Wypijał 2 litry napojów energetycznych dziennie. Taki był skutek

Sięgamy po nie, gdy brakuje nam sił, nie możemy się skoncentrować albo nie chcemy zasnąć. Napoje energetyczne - bo o nich mowa - mają dodać energii, poprawić wydolność i "postawić na nogi" w kilka minut. Jednak za obietnicą natychmiastowej mocy może kryć się wysokie ryzyko dla serca, nerek i układu nerwowego. Przekonał się o tym 21-latek, który wypijał kilka litrów napojów energetycznych dziennie, by przygotować się do zawodów sportowych.

Energetyki to nie tylko szybki zastrzyk mocy, ale też realne zagrożenie dla zdrowiaEnergetyki to nie tylko szybki zastrzyk mocy, ale też realne zagrożenie dla zdrowia
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Magdalena Pietras

Przypadek 21-latka

Jak informuje serwis Daily Mail, 21-letni mężczyzna z Turcji trafił na ostry dyżur z nudnościami i wymiotami. Przeprowadzone badania wykazały, że poziom kreatyniny w jego krwi był aż pięciokrotnie wyższy od normy, a fosforu trzykrotnie. To doprowadziło do diagnozy ostrego uszkodzenia nerek trzeciego stopnia, czyli do średniozaawansowanej niewydolności tego narządu.

Mężczyzna wcześniej nie zgłaszał żadnych poważnych problemów zdrowotnych, nie palił, nie pił alkoholu, nie stosował narkotyków, nie miał nadwagi. Jednak podczas wywiadu wyznał, że przez ostatni miesiąc wypijał około dwóch litrów, czyli nawet osiem puszek energetyka dziennie, by przygotować się do biegu, w którym chciał wystartować.

Jak zaznaczali lekarze, tak znaczne zaburzenie pracy nerek oznacza, że organizm nie jest w stanie skutecznie usuwać toksyn z krwi, co w skrajnych przypadkach może prowadzić do zawału serca, udaru lub niewydolności wielonarządowej.

Dlaczego energetyki są szkodliwe?

Napoje energetyczne zawierają duże ilości kofeiny, czyli substancji psychoaktywnej, która pobudza układ nerwowy. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) szacuje, że u dzieci bezpieczna dawka kofeiny nie powinna przekraczać 3 mg na każdy kilogram masy ciała – to około 100 mg dla 10-latka. Tymczasem standardowa puszka 250 ml zawiera średnio 80 mg kofeiny, a większe opakowania (500 ml) – nawet 160 mg. Do tego dochodzą inne źródła kofeiny, takie jak cola, herbata czy czekolada.

W składzie energetyków często pojawia się też tauryna, guarana i ekstrakty roślinne. Jak podkreśla Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej (NCEŻ), ich połączenie może potęgować działanie kofeiny, zwiększając ryzyko kołatania serca, bezsenności i nadciśnienia.

Cukier – połowa dziennego limitu w jednej puszce

Wysoka zawartość kofeiny to niejedyny problem. Przeciętny napój energetyczny dostarcza aż 10–11 g cukru w 100 ml, czyli 25–27 g w małej puszce – to połowa maksymalnej dziennej ilości cukru zalecanej dla dorosłej osoby na diecie 2000 kcal.

Nadmiar cukru przyczynia się nie tylko do próchnicy, ale również do otyłości, insulinooporności i cukrzycy typu 2. Popularne wersje "zero cukru" wcale nie są zdrowsze – jak wynika z raportu WHO, stosowanie słodzików nie przynosi trwałych efektów w redukcji masy ciała.

Skutki uboczne: od bólu głowy po zaburzenia rytmu serca

Jak informuje NCEŻ, po wypiciu energetyka nawet co trzeci młody człowiek odczuwa nieprzyjemne objawy, w tym:

  • kołatanie serca,

  • bóle głowy,

  • rozdrażnienie,

  • uczucie silnego rozbicia.

W literaturze medycznej opisywano też przypadki zawałów serca i zaburzeń rytmu, a w Polsce doszło do śmiertelnego zatrucia po spożyciu napoju przygotowanego z czystej kofeiny.

U dzieci regularne picie energetyków wiąże się częściej z bólami brzucha, problemami ze snem i trudnościami w koncentracji. Sięganie po takie napoje zamiast odpoczynku tylko maskuje zmęczenie i może prowadzić do przewlekłego wyczerpania.

Rynek wciąż rośnie mimo ograniczeń

Od 1 stycznia 2024 r. w Polsce obowiązuje zakaz sprzedaży napojów energetycznych z kofeiną powyżej 150 mg/l lub z tauryną osobom poniżej 18 roku życia, a także zakaz sprzedaży ich w szkołach i automatach.

Mimo to rynek rośnie. Według danych NielsenIQ, w okresie od kwietnia 2024 do marca 2025 roku sprzedaż napojów energetycznych i sportowych wzrosła o 380 tys. hektolitrów, a szczególnie dynamicznie rozwijały się napoje witaminowe (+36 proc.) i sportowe (+19 proc.).

Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. Daily Mail
  2. Wiadomości Spożywcze
  3. Narodwe Centrum Edukacji Żywieniowej

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie
Wystarczy garść, by wesprzeć serce. Wpływają na poziom cholesterolu
Wystarczy garść, by wesprzeć serce. Wpływają na poziom cholesterolu
To może być następca Ozempiku. Nawet 20 proc. masy ciała mniej w rok
To może być następca Ozempiku. Nawet 20 proc. masy ciała mniej w rok
Marchew z czarnymi plamami? Ekspert: Atak przez kilka grzybów jednocześnie
Marchew z czarnymi plamami? Ekspert: Atak przez kilka grzybów jednocześnie
Profilaktyka onkologiczna w Polsce. Wiedza rośnie, ale nawyków wciąż brakuje
Profilaktyka onkologiczna w Polsce. Wiedza rośnie, ale nawyków wciąż brakuje
Prof. Mazurowski skończył 100 lat. To wybitny neurochirurg
Prof. Mazurowski skończył 100 lat. To wybitny neurochirurg
Jak poznać polskie truskawki? Zwróć uwagę na te szczegóły
Jak poznać polskie truskawki? Zwróć uwagę na te szczegóły
Lekarze bez pełnych pensji. Szpital w Lesku walczy o przetrwanie
Lekarze bez pełnych pensji. Szpital w Lesku walczy o przetrwanie
Królowa polskich pól. Może chronić przed rakiem żołądka, jelit
Królowa polskich pól. Może chronić przed rakiem żołądka, jelit
Płynne wsparcie wątroby. Te napoje poleca gastroenterolog
Płynne wsparcie wątroby. Te napoje poleca gastroenterolog
Skutki limitowania. TAVI ratuje życie, ale chorzy czekają miesiącami
Skutki limitowania. TAVI ratuje życie, ale chorzy czekają miesiącami
Odwiedzał żonę w szpitalu. Kamery nagrały, co zrobił
Odwiedzał żonę w szpitalu. Kamery nagrały, co zrobił
Lekarz może stracić prawo do zawodu. To jego żona zawiadomiła prokuraturę
Lekarz może stracić prawo do zawodu. To jego żona zawiadomiła prokuraturę