narządu. Na tym etapie wyraźnie już rośnie ryzyko rozwoju raka wątroby.
Prof. Jaroszewicz wskazuje, że liczba przypadków raka wątroby w Polsce pozostaje względnie stabilna (ok. 3 tys.), jednak największym wyzwaniem jest wysoka śmiertelność. Na 10 chorych w ciągu roku umiera u nas ośmiu, a nawet dziewięciu. – To nas stawia jako jeden z krajów z gorszymi wynikami w Europie – mówi. Dla porównania w krajach Europy Zachodniej śmiertelność z tego powodu jest wyraźnie niższa i wynosi około 40–50 proc.
Lekarz wskazuje, że przyczyną tak nieoptymistycznych wyników jest przede wszystkim późne rozpoznanie. Choroba długo nie daje wyraźnych objawów, a kiedy już się pojawiają, nowotwór bywa w zaawansowanym stadium. – Nam zależy na wykrywaniu chorób niezawansowanych, wczesnych – podkreśla ekspert.
Aby to osiągnąć, zaleca korzystanie z możliwości diagnostycznych. Najprostsze rozwiązanie to robienie badań krwi. Próby wątrobowe można wykonać m.in. w ramach programu profilaktycznego "Moje zdrowie".
Zdarza się jednak, że wyniki z krwi to za mało. – Co trzeci pacjent, który ma marskość i stłuszczenie, będzie miał te wyniki prawidłowe. Tak więc powinno się je łączyć z USG – wyjaśnia prof. Jaroszewicz. – Osoby, które mają otyłość, cukrzycę i inne elementy zespołu metabolicznego, wypadałoby uczulić na ten temat i poddać też takiemu nadzorowi onkologicznemu, czyli USG regularnie raz na sześć miesięcy – mówi.
Objawy raka wątroby
Rak wątroby przez długi czas potrafi rozwijać się po cichu nie dając specyficznych objawów. Jednak, jak wskazują badania kliniczne oraz analizy publikowane m.in. w raportach American Cancer Society, najbardziej charakterystyczną i dramatyczną manifestacją postępującej choroby jest żółtaczka.
W zaawansowanych stadiach nowotworu – szczególnie gdy dochodzi do niedrożności dróg żółciowych – zażółcenie powłok skórnych oraz twardówek oczu występuje u blisko 90 proc. pacjentów. Specjaliści podkreślają, że ten symptom, wynikający z gwałtownego wzrostu poziomu bilirubiny we krwi, rzadko pojawia się w odosobnieniu, zazwyczaj towarzyszą mu tępy ból lub uczucie rozpierania w prawym podżebrzu, uporczywy świąd skóry, ciemny mocz oraz odbarwione stolce.
Profilaktyka raka to proste rozwiązania
Lekarz podkreśla, że profilaktyka raka wątroby nie opiera się na skomplikowanych rozwiązaniach, ale na kilku podstawowych i konsekwentnie realizowanych zasadach.
– Trzeba zrobić kilka prostych rzeczy. Jedna, najprostsza na świecie, to przetestować się w kierunku HBV i HCV oraz zaszczepić się przeciw HBV. Druga sprawa to znaczące ograniczenie spożycia alkoholu, ponieważ nawet małe dawki alkoholu zwiększają ryzyko raka. Trzecia to codzienna aktywność, wszystko jedno jaka, 15—20 minut czy pół godziny, ale codziennie. Czwarta sprawa to tzw. dieta śródziemnomorska, czyli oparta na świeżych produktach roślinnych, zdrowych tłuszczach, cukrach złożonych i dużej zawartości białka. Piąta sprawa to regularne badania kontrolne. Powiedziałbym, że raz do roku USG i próby wątrobowe. Jeżeli będziemy realizowali te zalecenia, to szansa na to, że rozwinie się rak wątroby, jest naprawdę niewielka – tłumaczy ekspert.
Podkreśla, że współczesna medycyna daje dużą wiedzę na temat profilaktyki chorób wątroby i wydłużania życia w zdrowiu. – Można przy pomocy odpowiedniego jedzenia, aktywności i szczepień kupić sobie dodatkowe pięć czy nawet 10 lat życia. To nie jest takie trudne. Wymaga tylko żelaznej konsekwencji i determinacji pacjenta – podsumowuje prof. Jerzy Jaroszewicz.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.