Wracają od szarlatanów do gabinetów lekarskich. "Gigantyczne koszty"
Walka z dezinformacją to jedno z najważniejszych wyzwań dla polskiego systemu opieki zdrowotnej. Konrad Madejczyk, rzecznik prasowy w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich i zastępca dyrektora Departamentu Współpracy, mówi wprost, że fałszywe przekazy medyczne generują gigantyczne koszty, a niektórzy pacjenci płacą za to najwyższą cenę.
Koszty dezinformacji
Konrad Madejczyk był gościem i jednym z prelegentów XI Kongresu Wyzwań Zdrowotnych. Partnerem medialnym wydarzenia było WP abcZdrowie. Rzecznik w rozmowie z portalem zaznaczył, że jednym z najważniejszych aktualnych wyzwań, w obszarze działania biura Rzecznika Praw Pacjenta, jest walka z dezinformacją. Jak wyjaśnił, wprowadzanie w błąd pacjentów istotnie wpływa na ich zdrowie, a nawet życie.
- Jeżeli mamy do czynienia z osobami, które czerpią korzyści z namawiania pacjentów do odejścia od terapii onkologicznych, to ci pacjenci później płacą najwyższą cenę - podkreśla Madejczyk. - Zdarzały się przypadki śmiertelne - przyznaje.
Dezinformacja to zarówno koszty zdrowotne, jak i finansowe. Rzecznik tłumaczy, że pacjenci, którzy wracają po nieudanym leczeniu od szarlatanów do gabinetów lekarskich, stają się dla systemu większym obciążeniem finansowym. - Ci pacjenci generują gigantyczne koszty - wyjaśnia.
Rozmowa z Konradem Madejczykiem - rzecznikiem prasowym RPP
40 tys. zgłoszonych informacji
Biuro Rzecznika Praw Pacjenta alarmuje, że skala medycznej dezinformacji w internecie jest bardzo duża. W ubiegłym roku NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa) zgłosiła ok. 40 tys. takich postów do platform internetowych, ale w większości przypadków (68 proc.) serwisy nie uznały ich za naruszające zasady. Jedynie około 20 proc. zgłoszonych treści zostało w jakiś sposób oznaczonych lub objętych moderacją, np. poprzez dodanie informacji, że są niezgodne z wiedzą medyczną. - Tutaj widzimy problem - mówi rzecznik.
"Wszyscy widzą potrzebę, by ukrócić te praktyki"
Działania RPP przeciwko pseudomedycynie mają szerokie wsparcie zarówno ze strony Ministerstwa Zdrowia, jak i środowiska lekarskiego, ponieważ to również bezpośrednio ich dotyka. Osoby szerzące dezinformację często atakują w sieci lekarzy, instytucje publiczne i przedstawicieli medycyny opartej na dowodach. - Wszyscy widzą potrzebę tego, żeby ukrócić te praktyki - akcentuje Madejczyk.
Jednocześnie rzecznik zaznacza, że nie chodzi o ograniczanie prawa do wyrażania własnych opinii w internecie. Problem pojawia się wtedy, gdy ktoś nie tylko promuje niepotwierdzone metody, ale jeszcze zaczyna na nich zarabiać, przedstawiając je jako skuteczne i bezpieczne dla zdrowia.
- Każdy z nas może czerpać wiedzę z internetu. Możemy sobie tę przysłowiową pijawkę przyłożyć, jeżeli mamy taką potrzebę, choć wiemy, że nie jest to działanie potwierdzone medycznie (...), ale jeżeli ktoś mówi, że moja pijawka jest dobra, ale musisz ją ode mnie kupić, no to to już jest zarabianie i to jest niebezpieczne - mówi rzecznik.
Lex szarlatan odpowiedzią na dezinformację?
Zwalczanie dezinformacji w obszarze opieki zdrowotnej wymaga zdecydowanych działań. Konrad Madejczyk wskazuje w rozmowie, że narzędziem do walki z nieprawdziwymi informacjami mogą być działania ustawowe - właśnie trwają prace nad tzw. lex szarlatan, a celem jest walka z osobami lub instytucjami działającymi w sieci na szkodę pacjentów. - To już jest tak naprawdę na końcowym etapie, czeka na Komitet Stały Rady Ministrów, więc myślę, że już niebawem będziemy mogli te zapisy ustawy wprowadzać w życie - doprecyzowuje.
"Lex szarlatan" to potoczna nazwa projektu nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, którego celem jest walka z pseudomedycyną i praktykami mogącymi wprowadzać pacjentów w błąd. Projekt zakłada m.in. wzmocnienie uprawnień Rzecznika Praw Pacjenta, możliwość szybszego reagowania na niebezpieczne pseudoterapie, wydawania publicznych ostrzeżeń oraz nakładania wysokich kar finansowych. Chodzi przede wszystkim o lepszą ochronę pacjentów przed osobami i podmiotami oferującymi metody niepoparte aktualną wiedzą medyczną.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.