Senność, osłabienie i zawroty głowy? Lekarka wskazuje częsty powód
Gdy robi się cieplej, wiele osób skarży się na spadek energii, senność i rozdrażnienie. Łatwo zrzucić to na pogodę, przemęczenie albo zbyt małą ilość snu. Tymczasem przyczyna może być znacznie prostsza – organizm dostaje za mało płynów. Jak wyjaśnia dr Barbara Kubicka, odwodnienie nie zawsze zaczyna się od silnego pragnienia.
Osłabienie to jeden z sygnałów odwodnienia
Wzrost temperatury sprawia, że organizm musi pracować intensywniej, by utrzymać prawidłową temperaturę ciała. Właśnie dlatego wiosną i latem odpowiednie nawodnienie staje się szczególnie ważne.
Większość osób kojarzy odwodnienie przede wszystkim z uczuciem pragnienia, suchością w ustach, spierzchniętymi wargami czy ciemniejszym moczem. To rzeczywiście jedne z najbardziej typowych sygnałów alarmowych. Problem w tym, że organizm może wysyłać również mniej oczywiste objawy, które łatwo przeoczyć.
Jednym z nich jest wyraźne osłabienie. Uczucie ciężkości, brak energii, spadek koncentracji czy senność w ciągu dnia nie zawsze oznaczają przemęczenie. Jak podkreśla dr Barbara Kubicka, założycielka, dyrektorka i lekarka londyńskiej kliniki Clinicbe, odwodnienie bywa mylone z innymi dolegliwościami.
- Czasami uczucie ospałości i zmęczenia może być oznaką odwodnienia, które ludzie niekiedy przypisują innym przyczynom. Dotyczy to szczególnie gorącej pogody – wyjaśnia.
Mechanizm jest prosty. Gdy na zewnątrz robi się ciepło, pocimy się bardziej, a wraz z potem tracimy wodę. Jeśli nie uzupełniamy płynów na bieżąco, organizm zaczyna odczuwać ich niedobór. To jednak nie wszystko. Wysoka temperatura wpływa również na układ krążenia.
- W czasie ciepłych i upalnych okresów znacznie bardziej się pocimy, dlatego musimy pić więcej niż zwykle, aby zrekompensować dodatkową utratę wody – zaznacza ekspertka.
Lekarka zwraca uwagę, że podczas upału naczynia krwionośne rozszerzają się, by organizm mógł oddać nadmiar ciepła. Taki proces może prowadzić do niewielkiego spadku ciśnienia tętniczego. Jeśli dodatkowo pijemy zbyt mało, pojawia się uczucie osłabienia, a czasem także zawroty głowy.
- Rozszerzenie naczyń może nieznacznie obniżyć ciśnienie krwi, a jeśli nie pijemy wystarczająco dużo, by wyrównać ten spadek, możemy czuć się osłabieni i ospali – tłumaczy dr Barbara Kubicka.
Ile powinniśmy pić?
Choć często mówi się o dwóch litrach wody dziennie, nie jest to uniwersalna norma dla wszystkich. Zapotrzebowanie na płyny zależy m.in. od masy ciała, aktywności fizycznej, temperatury otoczenia i codziennych nawyków. Znaczenie ma nawet to, ile kawy pijemy w ciągu dnia. Jak wyjaśnia ekspertka, prostym punktem odniesienia może być przelicznik oparty na wadze.
- Dorośli potrzebują około 30 ml płynów na kilogram masy ciała dziennie. Oznacza to, że osoba ważąca 50 kg powinna wypijać 1,5 litra wody dziennie, a osoba ważąca 80 kg – 2,4 litra dziennie – mówi.
Jak pić wodę regularnie?
Najlepszą strategią nie jest wypijanie dużych ilości naraz, ale regularne sięganie po wodę przez cały dzień. Pomaga w tym trzymanie butelki w zasięgu ręki – na biurku, w aucie czy w torbie. Dzięki temu łatwiej wyrobić sobie nawyk małych, częstych łyków.
Warto też pamiętać, że nawodnienie nie zależy wyłącznie od tego, co pijemy. Wodę dostarczają również produkty spożywcze, zwłaszcza warzywa i owoce. Dobrym wyborem będą m.in. sałata, seler, cukinia, ogórek, kapusta oraz arbuz.
Nie każdy napój działa jednak tak samo. Dr Kubicka przypomina, że niektóre wybory mogą pogłębiać utratę płynów.
- Każdy napój, który nie zawiera kofeiny i nie jest alkoholem, wlicza się do bilansu płynów. Napojów zawierających kofeinę i alkohol się nie wlicza, ponieważ sprawiają, że organizm traci więcej wody. Jeśli więc pijesz alkohol lub napoje z kofeiną, musisz zrównoważyć to dodatkową ilością wody, aby wyrównać straty – podkreśla.
Źródło: express.co.uk
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.