Miliony dla jednego lekarza
Jak informuje Polsat News, powołując się na ustalenia Interii, dyrektor zamojskiego szpitala Adam Fimiarz potwierdził, że w 2025 r. specjalista radiologii i diagnostyki obrazowej otrzymał dokładnie 2 741 513,36 zł. Było to najwyższe wynagrodzenie wypłacone lekarzowi w tej placówce. Drugi na liście znalazł się okulista, który w ubiegłym roku zarobił ponad 1,18 mln zł, a trzeci – specjalista anestezjologii i intensywnej terapii z wynagrodzeniem przekraczającym 1,11 mln zł.
Tak wysokie kwoty wzbudziły dyskusję o sposobie finansowania świadczeń i warunkach kontraktów zawieranych przez szpitale z lekarzami. – Takie zarobki są nieuzasadnione pod względem ekonomicznym dla szpitala – ocenił dr Jerzy Gryglewicz, lekarz i specjalista w zarządzaniu ochroną zdrowia.
Jak zaznaczył, kluczowe jest ustalenie, jakie przychody dany specjalista generuje dla placówki i czy jego zatrudnienie na takich warunkach pozostaje dla szpitala opłacalne.
Radiologia jest dobrze wyceniana
Eksperci zwracają uwagę, że radiologia należy do dziedzin, w których sposób rozliczania świadczeń może prowadzić do bardzo wysokich wynagrodzeń. NFZ bezpośrednio finansuje m.in. tomografię komputerową i rezonans magnetyczny, a kontrakty lekarzy mogą przewidywać zapłatę za każde opisane badanie lub procent od wartości wykonanych procedur.
– Radiologia jest obszarem dobrze wycenionym, a umowy – poza etatami w szpitalu – to często kontrakty rozliczane od wykonanego opisu badania – tłumaczył rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Piotr Pisula.
Pisula zwrócił również uwagę na radiologię zabiegową. Specjaliści wykonują w jej ramach skomplikowane procedury, m.in. embolizacje tętniaków mózgu czy trombektomie u pacjentów z udarem niedokrwiennym. – Jeżeli medyk "pracował na kontrakcie zadaniowym i otrzymywał procent od wartości tych procedur, to przy dużej ich liczbie suma staje się zrozumiała". – Trudno jednak oceniać ten konkretny przypadek bez znajomości szczegółów – podkreślił rzecznik NIL.
Zdaniem dr. Gryglewicza tak wysoka kwota może jednak skłaniać do pytań o wycenę niektórych świadczeń. – Jeśli lekarz jest w stanie zarobić tak gigantyczne, społecznie nieakceptowalne pieniądze, jest to sygnał dla NFZ, że wycena tych świadczeń być może jest przeszacowana – stwierdził ekspert.
Szpital tłumaczy wysokie wynagrodzenie
Dyrektor szpitala Adam Fimiarz w odpowiedzi przesłanej Interii podkreślił, że placówka ma charakter wysokospecjalistyczny i realizuje świadczenia z wielu dziedzin medycyny. Ma to – jak wskazał – wpływ na dostępność leczenia w regionie oraz stabilność finansową szpitala.
"Wymienione kwoty wynagrodzeń wynikają z dużej ilości udzielonych świadczeń zdrowotnych, co znajduje potwierdzenie w sprawozdawczości statystycznej kierowanej do NFZ" – przekazał dyrektor.
Szpital nie ujawnił jednak, jaka część całego budżetu placówki przeznaczana jest na wynagrodzenia pracowników.
Źródło: Polsat News
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.