Tak zażywane leki zmieniają sny. Nieoczekiwany efekt

Antydepresanty wpływają nie tylko na samopoczucie, lecz także na sen. Niektóre zmieniają jego architekturę, w tym fazę REM, podczas której najczęściej pojawiają się marzenia senne.

Leki antydepresyjne mają wpływ na marzenia senneLeki antydepresyjne mają wpływ na marzenia senne
Źródło zdjęć: © Materiały WP • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Mateusz Różański

– Najczęściej sny ulegają intensyfikacji. Pacjenci opisują je jako dziwaczne, żywe, prawdziwe, kolorowe, szalone, intensywne, niezrozumiałe – jakby rzeczywiście tam byli lub grali w teatrze. Koszmary senne zdarzają się rzadziej, ale również występują – opisała to zjawisko na swoim Instagramie psychiatrka Monika Tucholska.

Dlaczego mózg pracuje inaczej?

Spostrzeżenia te znajdują potwierdzenie w analizach naukowych. Choć większość leków przeciwdepresyjnych obniża ogólną częstotliwość pamiętania snów (DRF – dream recall frequency), to w przypadku konkretnych substancji (np. fluoksetyny czy paroksetyny) pacjenci zgłaszają znaczny wzrost ich intensywności emocjonalnej, plastyczności oraz doświadczeń wizualnych.


WIDEO
Prof. dr hab. n. med. Adam Wichniak, psychiatra, neurofizjolog kliniczny. Konferencja "Długowieczność zaczyna się od zdrowia"


Reakcja na leczenie jest kwestią indywidualną i zależy od rodzaju preparatu, jego dawki oraz predyspozycji pacjenta. Kluczową rolę odgrywa tu układ serotoninergiczny, który odpowiada za regulację snu.

Mechanizm tego zjawiska wyjaśnia dr Tucholska. – Niedobór serotoniny przy depresji często przyczynia się do bezsenności. Leki z grupy SSRI i SNRI zwiększają stężenie serotoniny poza komórkami, co wydłuża czas potrzebny do zaśnięcia oraz zmniejsza częstotliwość fazy REM. W efekcie mózg pacjenta pozostaje na wyższym poziomie pobudzenia, co sprzyja powstawaniu wyjątkowo intensywnych marzeń sennych –napisała psychiatrka.

Co na to nauka? Mechanizm wybudzeń

Jak wskazują autorzy badania z 2020 r. opublikowanego w czasopiśmie "Frontiers in Neurology", większość leków psychotropowych (zarówno antydepresantów, jak i anksjolityków czy leków uspokajających) poprawia ciągłość snu i ogranicza liczbę nocnych mikrowybudzeń. Mniejsza liczba przerw w śnie sprawia, że mózg ma mniej okazji do przeniesienia wspomnień z pamięci krótkotrwałej do długotrwałej, co skutkuje rzadszym pamiętaniem snów po wybudzeniu.

Różne grupy leków a treść i pamiętanie snów

Wpływ substancji na marzenia senne zależy bezpośrednio od ich grupy farmakologicznej

Leki z grupy SSRI i SNRI (np. fluoksetyna, paroksetyna, wenlafaksyna) zazwyczaj ograniczają częstotliwość pamiętania snów, lecz zwiększają ich intensywność. W niektórych przypadkach (np. przy stosowaniu fluoksetyny lub bupropionu) obserwuje się wzrost częstotliwości ich przypominania. Mogą też prowokować zaburzenia zachowania w fazie REM (RBD – odgrywanie treści snów na jawie).

Trójcykliczne leki przeciwdepresyjne (np. imipramina, amitryptylina): Redukują częstotliwość pamiętania snów. Poprawa nastroju w trakcie terapii często koreluje tu ze wzrostem pozytywnych emocji w treści marzeń sennych.Przerwanie przyjmowania leków z grupy MAOI, SSRI (np. fluwoksaminy) czy trazodonu wywołuje nagły wzrost liczby koszmarów oraz wyjątkowo niepokojących, żywych snów.

Leki uspokajające i nasenne (benzodiazepiny) poprawiają jakość i ciągłość snu poprzez redukcję wybudzeń, co przekłada się na mniejszą liczbę zapamiętanych wizji. Jeśli sny są pamiętane, pacjenci opisują je częściej jako przyjemne i spokojne.

Neuroleptyki (leki przeciwpsychotyczne) zmniejszają emocjonalność snów (stają się one bardziej neutralne) oraz skracają relacje ze snów wybudzonych bezpośrednio w fazie REM.

Źródła: Rynek Zdrowia, researchgate.net

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie