Zaczęło się od bólu biodra i wzdęć. Usłyszała, że zostało jej 2 lata życia
Zaczęło się od wzdęć i bólu biodra. Objawy wydawały się niegroźne, możliwe do wytłumaczenia problemami ginekologicznymi albo przeciążeniem na siłowni. Na wizytę u specjalisty trzeba było jednak czekać miesiącami. Kiedy w końcu postawiono diagnozę, 27-latka usłyszała, że choroba jest w czwartym stadium i nie ma szans na wyleczenie.
Dominika Najda