Stan zdrowia Trumpa. Znowu pokazał zasinioną dłoń
Po kilku dniach milczenia Donald Trump znów pojawił się publicznie. Uwagę zwróciła nie tylko jego nieobecność w ostatnich dniach, ale także wygląd prawej dłoni prezydenta, która sprawiała wrażenie opuchniętej i zasinionej.
W tym artykule:
Zdrowie Trumpa znów pod lupą
Od kilku miesięcy stan zdrowia Donalda Trumpa regularnie wraca do debaty publicznej. Najpierw uwagę mediów przyciągały siniaki i przebarwienia na jego prawej dłoni, później pojawiły się też pytania o zaczerwienienie widoczne na szyi podczas marcowej ceremonii w Białym Domu. Nową falę spekulacji wywołał jego występ podczas Easter Egg Roll 6 kwietnia 2026 r., gdy na zdjęciach znów było widać opuchniętą i zasinioną prawą rękę. Było to pierwsze publiczne wystąpienie prezydenta po kilku dniach ograniczonej aktywności publicznej, co dodatkowo podsyciło pytania o jego kondycję.
Biały Dom odpiera zarzuty
Biały Dom przekonuje jednak, że nie ma powodów do alarmu. "Szaleni liberałowie wymyślają szalone teorie spiskowe, kiedy POTUS przez 12 godzin nie rozmawia z prasą. (Nie powiedzieli nic, gdy Biden przez 12 dni nie rozmawiał z prasą.) Spokojnie! Prezydent Trump dosłownie nigdy nie przestaje pracować" - napisało na X oficjalne biuro Rapid Response.
Aspiryna i częste uściski dłoni
Wcześniej administracja informowała, że przebarwienia na dłoni mają związek z przyjmowaniem aspiryny oraz częstymi uściskami dłoni. - Prezydent Trump ma siniaki na dłoni, ponieważ nieustannie pracuje i przez cały dzień, każdego dnia, ściska ludziom ręce - przekonywała rzeczniczka Karoline Leavitt. Z doniesień mediów wynika, że Trump przyjmuje nawet 325 mg aspiryny na dobę, co jest bardzo dużą dawką.
- Profilaktyczne stosowanie aspiryny u pacjentów, którzy nie są w grupie ryzyka i nie przeszli epizodów, takich jak zawał czy udar, jest zupełnie nieuzasadnione. Co więcej, dawka ponad 300 mg dziennie jest bardzo wysoka. To jest ilość, którą podaje się interwencyjnie w przypadku podejrzeniu zawału, ale standardowa dawka profilaktyczna jest kilkukrotnie niższa, to jest ok. 75 mg. Ten przekaz jest więc zastanawiający - skomentowała w rozmowie z WP abcZdrowie internistka lek. Magdalena Krajewska.
Zaczerwienienie na szyi
Dodatkowe pytania pojawiły się po marcowej ceremonii wręczenia Medalu Honoru, kiedy obserwatorzy zauważyli wyraźne zaczerwienienie po prawej stronie szyi Trumpa. Lekarz prezydenta, Sean Barbabella, wyjaśnił wtedy, że chodzi o reakcję związaną ze stosowaniem kremu do pielęgnacji skóry. - Prezydent Trump stosuje bardzo powszechny krem po prawej stronie szyi, który jest profilaktycznym środkiem do pielęgnacji skóry - przekazał. Nie podano jednak nazwy preparatu ani dokładnego powodu terapii, co tylko zwiększyło zainteresowanie sprawą.
Lekarze apelują o ostrożność
Eksperci studzą jednak emocje. Jak podkreślają lekarze, ocenianie zmian skórnych wyłącznie na podstawie zdjęć jest bardzo ryzykowne. - Na podstawie zdjęć, możemy jedynie spekulować. Mogą to być różne zmiany skórne o podłożu zapalnym - na przykład kontaktowe zapalenie skóry, atopowe zapalenie skóry. To mogą być też zmiany krótkotrwałe. Wysuwanie wniosków, że mogłoby to mieć związek na przykład z procesem nowotworowym, jest zdecydowanie zbyt daleko idące - stwierdził w rozmowie z WP abcZdrowie dr n. med. Michał Sutkowski, lekarz medycyny rodzinnej, prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.