Wirus podwaja ryzyko raka jelita grubego. Nowe odkrycie naukowców
Naukowcy znaleźli dwa nieznane wcześniej wirusy ukryte w popularnej bakterii jelitowej. U chorych na raka jelita grubego taki zainfekowany szczep pojawiał się niemal dwa razy częściej niż u osób zdrowych. To szansa na lepszą profilaktykę tego nowotworu.
Wirusy wewnątrz bakterii
Rak jelita grubego pozostaje jednym z najpoważniejszych nowotworów na świecie: jest bardzo częsty i nadal odpowiada za ogromną liczbę zgonów. Nic dziwnego, że badacze szukają nowych sposobów, by wychwycić zagrożenie wcześniej niż w momencie, gdy pojawią się objawy. Najnowszy trop prowadzi… do wnętrza jelit, a konkretnie do mikroskopijnego życia bakterii i wirusów.
Zespół naukowców postanowił przyjrzeć się dysbiozie, czyli zaburzeniu równowagi mikrobiomu. W raku jelita grubego takie rozchwianie bywa widoczne, ale mikrobiom jest tak złożony, że trudno wskazać jeden element, który odpowiada za zwiększone ryzyko. Dlatego w badaniu opublikowanym w Communications Medicine skupiono się na jednym, bardzo powszechnym gatunku: Bacteroides fragilis. Ta bakteria występuje zarówno u osób zdrowych, jak i u pacjentów onkologicznych, więc kluczowe pytanie brzmiało: czym różnią się jej warianty?
Najpierw porównano bakterie pobrane od osób z rakiem jelita grubego i bez tej choroby, analizując ich materiał genetyczny. W próbkach od pacjentów z rakiem odkryto dwa wcześniej nieopisane wirusy obecne wewnątrz B. fragilis. Następnie sprawdzono setki próbek kału, by ocenić, czy ten sam sygnał pojawia się częściej w jednej z grup. Wynik był wyraźny.
- Te wirusy wykrywano znacznie częściej u osób z rakiem jelita grubego niż u tych, które go nie miały – wyjaśnia dr Michael Chuong, onkolog radioterapeuta z Miami Cancer Institute.
To odkrycie może pomóc lekarzom wychwycić osoby z wyższym ryzykiem
Co ważne, naukowcy nie mówią o prostym mechanizmie, w którym wirusy same wywołują raka. Chodzi raczej o to, że wirus może zmieniać funkcjonowanie bakterii, a bakterie – środowisko jelit.
- Wirusy mogą zmieniać sposób, w jaki zachowują się bakterie – podkreśla dr Chuong. - Choć nadal nie wiemy, czy bezpośrednio wywołują nowotwór, ich obecność może pomóc lekarzom identyfikować osoby z wyższym ryzykiem.
Statystycznie wygląda to tak: osoby z rakiem jelita grubego były niemal dwa razy bardziej skłonne do posiadania B. fragilis zakażonej tymi wirusami. To jeszcze nie powód, by panikować, ale sygnał, że warto badać nie tylko skład mikrobiomu, lecz także relacje w jego obrębie – na przykład to, jakie fagi (wirusy infekujące bakterie) pojawiają się w konkretnych szczepach.
Najbardziej praktyczny wniosek dotyczy diagnostyki. Jeśli kolejne badania potwierdzą zależność i wyjaśnią mechanizm, testy kału mogłyby zyskać nowe markery, które wskazują na zwiększone ryzyko i podpowiadają, kogo szybciej kierować na kolonoskopię. To ważne, bo w przesiewie liczy się prostota: im łatwiej wykonać badanie, tym większa szansa, że ludzie zrobią je na czas.
- To badanie sugeruje, że interakcja między bakteriami i wirusami w jelitach może odgrywać rolę w ryzyku raka jelita grubego – mówi dr Chuong. - W przyszłości testy wykrywające te wirusy w próbkach kału mogłyby pomóc wcześniej wykrywać nowotwór lub ulepszyć badania przesiewowe. Potrzeba jednak dalszych badań, zanim stanie się to elementem rutynowej opieki.
Aby uniknąć raka jelita grubego
A co można zrobić już dziś, zanim nauka przełoży się na nowe procedury? Eksperci niezmiennie wskazują na profilaktykę, zwłaszcza u osób z obciążeniem rodzinnym. W praktyce oznacza to:
· regularne badania przesiewowe (kolonoskopia lub testy stolca) w wieku zalecanym przez lekarza,
· dietę bogatą w błonnik (warzywa, owoce, pełne ziarna),
· ograniczenie czerwonego i przetworzonego mięsa,
· ruch i utrzymanie prawidłowej masy ciała,
· rezygnację z palenia oraz ograniczenie alkoholu.
Źródło: prevention.com, sdu.dk, doi.org
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.