Wegańskie burgery i mleko roślinne pod lupą. Toksyna uszkadza nerki i wątrobę

W produktach roślinnych wykryto toksyny wytwarzane przez grzyby. Naukowcy podkreślają, że sporadyczne spożycie nie powinno budzić obaw, ale dieta oparta głównie na produktach z mytotoksynami może zwiększać ryzyko uszkodzenia nerek, wątroby, a nawet przyczynić się do rozwoju choroby nowotworowej.

Roślinne burgery mogą zawierać mytotoksynyRoślinne burgery mogą zawierać mytotoksyny
Źródło zdjęć: © Getty Images | ChayTee
Magdalena Pietras

Mykotoksyny wykryte w produktach wegańskich i wegetariańskich

Naukowcy wykryli toksyny wytwarzane przez grzyby w setkach produktów wegetariańskich i wegańskich. Jak informuje pismo "Food Control", stwierdzone poziomy nie przekraczały jednak norm obowiązujących w Unii Europejskiej.

Chodzi o mykotoksyny, czyli naturalnie występujące toksyczne związki produkowane przez grzyby. Kontakt z nimi może być niekorzystny dla zdrowia, zwłaszcza przy długotrwałej ekspozycji. Tego typu substancje są częściej obecne w żywności pochodzenia roślinnego. Zboża, nasiona czy rośliny strączkowe mogą być narażone na rozwój pleśni zarówno podczas uprawy, jak i późniejszego przechowywania.

Przebadano 212 produktów dostępnych w sklepach

Badanie przeprowadzili eksperci z University of Parma we Włoszech oraz Cranfield University w Wielkiej Brytanii. Analizie poddano 212 roślinnych zamienników mięsa i napojów roślinnych dostępnych na brytyjskim rynku. Wśród sprawdzanych produktów znalazły się m.in. roślinne burgery, wegetariańskie kawałki kurczaka, wegańskie kiełbaski oraz napoje owsiane, migdałowe i sojowe.

Okazało się, że każdy z badanych produktów zawierał przynajmniej jedną z 19 analizowanych mykotoksyn. W wielu próbkach wykryto więcej niż jeden taki związek.

Poziomy nie przekraczały norm, ale eksperci apelują o monitoring

Autorzy badania zaznaczyli, że poziom mykotoksyn w testowanej żywności kupionej w Wielkiej Brytanii był niższy niż wartości zalecane w Unii Europejskiej. Ich zdaniem świadczy to o wysokich standardach jakości w brytyjskim przemyśle spożywczym.

Jednocześnie naukowcy przypominają, że nawet niewielkie ilości takich substancji, jeśli są spożywane regularnie, mogą zwiększać całkowitą ekspozycję organizmu. W skrajnych przypadkach narażenie na mykotoksyny może wiązać się m.in. z uszkodzeniem wątroby i nerek, osłabieniem odporności czy zwiększonym ryzykiem nowotworów.

Eksperci podkreślają, że pojedyncze spożycie takich produktów najpewniej nie stanowi zagrożenia. Problemem może być jednak dieta oparta niemal wyłącznie na żywności roślinnej, jeśli prowadzi do kumulowania się ekspozycji na mykotoksyny.

"Nie powinniśmy się obawiać"

Zdaniem badaczy potrzebne jest szersze monitorowanie surowców wykorzystywanych do produkcji żywności wegetariańskiej i wegańskiej.

Mykotoksyny występują naturalnie w żywności i nie da się ich całkowicie uniknąć. Jako konsumenci nie powinniśmy się obawiać ani zniechęcać do korzystania z różnorodnych produktów – podkreśliła Andrea Patriarca, wykładowczyni mikologii na Cranfield University.

– Jednakże, pojawienie się na rynku nowych produktów spożywczych budzi poważne obawy, ponieważ obecnie nie ma ustalonych przepisów dotyczących monitorowania mykotoksyn. Ściśle współpracujemy z różnymi sektorami przemysłu spożywczego, od rolników po firmy spożywcze, aby pomóc we wdrożeniu skutecznego zarządzania mykotoksynami, zintegrowanego z normami bezpieczeństwa żywności – dodała Patriarca.

Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródło: Polska Agencja Prasowa

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie