Dziwne skutki uboczne leków. "Najgorsze, co można zrobić"

Długotrwały wzwód, skłonność do hazardu, obrzęk mózgu. Skutki leków, nawet tych powszechnie stosowanych, mogą być nie tylko ciężkie, ale też bardzo nietypowe. Wielu pacjentów nie czyta jednak ulotek, a jeśli to robią, popadają w paranoję, która może popchnąć ich do rezygnacji z leczenia.

Leki mogą wywoływać poważne skutki uboczneLeki mogą wywoływać poważne skutki uboczne
Źródło zdjęć: © WP abcZdrowie • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Katarzyna Prus

Długotrwały wzwód i lunatykowanie

"Pani endokrynolog przepisała mi tabletki, które mają w ulotce, jako skutek uboczny, niepohamowany impuls do uprawiania hazardu" - napisała na X jedna z internautek.

Post wywołał lawinę komentarzy, a internauci wskazywali na masę innych nietypowych, ale też groźnych skutków ubocznych, łącznie z ryzykiem samobójstwa po antydepresantach, nagłej śmierci po lekach na ADHD czy utraty wzroku po lekach od ginekologa.


DLA CIEBIE
Stosujesz probiotyki. Ekspert mówi, jak działają


Co na to eksperci? - Mamy całe spektrum skutków ubocznych. Pacjenci zgłaszają je nam niemal codziennie. To mogą być niegroźne i przejściowe reakcje ze strony przewodu pokarmowego, np. biegunka czy zaparcia, ale też tak poważne, jak uszkodzenie wątroby czy niecodzienne i nietypowe - z punktu widzenia pacjenta - związane np. ze zmianą zachowania czy wręcz skłonnością do ryzykownych zachowań - wyjaśnia w rozmowie z WP abcZdrowie dr n. med. Beata Poprawa, internista i kardiolog.

Co ciekawe, te nietypowe i jednocześnie poważne skutki mogą dotyczyć nawet powszechnie znanych i stosowanych leków.

- To może być priapizm, czyli długotrwały wzwód, który stwarza nawet ryzyko impotencji, np. po jednym z leków przeciwbólowych. Z kolei popularna aspiryna u osób poniżej 12. roku życia potrafi wywołać zespół Reye'a, który może spowodować obrzęk mózgu - przyznaje farmaceutka Dominika Lewandowska.

- Każdy lek, który wpływa na ośrodkowy układ nerwowy, może wywołać zmiany zachowania i nie zawsze są to leki przepisywane przez psychiatrę, choć może nam się nasuwać takie skojarzenie. To mogą być także sterydy - powszechnie stosowane m.in. w pulmonologii u pacjentów z zaostrzeniem astmy, alergologii, reumatologii, by zahamować chorobę autoimmunologiczną, czy w stanie bezpośredniego zagrożenia życia na intensywnej terapii - zwraca też uwagę dr Poprawa.

- Ze względu jednak na swoje skutki uboczne należy je stosować jak najkrócej i tylko w uzasadnionych przypadkach. Przy dłuższym stosowaniu w większych dawkach mogą powodować skutki uboczne, które być może trudno nawet skojarzyć z tym, na co mają działać. To może być osteoporoza czy depresja. Miałam pacjentów, u których one wystąpiły - dodaje.

Po sterydach może pojawić się także psychoza, choć jest to rzadki skutek, który występuje najczęściej przy dużych dawkach tych leków.

Zmiany zachowania mogą także wystąpić przy innych lekach. - Większa skłonność do ryzykownych zachowań (w tym seksualnych - red.), hazardu, zachowań kompulsywnych pojawiających się np. po lekach na chorobę Parkinsona i zespół niespokojnych nóg. Wynika to z ich działania zwiększającego poziom dopaminy. Mogą pojawić się też w trakcie przyjmowania leków stosowanych w ADHD, ale raczej, kiedy są stosowane w zbyt dużych dawkach lub w momencie, kiedy przestaje działać dawka leku - wyjaśnia farmaceutka.

Groźne paradoksy

Ekspertki przyznają, że niektóre leki mogą też wywołać skutki odwrotne do oczekiwanych.

- Są leki przeciwdepresyjne, które są stosowane np. w sytuacji obniżonego nastroju czy depresji. Tymczasem początkowo mogą wywołać skutki odwrotne do zamierzonych, co pacjent - jeśli przeczyta to w ulotce - może zinterpretować jako groźny absurd. Ich działanie może początkowo zwiększyć "napęd" do życia i dać pseudopolepszenie nastroju - tłumaczy dr Poprawa.

- W rzeczywistości jest to jednak tzw. odhamowanie behawioralne, które może wystąpić, zanim lek przyniesie docelowy skutek. To większa skłonność do brawury i ryzykownych zachowań, w tym niestety także do podjęcia decyzji o samobójstwie - przyznaje.

- Takie działania niepożądane mogą zostać wywołane przez zmiany ilości konkretnych neuroprzekaźników. Znając mechanizm działania leków, możemy przewidzieć, którzy pacjenci będą bardziej narażeni na ich wystąpienie. Na podstawie zgłaszanych objawów dobieramy właściwy lek do odpowiedniego pacjenta - jest to szczególnie ważne właśnie w przypadku leków przeciwdepresyjnych - dodaje Dominika Lewandowska.

- Jeśli będziemy stosować lek niezgodnie z ulotką, to ryzyko działań niepożądanych rośnie. Ważne też, by pacjent opisał lekarzowi i farmaceucie wszystkie objawy oraz przyjmowane leki i suplementy - dzięki temu jesteśmy w stanie dobrać lek, który będzie skuteczny, ale też jak najbardziej bezpieczny - dodaje farmaceutka.

Zwraca też uwagę na leki nasenne, po których może wystąpić tzw. lunatykowanie. Zdarzały się nawet przypadki pacjentów, którzy nieświadomie prowadzili samochód albo objadali się przez sen.

Nie bierz, gdy jesz

Dr Poprawa przypomina też, że silne skutki uboczne mogą dotyczyć także leków uznanych powszechnie za bezpieczne, np. paracetamolu, który w przekraczających normy dawkach może doprowadzić do poważnego uszkodzenia wątroby, a nawet śmierci. - Tymczasem ten lek często występuje jako składnik złożonych preparatów, więc pacjent nie zawsze jest świadomy, że go zażywa - zauważa lekarka.

- Bardzo niebezpieczne są leki dostępne bez recepty, które wydają się pacjentom "normalne", więc nawet nie pomyślą o niebezpieczeństwie. Tymczasem np. popularne leki przeciwbólowe mogą powodować poważne krwawienia z przewodu pokarmowego. W połączeniu z lekami przeciwdepresyjnymi to ryzyko wzrasta znacząco, a razem z lekami na nadciśnienie mogą powodować niewydolność nerek - przyznaje Dominika Lewandowska.

- Niebezpieczne mogą być leki na kaszel. Kodeina może doprowadzić do śmierci przez zahamowanie oddychania. Dekstrometorfan w połączeniu z lekami przeciwdepresyjnymi może z kolei wywołać efekt serotoninergiczny, który również może prowadzić do zgonu - dodaje.

Poważne skutki uboczne mogą być też związane z nieprzestrzeganiem zaleceń dotyczących łączenia leków z jedzeniem czy piciem, a także suplementami, nawet tymi popularnymi.

- Świetnym przykładem jest tu kaptopril - powszechnie stosowany u pacjentów kardiologicznych. Wystarczy, że zażyjemy go razem z jedzeniem, by nie zadziałał, bo jego wchłanianie będzie wówczas ograniczone nawet o 45 proc. Na istotne obniżenie wchłaniania się leku, a tym samym osłabienie jego działania wpływa też jeden z najbardziej popularnych suplementów, czyli magnez - zwraca uwagę lekarka.

- Z drugiej strony, nie wszystkie leki powinno się popijać wodą. Dotyczy to np. leków przeciwgrzybiczych, które lepiej wchłaniają się w środowisku kwaśnym, więc lepiej popić je np. colą - dodaje. 

Uważajmy też na zioła, nawet te popularne, jak dziurawiec, który może doprowadzić do tak poważnych skutków, jak poparzenia słoneczne, bo jest fotouczulający, a także wchodzić w reakcje z lekami, nasilając ich działanie (może też osłabić działanie niektórych leków, np. środków antykoncepcyjnych, chemioterapeutyków czy digoksyny, leku stosowanego w kardiologii - red.) - dodaje.

Co ma zrobić pacjent?

Tymczasem zdarza się, że pacjenci nie łączą skutków ubocznych z lekami i biorą je mimo to. - To jest częsty problem u osób starszych. W sezonie infekcyjnym mamy sporo przypadków seniorów, którzy zaczynają mieć problemy z pamięcią. A to dlatego, że niektóre leki powodują takie problemy, szczególnie jeśli przyjmowanych jest kilka o podobnym mechanizmie, np. na przeziębienie i nietrzymanie moczu - przyznaje Lewandowska.

- Kolejna sprawa to problemy z wrzodami po lekach przeciwbólowych. Znam niestety kilka osób po perforacji wrzodów, które zbyt długo przyjmowały takie leki, ignorowały bóle brzucha i inne objawy, które pojawiały się wcześniej - dodaje.

Dlatego czytanie ulotki to podstawa. - Nie należy jednak popadać w paranoję. Fakt, że mamy informację o skutkach ubocznych, nie oznacza, że one wystąpią. Producent ma obowiązek umieszczenia informacji nawet o najrzadszym skutku ubocznym, by pacjent miał pełną świadomość, jaki lek przyjmuje - wyjaśnia dr Poprawa.

Podkreśla, że nie wolno rezygnować z brania leku pod wpływem ulotki, przerywać terapii z tego powodu lub modyfikować dawek. - To najgorsze, co można zrobić, bo naraża np. na potencjalne powikłania choroby, którą mamy przecież leczyć. Niestety, tak też się zdarza, dlatego tak ważna jest komunikacja lekarza z pacjentem, skonsultowanie z nim działania leku i wytłumaczenie pacjentowi, jak ma interpretować informacje z ulotki, jeśli są obawy - dodaje.

Nawet jeśli nie skojarzymy od razu skutków ubocznych z działaniem leku, ale wystąpią one nagle i nie potrafimy wytłumaczyć przyczyny, powinniśmy to zgłosić lekarzowi lub farmaceucie.

- Nagłe odstawienie pogarsza sprawę, chyba, że lekarz uprzedził o możliwych skutkach ubocznych i zalecił takie postępowanie. To specjalista powinien ocenić, co się dzieje, czasami trzeba wprowadzić małe poprawki w leczeniu. Jeśli jednak uważamy, że sytuacja nam zagraża tu i teraz, dzwonimy pod numer 112 - podkreśla farmaceutka.

- Każdy lek - samodzielnie lub wchodząc w reakcje z innymi lekami - może wywołać skutki uboczne. Jest to jednak kwestia bardzo indywidualna, związana z tolerancją na konkretne substancje. Wiele zależy od naszego profilu genetycznego, ale też m.in. wieku, płci, stanu zdrowia, zażywanych leków, skłonności do uczuleń, czy tego jak się odżywiamy - tłumaczy dr Poprawa.

Lekarka tłumaczy, że coraz poważniejsza staje się dyskusja, również w kontekście wykorzystania narzędzi AI, o odchodzeniu od dawkowania leków tylko na podstawie samej jednostki chorobowej.

- Aktualnie analogiczną dawkę leku dostanie np. szczupła kobieta i mężczyzna z chorobą otyłościową, mimo że ich profil metaboliczny diametralnie się różni. W związku z tym taki sam lek i w takiej samej dawce zadziała na nich zupełnie inaczej, ale też może wywołać inne skutki uboczne - wyjaśnia.

- Stąd dyskusje o zmianie kierunku w stronę bardziej spersonalizowaną, by optymalnie dopasować dawki do konkretnego pacjenta, nie tylko by jak najlepiej leczyć, ale też zminimalizować ryzyko działań niepożądanych - podsumowuje.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie