Witamina D może pomóc w stanach przedcukrzycowych. Ważna jest dawka
Analiza badań klinicznych sugeruje, że witamina D może zwiększać szanse powrotu ze stanu przedcukrzycowego do prawidłowej glikemii. Eksperci podkreślają jednak: liczy się styl życia, a wysokie dawki wymagają ostrożności.
W tym artykule:
Witamina D, ale w połączeniu z dietą i ruchem
Stan przedcukrzycowy to etap, w którym poziom cukru we krwi jest podwyższony, ale nie spełnia jeszcze kryteriów cukrzycy typu 2. Dla wielu osób to sygnał alarmowy i jednocześnie szansa, by zatrzymać niekorzystny kierunek zmian. Najczęściej mówi się o redukcji masy ciała, ruchu i diecie, jednak coraz częściej w tym kontekście pojawia się także witamina D.
Witamina D jest kojarzona z kośćmi, ale badacze od dawna sprawdzają jej wpływ na metabolizm glukozy. W analizie prób klinicznych oceniono, czy suplementacja pomaga osobom ze stanu przedcukrzycowego wrócić do prawidłowych wartości cukru. Wniosek: przyjmowanie witaminy D zwiększało szansę normalizacji glikemii w porównaniu z placebo.
Kluczowe jest jednak to, że w badaniach suplementy stosowano obok regularnej aktywności fizycznej i zbilansowanego odżywiania - nie jako zamiennik, lecz jako możliwe uzupełnienie.
Witamina D w walce z rakiem jelita grubego
Dlaczego witamina D mogłaby działać?
Jedna z hipotez dotyczy komórek beta w trzustce, odpowiedzialnych za wydzielanie insuliny. Witamina D może wspierać ich funkcjonowanie i ułatwiać sekrecję hormonu, który pozwala tkankom wykorzystywać glukozę. Starszy autor analizy, diabetolog Anastassios Pittas, zwraca uwagę, że potencjalna korzyść nie jest uniwersalna.
- Jeśli nie masz stanu przedcukrzycowego, suplementacja nie pomoże ci w kontekście cukrzycy – mówi.
To podkreślenie, że badania celują w osoby z zaburzoną gospodarką cukrową, a nie w populację ogólną.
Drugim możliwym mechanizmem jest wpływ na przewlekły, niskiego stopnia stan zapalny. Taki proces bywa łączony z insulinoopornością i gorszym wychwytem glukozy przez mięśnie czy wątrobę. Jeśli witamina D pomaga ograniczać reakcję zapalną, może pośrednio poprawiać wrażliwość na insulinę.
Największe emocje budzą dawki. W badaniach uwzględnionych w analizie średnie dzienne spożycie wynosiło około 4300 IU, czyli znacznie powyżej typowych zaleceń żywieniowych. Z kolei wytyczne Endocrine Society z 2024 roku wskazywały, że dorośli z wysokim ryzykiem i stanem przedcukrzycowym mogą rozważać dawki powyżej zalecanego dziennego spożycia, aby ograniczyć ryzyko progresji do cukrzycy; w badaniach, na których oparto rekomendację, średnio wychodziło około 3500 IU na dobę.
Nie przesadzaj z ilością witaminy D
Równocześnie specjaliści podkreślają, by nie przesadzać z ilością. - Witamina D jest tak bezpieczna, że jeśli ktoś martwi się, że nie dostarcza jej wystarczająco z dietą lub ze słońca, powinien suplementować. Ale należy unikać megadawek powyżej 5000 IU dziennie - nie zbadano ich długoterminowego bezpieczeństwa – mówi JoAnn Manson z Harvard Medical School.
To ważne, bo witamina D rozpuszcza się w tłuszczach i w nadmiarze może się kumulować. Wątpliwości dotyczą m.in. ryzyka hiperkalcemii, czyli zbyt wysokiego stężenia wapnia we krwi. Rozalina McCoy z University of Maryland ostrzegała, że może to sprzyjać osłabieniu kości, kamicy nerkowej oraz problemom ze strony serca i układu nerwowego. Jednocześnie przypominała o podstawach profilaktyki.
- Uważam, że to decyzja indywidualna - i ostatecznie istnieją skuteczniejsze sposoby zapobiegania przejściu ze stanu przedcukrzycowego do cukrzycy, z naciskiem na optymalizację stylu życia – mówi.
W praktyce warto zacząć od fundamentów: codziennego ruchu, ograniczenia słodzonych napojów i wysokoprzetworzonej żywności, większej ilości warzyw oraz odpowiedniej podaży białka i błonnika. Suplementację witaminy D najlepiej traktować jako element planu - szczególnie że naturalnych źródeł w diecie jest niewiele (najwięcej mają tłuste ryby), a zimą synteza skórna jest ograniczona.
Jeśli ktoś ma stan przedcukrzycowy i rozważa wyższą dawkę, rozsądne jest oznaczenie poziomu 25(OH)D i omówienie wyniku z lekarzem, zwłaszcza przy chorobach nerek, skłonności do kamicy lub stosowaniu leków wpływających na gospodarkę wapniowo-fosforanową.
Marta Słupska, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródło: verywellhealth.com
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.