Stomatolog o tzw. 600 plus na dentystę. "Założenie jest bardzo dobre"

Nawet 98 proc. Polaków ma próchnicę. I chociaż to choroba zębów, to wpływa istotnie na zdrowie całego organizmu. Połączona ze schorzeniami przyzębia zwiększa ryzyko wystąpienia zawału i schorzeń naczyń krwionośnych nawet o 70 proc. Tymczasem raport "Jak obecnie Polacy korzystają z usług stomatologów?" pokazuje, że aż 39,7 proc. zapytanych rezygnuje z leczenia zębów ze względu na koszty. Rozwiązaniem problemu mogłoby być poszerzenie zakresu świadczeń stomatologicznych w ramach NFZ, które weszło w życie na początku 2025 roku. Czy to jednak poprawi niepokojące statystyki? Do odpowiedzi wywołaliśmy eksperta - lek. Tomasza Łukasika.

Stomatolog ocenia usługi NFZStomatolog ocenia usługi NFZ
Źródło zdjęć: © Adobe Stock / arch. prywatne
Magdalena Pietras

Usługi stomatologiczne na NFZ

NFZ każdego roku daje możliwość skorzystania z pakietu usług stomatologicznych. Obejmują one działania profilaktyczne jak skaling, badanie z instruktażem higieny jamy ustnej czy kontrolne badania stomatologiczne. Pacjent może też skorzystać bezpłatnie, pod określonymi warunkami z leczenia: próchnicy, przyzębia oraz leczenia chirurgicznego i protetycznego, a także zdjęcia RTG czy znieczulenia.

Na początku tego roku został poszerzony pakiet usług stomatologicznych finansowanych z funduszu. Projekt nazwano roboczo "600 plus na dentystę".

"600 plus na dentystę"

"600 plus na dentystę" to nieoficjalna nazwa programu wprowadzonego na początku 2025 roku przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Jest on skierowany do każdej osoby opłacającej składkę zdrowotną. Polega na udostępnieniu usług o wartości ok. 600 zł. W skład pakietu wchodzą m.in.:

  • trzy przeglądy jamy ustnej (każdy warty ok. 80–100 zł),

  • skaling zębów raz w roku (usuwanie kamienia nazębnego, ok. 150–250 zł),

  • wykonanie pantomogramu - zdjęcia rentgenowskiego z opisem, raz na 5 lat u dorosłych (80–200 zł na rynku prywatnym).

Czy zmiany wprowadzone przez NFZ są istotne i czy warto zainteresować się programem? O opinię zapytaliśmy lek. Tomasza Łukasika, stomatologa z wieloletnim doświadczeniem zawodowym, eksperta prowadzącego szkolenia dla dentystów, autora książki "Uśmiechnij się".

Nowe usługi stomatologiczne na NFZ

"600 plus na dentystę" to chwytliwa nazwa marketingowa, na co zwraca uwagę ekspert. I nie do końca oznacza to, o czym pomyśli pacjent. - To, co się zmieniło, to możliwość zrobienia zdjęcia pantomograficznego raz na 5 lat (musi być ze skierowaniem od specjalisty), trzy przeglądy rocznie zamiast jednego, trzy kontrole zamiast jednej, doszły także procedury, takie jak instruktaż higieny oraz lakierowanie zębów u dorosłych - tłumaczy Łukasik.

- W przypadku zabiegów profilaktycznych, instruktaż higieny powinien być zawsze wykonywany podczas higienizacji (w skład której wchodzi skaling, piaskowanie, polerowanie zębów i właśnie instruktaż). Założenie jest bardzo dobre, obawiam się tylko, czy faktycznie gabinety poświęcają teraz więcej czasu na faktyczny instruktaż, czy tylko jest to po prostu dodana nowa procedura. Spodziewam się, że instruktaż dalej przeprowadzają te gabinety, które i tak to do tej pory robiły, ale jest to teraz dla nich bardziej opłacalne - dodaje.

Zaznacza jednak, że priorytetem powinna być systemowa edukacja pacjentów odnośnie higieny jamy ustnej i profilaktyki próchnicy. W skali kraju pozwoliłoby to zaoszczędzić dziesiątki, jeśli nie setki milionów złotych w perspektywie czasu.

NFZ czy prywatnie?

Lista usług z możliwością finansowania przez NFZ jest całkiem długa. Obejmuje niemal wszystkie aspekty opieki stomatologicznej. Z drugiej strony oferta gabinetów prywatnych daje możliwość dokładnej diagnostyki i leczenia z wykorzystaniem nowoczesnych rozwiązań. Stąd zasadne wydaje się pytanie, NFZ czy jednak gabinet prywatny?

Lek. Tomasz Łukasik zwraca uwagę, że największe znaczenie ma to, kto wykonuje zabieg. - Można trafić na naprawdę dobrego stomatologa, który pracuje na NFZ i się nami świetnie zaopiekuje - tłumaczy.

Zaznacza jednak, że istotne są dwie istotne kwestie. - Po pierwsze, jeśli ktoś jest bardzo dobry, to dużo bardziej opłacalna dla niego będzie praca jako stomatolog prywatnie, dlatego coraz mniej lekarzy dentystów pracuje na NFZ - tłumaczy Łukasik. Na szczęście są też dobrzy stomatolodzy, co podkreśla, którzy mimo wszystko decydują się pracować na fundusz i w taki sposób pomagają pacjentom.

- Druga kwestia, to sprzęt i opłacalność zabiegów. Przy obecnych wycenach NFZ, to np. leczenie kanałowe wykonywane zgodnie z najnowszą wiedzą, czyli pod mikroskopem i w koferdamie, zwyczajnie się nie opłaca - koszt dla gabinetu przewyższa wycenę procedury przez fundusz. Nie ma też możliwości wykonania na NFZ koron, licówek, mostów czy implantów, a leczenie ortodontyczne nie przysługuje dorosłym - wyjaśnia ekspert.

Łukasik podkreśla, że jedyne realne rozwiązanie, to poszerzenie dostępnych procedur i rozległa zmiana wycen usług stomatologicznych przez NFZ, czyli w rzeczywistości reorganizacja praktycznie od zera. - Mała szansa, że ktoś w najbliższym czasie się na to zdecyduje, patrząc na koszty – dodaje.

Jak wybrać dentystę?

Po zdecydowaniu się na ścieżkę leczenia stomatologicznego: ze środków prywatnych bądź z kasy publicznej, kolejną istotną kwestią jest wybór specjalisty.

Jak się do tego zabrać? Możemy kierować się opiniami w internecie, poleceniem znajomych czy ceną lub bliskością gabinetu. Jednak biorąc pod uwagę dużą liczbę placówek stomatologicznych, wybór wydaje się trudny.

Zapytaliśmy Tomasza Łukasika, czym z perspektywy specjalisty kierowałby się, gdyby dziś musiał wybrać stomatologa. - Przede wszystkim tym, czy dany lekarz wzbudza nasze zaufanie. Zweryfikowałbym opinie na jego temat, bardzo cenne są też polecenia od znajomych. Lekarze, którzy regularnie szkolą innych dentystów, to też rewelacyjny wyznacznik. Jako stomatolodzy potrafimy ocenić czyjąś pracę - więc jeśli jesteśmy w stanie zapłacić niemałe pieniądze za udział w czyimś szkoleniu, to jest to świetny wyznacznik - tłumaczy.

A z perspektywy pacjenta? - Jeśli ktoś chodzi regularnie w to samo miejsce i w kółko ma nową próchnicę do leczenia i problemy z zębami - to być może warto poszukać nowego specjalisty - podsumowuje dentysta.

Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. WP abcZdrowie
  2. Infor

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Julia Kamińska o kolejkach do lekarzy. "Wyskoczyło mi ponad 500 dni oczekiwania"
Julia Kamińska o kolejkach do lekarzy. "Wyskoczyło mi ponad 500 dni oczekiwania"
Makłowicz tego nie zje z grilla. "Droga do samobójstwa"
Makłowicz tego nie zje z grilla. "Droga do samobójstwa"
Pojawia się przed śmiercią. Dominujący motyw w snach
Pojawia się przed śmiercią. Dominujący motyw w snach
Obniża cukier i cholesterol. Prawdziwy superfood w kuchni
Obniża cukier i cholesterol. Prawdziwy superfood w kuchni
Ostrzegają turystów. Na tatrzańskich szlakach pojawiły się jadowite węże
Ostrzegają turystów. Na tatrzańskich szlakach pojawiły się jadowite węże
Bezpłatne badania i porady na Bielanach. CMKP zaprasza na piknik "Sobota dla zdrowia"
Bezpłatne badania i porady na Bielanach. CMKP zaprasza na piknik "Sobota dla zdrowia"
Omega-3 nie zawsze chronią mózg. Naukowcy ostrzegają przed suplementacją "na własną rękę"
Omega-3 nie zawsze chronią mózg. Naukowcy ostrzegają przed suplementacją "na własną rękę"
Polska może zapłacić za utylizację szczepionek. Chodzi o miliony dawek
Polska może zapłacić za utylizację szczepionek. Chodzi o miliony dawek
Wysoki cholesterol mimo zdrowego stylu życia? Kardiolożka wyjaśnia przyczyny
Wysoki cholesterol mimo zdrowego stylu życia? Kardiolożka wyjaśnia przyczyny
Uznawana za chwast. Polacy omijają, a może wspierać zdrowie
Uznawana za chwast. Polacy omijają, a może wspierać zdrowie
Myślała, że to hemoroidy po porodzie. W wieku 27 lat usłyszała, że ma raka
Myślała, że to hemoroidy po porodzie. W wieku 27 lat usłyszała, że ma raka
Neurolog unika w obawie o udar. Zwiększa ryzyko arytmii, zakrzepów
Neurolog unika w obawie o udar. Zwiększa ryzyko arytmii, zakrzepów