"Wirusowa bomba zegarowa" długo nie daje objawów. Proste badanie może ją wykryć

Wirusowe zapalenie wątroby (WZW) wciąż stanowi jedno z największych wyzwań zdrowotnych na świecie. Według danych medycznych z wirusem typu B żyje ponad 270 mln osób, a z WZW typu C – kolejne 71 mln. Większość z tych zakażeń ma charakter przewlekły, a chorzy często nie wiedzą o swoim stanie zdrowia.

WZW może nieodwracalnie niszczyć wątrobęWZW może nieodwracalnie niszczyć wątrobę
Źródło zdjęć: © Getty
Dominika Najda

Ukryty wróg

Dr Beata Logiewa-Bazger, kierująca Oddziałem Obserwacyjno-Zakaźnym i Hepatologii Zakaźnej w Szpitalu Specjalistycznym w Chorzowie, podkreśla, że szczególnie niebezpieczne są zakażenia, które latami przebiegają bezobjawowo.

- Pacjent funkcjonuje normalnie, czasem ma lekko podwyższone próby wątrobowe, ale często są one bagatelizowane. Tymczasem infekcja postępuje i po latach może prowadzić do marskości wątroby, a nawet do niewydolności tego organu – zaznaczyła ekspertka cytowana przez PAP.

Ostra postać WZW, z wyraźnymi objawami jak żółtaczka czy osłabienie, skłania do szybkiej diagnostyki i leczenia. Inaczej jest w przypadkach przewlekłych, które nie alarmują, dopóki wątroba nie zostanie poważnie uszkodzona.

WZW - skala problemu

W zaawansowanych stadiach choroby mogą pojawić się wodobrzusze, obrzęki, encefalopatia wątrobowa, a w wielu przypadkach konieczny jest przeszczep.

Profilaktyka to podstawa

Specjalistka apeluje, by nie bagatelizować nawet subtelnych zmian w wynikach badań. Istnieją refundowane testy, które wykrywają markery wirusowego zapalenia wątroby typu B i C.

- To proste badanie, które można wykonać raz w roku. W razie dodatniego wyniku zapraszamy do naszych poradni specjalistycznych. Tam wykonujemy dalszą diagnostykę i – jeśli potwierdzi się przewlekła infekcja – kwalifikujemy pacjenta do leczenia przeciwwirusowego – dodaje dr Logiewa-Bazger.

Światowy Dzień Wirusowego Zapalenia Wątroby, obchodzony 28 lipca, ma przypominać o zagrożeniu, jakie stanowią wirusy WZW typu B i C. WZW C nazywane jest często "cichą epidemią" lub "wirusową bombą zegarową", ponieważ potrafi rozwijać się bez żadnych objawów nawet przez kilkanaście lat, a nieleczone może prowadzić do marskości, niewydolności, a także raka wątroby.

- Marskość wątroby to stan, w którym zdrowa tkanka zostaje zastąpiona przez tkankę łączną. Organ przestaje spełniać swoje funkcje. Nie produkuje białek, nie oczyszcza organizmu. To etap, który może wymagać przeszczepu, a w wielu przypadkach kończy się tragicznie - podsumowuje ekspertka.

Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie