To będzie ostatnia zmiana czasu? KE bada 10 scenariuszy, w tym wpływ na zdrowie

Już w październiku po raz kolejny przestawiamy zegarki. Jednak Komisja Europejska – m.in. z inicjatywy Polski – zleciła nowe analizy i bada aż 10 scenariuszy rezygnacji z sezonowych zmian czasu w Unii Europejskiej.

Zmiana czasu bywa sympatyczna, gdy śpimy o godzinę dłużejZmiana czasu
Źródło zdjęć: © Materiały WP • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Mateusz Różański

W Polsce (oraz w całej Unii Europejskiej) czas letni skończy się w niedzielę 25 października 2026 r. O godzinie 3:00 wskazówki cofamy na godzinę 2:00, co oznacza spanie o godzinę dłużej.

Co na temat zmiany czasu mówią przepisy?

Datę tę w polskim prawie określa Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z 4 marca 2022 r. w sprawie wprowadzenia i odwołania czasu letniego środkowoeuropejskiego w latach 2022–2026. Co istotne, 25 października 2026 r. to ostatnia data ujęta w obecnym polskim rozporządzeniu. Sam fakt wygaśnięcia aktu prawnego nie oznacza jednak automatycznego zniesienia zmian czasu – to będzie wymagać wydania kolejnego rozporządzenia krajowego bądź zmian w prawie unijnym.


WIDEO
Prof. dr hab. n. med. Adam Wichniak, psychiatra, neurofizjolog kliniczny. Konferencja "Długowieczność zaczyna się od zdrowia"


Jak zmiana czasu wpływa na nasz organizm?

Choć zmiana czasu jest decyzją prawną i gospodarczą, dla ludzkiego ciała stanowi poważne wyzwanie biologiczne. Przestawienie zegarów zaburza nasz naturalny rytm okołodobowy, który ewolucyjnie regulowany jest przez światło słoneczne.

– Ewolucyjnie rytmikę naszych procesów fizjologicznych wyznacza światło słoneczne. Jego widmo i barwa to biologiczne czynniki, które wpływają najsilniej na nasz rytm funkcjonowania w ciągu doby. Od niego jest uzależnione funkcjonowanie naszego organizmu, praca ośrodkowego układu nerwowego, ale też praca innych systemów, układu krążenia, układu pokarmowego – tłumaczył w rozmowie z PAP prof. Mariusz Siemiński z Wydziału Nauk o Zdrowiu Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego

Naruszenie tego rytmu skutkuje problemami z zasypianiem, wahaniem sprawności intelektualnej, zaburzeniami trawienia czy bólami głowy, a u osób z chorobami układu krążenia może wywoływać groźne powikłania kardiologiczne. Eksperci wskazują wręcz na objawy przypominające zespół nagłej zmiany strefy czasowej (jet lag).

Ile trwa adaptacja do zmiany czasu i kiedy ryzyko jest największe?

Dostosowanie się do nowego harmonogramu nie następuje z dnia na dzień. Badania pokazują, że organizm potrzebuje zazwyczaj od trzech do siedmiu dni na pełną adaptację, choć u osób wrażliwych (seniorów, dzieci czy chorujących przewlekle) proces ten może przeciągnąć się nawet do dwóch tygodni.

Szczególnie trudny dla zdrowia jest marzec i przejście na czas letni, które zabiera nam godzinę snu. Statystyki medyczne i drogowe wskazują, że najbardziej niebezpieczne są pierwsze dwie doby po zmianie czasu. Obserwuje się wówczas wyraźny wzrost liczby zawałów serca oraz udarów mózgu. Rośnie też liczba wypadków drogowych spowodowanych sennością i spadkiem koncentracji. Ponadto odnotowuje się odczuwalny spadek wydajności w pracy oraz pogorszenie jakości snu (m.in. wybudzenia w fazie REM).

Właśnie te realne koszty zdrowotne sprawiają, że środowisko medyczne bardzo krytycznie ocenia dotychczasowe przepisy. – Środowisko lekarzy zajmujących się medycyną snu od dawna zgłasza, że dwukrotne przestawianie zegarków w ciągu roku to szkodliwy dla naszego zdrowia przeżytek. Wprowadza on bardzo duże zamieszanie w nasz rytm okołodobowy – objaśniał prof. Siemiński.

Propozycja zmiany

Na poziomie ogólnounijnym kwestię tę reguluje Dyrektywa 2000/84/WE, obligująca państwa członkowskie do przejścia na czas letni w ostatnią niedzielę marca i powrotu do czasu standardowego w ostatnią niedzielę października.

Procedura likwidacji zmian czasu utknęła w martwym punkcie w 2019 roku z powodu braku konsensusu między państwami członkowskimi co do wyboru jednego, stałego czasu (letniego bądź zimowego) oraz obaw o powstanie "mozaiki czasowej" w Europie.

Impuls do wznowienia rozmów dała Polska. Podczas polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej w 2025 r. przedstawiono propozycję dwuletniego, ogólnounijnego eksperymentu ze stałym czasem letnim. Pomysł ten zakładał sprawdzian, jak rezygnacja z przesunięć wskazówek wpłynie na funkcjonowanie gospodarki i obywateli w całej UE.

Komisja Europejska bada 10 scenariuszy

W odpowiedzi na polski wniosek i zapotrzebowanie państw członkowskich na świeże dane, Komisja Europejska w lutym 2026 r. uruchomiła kompleksowe badanie ewaluacyjne, powierzając je międzynarodowemu konsorcjum (Ecorys, Capgemini, Stratec, CE Delft).

Analiza, której wyniki mają zostać opublikowane do końca 2026 r., obejmuje konsultacje z administracjami państw członkowskich i koncentruje się na 10 głównych scenariuszach, uwzględniających:

  • wpływ na spójność jednolitego rynku i połączenia transgraniczne,
  • konsekwencje dla sektora transportu i logistyki,
  • rzeczywiste oszczędności energii elektrycznej,
  • wpływ na zdrowie publiczne oraz samopoczucie obywateli,
  • skutki potencjalnego powstania nowych stref czasowych między sąsiadującymi krajami.

Czy zmiana czasu w 2026 r. będzie ostatnią?

Na ten moment nie ma podstaw prawnych, by twierdzić, że jesień 2026 r. przyniesie ostatnią zmianę czasu. Rada UE podkreśla, że ostateczne decyzje polityczne nie zapadły.

Co więcej, w marcu 2026 r. Komisja Europejska opublikowała w Dzienniku Urzędowym UE harmonogram okresów czasu letniego na lata 2027–2031:

  • 2027 r.: 28 marca / 31 października
  • 2028 r.: 26 marca / 29 października
  • 2029 r.: 25 marca / 28 października
  • 2030 r.: 31 marca / 27 października
  • 2031 r.: 30 marca / 26 października

Wydanie tego kalendarza wynika z biurokratycznej konieczności stosowania wciąż obowiązującej Dyrektywy 2000/84/WE. Jeśli jednak analiza prowadzona w 2026 roku doprowadzi do porozumienia politycznego państw członkowskich i nowelizacji prawa unijnego, opublikowany harmonogram zostanie anulowany.

Źródła: PAP, Dziennik Gazeta Prawna

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie