Wrocław. Spór pacjentów z personelem szpitala. "Traktują nas gorzej niż więźniów"

W szpitalu w Obornikach Śląskich, będącym częścią Dolnośląskiego Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii, od miesięcy narasta konflikt między pacjentami a personelem. Chorzy twierdzą, że są pozbawieni dostępu do świeżego powietrza i podstawowych udogodnień, a dyrekcja szpitala zapewnia, że wszystkie zasady wynikają z przepisów i rygorów sanitarnych.

Pacjenci skarżą się na izolację. Szpital tłumaczy ograniczenia na oddziale gruźliczymPacjenci skarżą się na izolację. Szpital tłumaczy ograniczenia na oddziale gruźliczym
Źródło zdjęć: © Getty
Dominika Najda

"Gorzej niż więźniowie"

Pacjenci lecznicy podkreślają, że choć obiekt znajduje się w samym sercu lasu, możliwości spacerów są mocno ograniczone.

- Teraz możemy wychodzić do ogrodu zaledwie na godzinę, ale tylko w dni powszednie. Wyjścia są pod nadzorem rehabilitantek, a one mają wolne w weekendy i święta. Całymi dniami siedzimy więc w czterech ścianach, zamiast oddychać świeżym powietrzem, co jest wskazane przy naszych chorobach – powiedział w rozmowie z Wyborczą jeden z pacjentów z nieprątkującą postacią gruźlicy.

Według niego ograniczenia wprowadzono w czasie pandemii, gdy budynek został zamknięty i wyposażony w system kontroli dostępu. - To absurd, jesteśmy otoczeni lasem, ale jako chorzy na płuca, zamiast na świeżym powietrzu, całymi dniami tkwimy zamknięci w czterech ścianach. Traktują nas gorzej niż więźniów – dodaje.

Epidemia gruźlicy. Ta choroba przez stulecia zabiła miliony

Argumenty szpitala

Placówka tłumaczy, że obowiązek ograniczania swobody pacjentów wynika z przepisów prawa dotyczących gruźlicy. - Zgodnie z przepisami osoby chore na gruźlicę w okresie prątkowania podlegają obowiązkowej hospitalizacji. Oznacza to, że pacjenci nie mogą swobodnie opuszczać terenu szpitala, aby nie narażać innych na ryzyko zakażenia – wyjaśniała Wyborczej Aleksandra Osowicz, rzeczniczka DCOPiH.

Podkreśliła także, że pacjenci mają zapewnione zajęcia rehabilitacyjne na świeżym powietrzu, dostęp do balkonów i tarasów oraz opiekę psychologiczną. - Ograniczenie swobodnych wyjść nie jest arbitralną decyzją, tylko obowiązkiem wynikającym z prawa – dodała.

Różne doświadczenia pacjentów

Chorzy nie zgadzają się z tą narracją. Twierdzą, że nawet osoby z nieaktywną postacią gruźlicy lub innymi schorzeniami płuc poddawane są takim samym restrykcjom jak pacjenci zakaźni.

- Do miasteczka mamy około dwóch kilometrów. Poza tym pacjenci z gruźlicą, jeśli prątkują, są izolowani na oddziale. Wielu jest jednak takich, którzy mają postać nieaktywną gruźlicy lub inne choroby płuc, więc nie zakażają. Ograniczanie wyjść jest natomiast uciążliwe, bo ludzie leczą się tutaj nawet po dziewięć miesięcy – ocenia pacjent.

Dodatkowo pacjenci zwracają uwagę na braki organizacyjne. - Terapia polega na wielomiesięcznym pobycie, a pensjonariusze nie mają najprostszej pralki, choćby "frani". Teraz latem mogę sobie przeprać w rękach koszulkę, ale jesienią czy zimą to koszmar – mówił pacjent cytowany przez Wyborczą.

Rzeczniczka DCOPiH podkreśla, że szpital jest regularnie kontrolowany i spełnia rygorystyczne wymogi sanitarne. W 2024 roku otrzymał certyfikat ISO od Centrum Monitorowania Jakości, a latem 2025 roku pozytywnie przeszedł kontrolę Państwowego Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego.

Placówka zapowiada też zmiany – do końca września ma zostać uruchomiona pralnia dla pacjentów, zgodna z zaleceniami epidemiologicznymi. Jak zauważa Wyborcza, spór wokół szpitala "Leśne" obnaża napięcie między wymogami sanitarno-prawnymi a komfortem pacjentów przewlekle chorych. Chorzy apelują o więcej swobody i dostępu do świeżego powietrza, personel zaś powołuje się na przepisy i bezpieczeństwo publiczne.

Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. Gazeta Wyborcza

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie
Kardiolog wskazał najlepsze owoce na wieczór. Mówi też, czego lepiej unikać
Kardiolog wskazał najlepsze owoce na wieczór. Mówi też, czego lepiej unikać
Grzegorz Dziedzic nie pije od ponad 20 lat. "Całe moje życie to był alkohol"
Grzegorz Dziedzic nie pije od ponad 20 lat. "Całe moje życie to był alkohol"
Naukowcy zbadali 1426 dorosłych. Tak kawa może wpłynąć na wątrobę
Naukowcy zbadali 1426 dorosłych. Tak kawa może wpłynąć na wątrobę
"Zjada" wątrobę od środka. Ryzyko NAFLD rośnie diametralnie
"Zjada" wątrobę od środka. Ryzyko NAFLD rośnie diametralnie
Przełom w wykrywaniu alzheimera? Badanie krwi może wyprzedzić objawy
Przełom w wykrywaniu alzheimera? Badanie krwi może wyprzedzić objawy
Polacy masowo rezygnują z sanatoriów. Wyjazd możliwy nawet w kilka dni
Polacy masowo rezygnują z sanatoriów. Wyjazd możliwy nawet w kilka dni
Nowotwór nerki może długo nie dawać objawów. Tak bywa wykrywany
Nowotwór nerki może długo nie dawać objawów. Tak bywa wykrywany
Plan NFZ bez podpisu ministra. "Plan cięć jest realizowany"
Plan NFZ bez podpisu ministra. "Plan cięć jest realizowany"
Nowy projekt MZ. Leczenie HIV i HCV nie tylko dla ubezpieczonych
Nowy projekt MZ. Leczenie HIV i HCV nie tylko dla ubezpieczonych
Siódma osoba z zarzutami po śmierci 20-latka. Prokuratura oskarża pielęgniarkę
Siódma osoba z zarzutami po śmierci 20-latka. Prokuratura oskarża pielęgniarkę
"Test drugiego piętra". Zdradza, w jakiej kondycji jest serce
"Test drugiego piętra". Zdradza, w jakiej kondycji jest serce
Nielegalnie skopiował dane pacjentów. Samorząd promuje go na branżowej konferencji
Nielegalnie skopiował dane pacjentów. Samorząd promuje go na branżowej konferencji