Temperatura kobiety spadła do 28 stopni Celsjusza. Dramatyczna akcja na SOR
Piątek 13. bywa kojarzony z pechem, jednak w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. NMP w Częstochowie ten dzień stał się dowodem na to, jak wiele może zdziałać sprawnie działający zespół medyczny. Na początku tygodnia do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego trafiła kobieta w stanie głębokiej hipotermii. Jej temperatura ciała wynosiła zaledwie 25 stopni Celsjusza.
Czym jest głęboka hipotermia?
Hipotermia to stan, w którym temperatura ciała spada poniżej 35 stopni Celsjusza. W medycynie wyróżnia się kilka stopni jej zaawansowania. Głęboka hipotermia zaczyna się zwykle poniżej 28 stopni.
Jak wygląda praca pilotów ratujących himalaistów? Zobaczcie "Ocalić życie na Evereście"
Przy temperaturze około 25 stopni mogą wystąpić:
- ciężkie zaburzenia rytmu serca,
- spowolnienie oddechu,
- utrata przytomności,
- znaczne zaburzenia metabolizmu,
- ryzyko zatrzymania akcji serca.
Organizm w takim stanie działa na granicy wydolności.
Po przyjęciu pacjentki na SOR konieczne było natychmiastowe wdrożenie procedur ratunkowych. Personel pod nadzorem lekarza dyżurnego rozpoczął kontrolowane ogrzewanie organizmu. Wykorzystano specjalistyczne systemy wspomagające podnoszenie temperatury.
Równolegle prowadzono stały monitoring parametrów życiowych, w tym pracy serca, ciśnienia tętniczego oraz saturacji. "Pod czujnym okiem lekarza dyżurnego oraz całego zespołu SOR natychmiast rozpoczęła się walka z czasem. W ruch poszły specjalistyczne systemy wspomagające ogrzewanie pacjenta, takie jak nagrzewnice, ogrzewacze przepływowe i mata grzewcza" - czytamy w poście szpitala na Facebooku.
Szczęśliwe zakończenie
Choć intuicyjnie mogłoby się wydawać, że im szybciej organizm zostanie ogrzany, tym lepiej, w praktyce wymaga to ogromnej ostrożności. Zbyt gwałtowne podnoszenie temperatury może doprowadzić do tzw. wstrząsu poreanimacyjnego lub groźnych arytmii. Dlatego proces trwał kilkanaście godzin i odbywał się stopniowo. Każda zmiana temperatury była kontrolowana, a zespół medyczny przez cały czas czuwał przy pacjentce.
W takich przypadkach kluczowa jest współpraca całego personelu. Lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni muszą działać jak jeden organizm. Liczy się nie tylko sprzęt, ale także doświadczenie i umiejętność szybkiego podejmowania decyzji.
Dzięki intensywnej terapii udało się stopniowo przywrócić prawidłową temperaturę ciała i ustabilizować stan pacjentki. Personel mówi dziś o "darowanym życiu". Ten przypadek pokazuje, że nawet przy skrajnie obniżonej temperaturze ciała możliwe jest skuteczne leczenie, jeśli pomoc zostanie udzielona szybko i zgodnie z procedurami. "W medycynie nie wierzymy w przesądy! Wierzymy w lekarzy, pielęgniarki, ratowników medycznych oraz w ich wiedzę i doświadczenie" - podsumowano we wpisie.
Źródło: Facebook
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.