Senacka komisja zajmie się ustawą o psychologach. Spór o psychoterapię narasta
Senacka Komisja Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej ma zająć się we wtorek rządowym projektem ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym. Przepisy mają wreszcie uporządkować zasady uzyskiwania prawa wykonywania zawodu, stworzyć rejestr psychologów i wzmocnić bezpieczeństwo osób korzystających z pomocy psychologicznej. Jednak jedna z poprawek – przyjęta w Sejmie w grudniu 2025 r. – rozpala spór w środowisku.
W tym artykule:
Poprawka z grudnia 2025 r. wywołała spór
Chodzi o wykreślenie psychoterapii z katalogu świadczeń psychologicznych. Zwolennicy zmiany argumentują, że ma to porządkować granice między zawodem psychologa i psychoterapeuty, bo równolegle procedowane są przepisy dotyczące psychoterapeutów. Część ekspertów ocenia jednak, że w praktyce może to przynieść odwrotny skutek: nie jasność, a chaos.
Dr Marta Siepsiak z Uniwersytetu SWPS zwraca uwagę, że psychologowie prowadzący psychoterapię mogliby zostać zmuszeni do funkcjonowania w dwóch kodeksach etycznych. Dodatkowo ścieżka kształcenia w psychoterapii miałaby się zrównywać niezależnie od wcześniejszego wykształcenia, co pomija fakt, że psychologia kliniczna już zawiera wiele elementów przygotowania do pracy terapeutycznej.
Gdzie kończy się pomoc psychologiczna, a zaczyna psychoterapia?
Dr Joachim Kowalski z Instytutu Psychologii PAN wskazuje na jeszcze poważniejszy problem: definicje pomocy psychologicznej i psychoterapii mogą się nakładać. Jeśli granica będzie płynna, pojawią się spory o to, czy dana interwencja – np. techniki poznawczo-behawioralne, ekspozycja czy trening relaksacyjny – jest jeszcze pomocą psychologiczną, czy już psychoterapią. A od tej interpretacji zależeć będzie, kto ma prawo ją wykonywać i kto sprawuje nadzór.
Tak maskuje się depresja. "Strategia radzenia sobie"
Najbardziej ryzykowny scenariusz dotyczy pacjentów. Ekspert ostrzega, że w razie skargi na nieetyczne zachowanie terapeuty może dojść do odbijania zgłoszenia między samorządami: jeden uzna, że to była psychoterapia, drugi, że pomoc psychologiczna. – Nie powinniśmy tworzyć takiego prawa, które stwarza ryzyko, że pacjent nie będzie miał jak dojść swoich praw. To jest moim zdaniem niedopuszczalne – podkreślił dr Kowalski.
Inne spojrzenie prezentuje Ogólnopolski Związek Zawodowy Psychologów. OZZP nie zgłasza zastrzeżeń do poprawki i podkreśla, że projekt ustawy ma służyć całemu środowisku – od ochrony zdrowia i oświaty po sądownictwo i pomoc społeczną – a dyskusja nie powinna redukować się wyłącznie do psychoterapii. Krytycy odpowiadają jednak: nawet jeśli celem jest kompleksowa regulacja zawodu, to wyłączanie psychoterapii z kompetencji psychologów może osłabić system i zostawić pacjentów w prawnej próżni.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.